Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Artur Szalpuk: Będę prawdziwym facetem

Artur Szalpuk: Będę prawdziwym facetem

fot. Joanna Skólimowska

- Wszyscy siebie pytamy, jak to możliwe - tak wygraną Politechniki Warszawskiej z Effectorem Kielce skomentował przyjmujący stołecznego AZS-u, Artur Szalpuk. - Pokazaliśmy się z bardzo złej strony - dodaje.

Sromotna porażka w pierwszym secie, odrobienie pięciopunktowej przewagi w tie-breaku i ostateczna wygrana 3:2. Jak to zrobiliście?

Artur Szalpuk: – No właśnie, jak to się stało? Wszyscy siebie pytamy, jak to możliwe. Graliśmy tu naprawdę słabo. W ogóle tego nie rozumiem. Przed meczem z bydgoską drużyną treningi wyglądały słabo, a mecz nam wyszedł. Przed spotkaniem z Effectorem Kielce treningi były naprawdę fajne, był to jeden z lepszych tygodni. Wychodzimy na boisko i nagle nic się nie działo, nic nie wychodziło.

W pierwszej partii kielczanie wygrali z druzgocącą przewagą.



– Wszystkie sety były słabe. Tylko pojedynczy gracze z naszej drużyny zaprezentowali swój poziom. Ogólnie jako drużyna pokazaliśmy się z bardzo złej strony.

W pierwszym secie miałeś kilka nieudanych akcji. Trener Bednaruk przywołał cię do kwadratu dla rezerwowych, ponieważ rzeczywiście coś nie szło, czy ustaliliście to przed meczem?

– Nie, to nie dlatego, że było słabo (śmiech). Szczerze mówiąc, rzeczywiście zdjął mnie z boiska, bo trzeba było coś naprawić. Jeżeli to ma pomóc drużynie, to niech mnie zdejmuje, tak się do tego ustosunkuję.

Kiedy rozmawialiśmy w ubiegłym sezonie, wspominałeś, że masz problem z pozbieraniem się po błędach. Udało ci się z tym uporać?

– W tym meczu miałem bardzo dużo nieudanych akcji. Jeszcze tego nie zwalczyłem, ale jest zdecydowanie lepiej. Wciąż jeszcze nie jestem z siebie zadowolony, jeśli o to chodzi. Mam nadzieję, że w tym sezonie uda mi się to wyeliminować i że będę już prawdziwym facetem na boisku, a nie lalusiem (śmiech).

Wydaje mi się, że jesteś bardzo krytyczny wobec siebie. W sektorze dla mediów pojawiły się głosy, że jeśli AZS wygra ten mecz to MVP będzie Artur Szalpuk.

– Oj nagrody, kogo one obchodzą? To jest miły dodatek dla nas. Nie muszę dostawać statuetki MVP. Jeśli mamy wygrywać mecze, grając w taki sposób, to jest mi to obojętne, kto dostanie tę nagrodę. Gratuluję Mateuszowi (Mateusz Sacharewicz – przyp. red.) zdobycia wyróżnienia. Ja się cieszę, że wygraliśmy mecz.

Trener Bednaruk wprowadził do gry niemal wszystkich zawodników, bardzo rotował składem. Taką mieliście taktykę, czy też tego wymagała sytuacja?

– To jest pytanie do Kuby (Jakub Bednaruk – przyp. red.), ale dla mnie wyglądało to tak, że ratował sytuację i chciał nam pomóc. Udało mu się z tymi zmianami. Ciężko powiedzieć, jaki był jego cel. Tak jak zapytałaś na początku – „jak to się stało”, tak i my zadajemy sobie to pytanie, i zawodnicy z Kielc również, ale cieszymy się, że to my wygraliśmy ten mecz i zdobyliśmy dwa punkty, a to spore osiągnięcie przy takiej grze.

Jeśli chodzi o zawodników Politechniki Warszawskiej, pojawiło się wielu nowych graczy. Czujesz się lepiej wśród równolatków?

– Odpowiem nieco inaczej. Wiem, jak dla młodych zawodników ważne jest, by mieć wokół siebie doświadczonych graczy, którzy pomogą w trudnych momentach, podpowiedzą coś, czasem zwrócą uwagę na niewłaściwe zagrania czy zachowania. W tym momencie u nas chyba tylko Piotr Lipiński może pełnić taką rolę. Później jest może Jakub Radomski, Mateusz Sacharewicz, ale oni mają po dwadzieścia kilka lat. Mamy bardzo młodą drużynę. Uważam, że przydałoby się kilku starszych graczy. Mamy taki zespół, jaki mamy i wspieramy się w grze. Młody musi wspierać młodego.

W tym sezonie do PlusLigi weszły kolejne dwa zespoły. Myślisz, że rozszerzenie ekstraklasy to dobry krok?

– Moim zdaniem jest to dobre posunięcie, gdyż jest więcej miejsca do grania dla nowych zawodników. To, że liga jest zamknięta, sprawia, że kluby nie boją się tak bardzo wystawiać tych młodych, bo drużyna nie może spaść po prostu, więc nie będą ściągać jakichś zagranicznych zawodników, nazwijmy to „średniej klasy”, przepraszam za to wyrażenie – to nie jest brak szacunku. Kluby będą stawiać na polską młodzież i dzięki temu ja i koledzy możemy grać w takim klubie, jakim jest AZS Politechnika Warszawska.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved