Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: W stolicy AZS i Effector podzieliły się punktami

PlusLiga: W stolicy AZS i Effector podzieliły się punktami

fot. plusliga.pl

Pełen wahań w grze, zwrotów akcji i zaciętej walki był mecz AZS-u Politechniki Warszawskiej z Effectorem Kielce. Ostatecznie o wygranej w starciu dwóch najmłodszych drużyn w PlusLidze zdecydował tie-break, a w nim lepsi okazali się stołeczni.

Inauguracyjna partia rozpoczęła się od rywalizacji punkt za punkt. Choć warszawianie na początku prowadzili 2:0, to przeciwnicy szybko wyrównali wynik, by tuż przed przerwą techniczną objąć dwupunktowe prowadzenie dzięki dobrym zagraniom Sławomira Jungiewicza. Po powrocie pod siatkę błąd w zagrywce popełnił Grzegorz Pająk. To jednak nie przeszkodziło kielczanom w zwiększaniu swojej przewagi. Mimo starań Michała Filipa to wciąż goście dominowali na parkiecie. Błędy podopiecznych Jakuba Bednaruka w połączeniu z dobrą postawą Mateusza Bieńka pozwoliły kielczanom zejść na drugą przerwę techniczną z siedmioma oczkami zapasu. Po wznowieniu gry drużyna Dariusza Daszkiewicza coraz pewniej zmierzała do wygrania partii. Bardzo dobre zagrywki Adriana Staszewskiego i efektywny blok gości szybko doprowadziły do piłki setowej. Wygraną sprezentował przeciwnikom Aleksander Śliwka, zagrywając w siatkę.

Zmotywowani podopieczni Bednaruka powrócili na parkiet i od razu zdołali wypracować trzypunktową przewagę. Dobrą grą wyróżniał się Artur Szalpuk. Na pierwszej przerwie technicznej gospodarze mogli cieszyć się czteropunktową przewagą, którą udało im się utrzymać niemal do końca drugiej odsłony. Efektywne ataki Bartłomieja Lemańskiego przeplatane skutecznym blokiem warszawian sprawiły, że miejscowi prowadzili 16:12 na kolejnej przerwie technicznej. Po powrocie pod siatkę swoje trzy grosze ponownie wtrącił Lemański. Choć Adrian Buchowski i Marcin Janusz ze wszystkich sił starali się dogonić gospodarzy, AZS zdołał wywalczyć piłkę setową (24:18). Skuteczny atak kielczan i błąd Szalpuka nie pozwoliły warszawianom od razu cieszyć się ze zwycięstwa. Partię zakończył Bieniek, zagrywając w siatkę.

Początek trzeciej partii był bliźniaczo podobny do pierwszego seta: gra toczyła się pod znakiem rywalizacji punkt za punkt. Na pierwszej przerwie technicznej to kielczanie mogli cieszyć się z nieznacznej przewagi dzięki skutecznemu zagraniu Buchowskiego. Po powrocie pod siatkę goście prezentowali się zdecydowanie lepiej niż rywale. Świetna zagrywka Staszewskiego i błędy warszawian pozwoliły podopiecznym Daszkiewicza zejść na drugą przerwę techniczną z trzema oczkami zapasu. Po pauzie kielczanie wciąż zwiększali swoją dominację. Na boisku szczególnie wyróżniał się kielecki kapitan. Przyjezdni wywalczyli piłkę meczową dzięki skutecznemu blokowi na Śliwce. Michał Filip sprezentował rywalom ostatni punkt, zagrywając w aut.

Czwarta odsłona rozpoczęła się od znacznego prowadzenia gości. Warszawianie jednak szybko zdołali odrobić straty dzięki skutecznemu blokowi i dobrej postawie Szalpuka. Mimo to kielczanie mogli cieszyć się z dwóch oczek przewagi na pierwszej przerwie technicznej, co zawdzięczali świetnej grze Jungiewicza. Po powrocie pod siatkę aż do kolejnej pauzy kielczanie sukcesywnie zwiększali swoją dominację (16:10). Powrót na boisko okazał się szczęśliwszy dla stołecznych inżynierów. Przy zagrywce Szalpuka warszawianie nie tylko zdołali odrobić straty, ale też objąć prowadzenie. Szczęśliwą passę podopiecznych Bednaruka przerwał Patryk Strzeżek, atakując w siatkę. Gra ponownie stanęła pod znakiem rywalizacji punkt za punkt. Dopiero blok na Staszewskim i świetny atak Mateusza Sacharewicza dały AZS-owi dwa oczka przewagi i piłkę setową. Odsłonę zakończył Filip, zdobywając punkt bezpośrednio z zagrywki.

Mateusz Bieniek rozpoczął tie-braka od serii udanych zagrywek, czym sprezentował swojej drużynie prowadzenie 5:0. Dopiero jego pomyłka pozwoliła warszawianom przejąć pałeczkę. Kolejne błędy siatkarzy z Kielc nie miały dużego wpływu na wynik. Przy zamianie stron podopieczni Daszkiewicza prowadzi 8:4. Po wznowieniu gry świetnymi zagraniami popisał się Waldemar Świrydowicz. Jego akcje przeplatane efektywnymi zagraniami Szalpuka pozwoliły warszawianom wyrównać wynik. Od tego momentu niemal do końca spotkania trwała rywalizacja punkt za punkt. Warszawianie trzykrotnie odebrali przeciwnikom szansę zakończenia meczu. Skuteczny blok podopiecznych Bednaruka pozwolił gospodarzom cieszyć się ze zwycięstwa.

MVP meczu: Mateusz Sacharewicz

AZS Politechnika Warszawska – Effector Kielce 3:2
(13:25, 25:20, 19:25, 25:21, 19:17)

Składy zespołów:
Politechnika: Lipiński (2), Lemański (5), Filip (21), Śliwka (3), Szalpuk (14), Sacharewicz (14), Olenderek (libero) oraz Strzeżek (2), Radomski (1), Świrydowicz (5), Bieńkowski i Mordyl
Effector: Jungiewicz (21), Maćkowiak (4), Staszewski (13), Buchowski (9), Pająk (2), Bieniek (20), Kaczmarek (libero) oraz Janusz (4) i Penczew

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki oraz tabela PlusLigi



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved