Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Bydgoszczanie od 0:2 do 3:2

PlusLiga: Bydgoszczanie od 0:2 do 3:2

fot. archiwum

Nieudanie nowy sezon we własnej hali zainaugurowali siatkarze Indykpolu AZS-u Olsztyn. Podopieczni Krzysztofa Stelmacha w meczu z zespołem z Bydgoszczy prowadzili już 2:0, ale potem... stanęli. Ostatecznie przegrali w tie-breaku.

Już początek spotkania obfitował w przedłużone akcje, co zapowiadało spore emocje w całym meczu. Jako pierwsi na prowadzenie wysforowali się gospodarze, a spora w tym zasługa dobrych zbić Frantiska Ogurcaka. Wprawdzie udany blok Wojciecha Jurkiewicza na środku dał przyjezdnym chwilowo remis, ale ich błędy spowodowały, że przegrywali oni na pierwszej przerwie technicznej 6:8. Z biegiem czasu zaczął powiększać się dystans punktowy pomiędzy oboma zespołami, a działo się tak przez kłopoty bydgoszczan z przyjęciem zagrywek Piotra Haina i Levi Cabrala. Pojedyncze udane zbicia Marcina Walińskiego nie były w stanie odmienić obrazu gry po stronie podopiecznych trenera Heynena. Wprawdzie błąd odbicia Michała Potery pozwolił im zbliżyć się do olsztynian na jeden punkt, ale ci mieli w swoich szeregach skutecznie prezentującego się Grzegorza Szymańskiego, a czapa Haina na środku siatki spowodowała, że akademicy ponownie przejęli inicjatywę na boisku. W końcówce udaną kiwką popisał się jeszcze Juraj Zatko, a gospodarze pewnie wygrali premierową odsłonę 25:20.

Podopieczni trenera Stelmacha od mocnego uderzenia rozpoczęli drugą odsłonę. W dużej mierze dzięki świetnym zagrywkom Szymańskiego już na jej początku odskoczyli od przeciwników na cztery oczka. W dodatku dobrze prezentowali się w bloku, a bydgoscy skrzydłowi mieli spore kłopoty z kończeniem ataków, w efekcie czego goście wciąż musieli gonić wynik (4:8). Udana kontra Jarosza na moment pozwoliła im zbliżyć się do akademików, lecz dwie punktowe zagrywki Cabrala sprawiły, że sytuacja zespołu znad Brdy robiła się coraz trudniejsza. Kiedy zagrywką Tomasza Bonisławskiego pocelował Hain, gospodarze wygrywali już 17:10, ale przyjezdnych do walki próbował poderwać Waliński. W kolejnych minutach oba zespoły grały cios za cios, ale dobre serwisy Justina Duffa i skończona kontra przez Walińskiego dały jeszcze nadzieję bydgoszczanom na odwrócenie losów tej partii (19:21). Jednak końcówka bezapelacyjnie należała do akademików, którzy najpierw zatrzymali blokiem Jarosza, a as serwisowy Cabrala praktycznie przypieczętował ich triumf (25:20).

Na początku trzeciego seta walka toczyła się cios za cios, a dobra zagrywka Dawida Guni pozwoliła bydgoszczanom prowadzić nawet 3:2, ale fatalna skuteczność w ataku Konstantina Cupkovicia w połączeniu z mocnymi zbiciami Szymańskiego spowodowały, że to olsztynianie szybko zaczęli kontrolować boiskowe wydarzenia (8:5). Jednak Szymańskiemu zaczęły przytrafiać się błędy, a dwie skuteczne kontry Jarosza pozwoliły ekipie znad Brdy wrócić do gry. Wówczas coś zacięło się w grze gospodarzy, a po czapie na Pawle Adamajtisie przegrywali oni 11:14, a na drugim czasie technicznym 12:16. Podopieczni trenera Stelmacha próbowali odrabiać straty, lecz w tym fragmencie ich gra nie była już tak efektywna. Z kolei przyjezdni coraz pewniej poczynali sobie na skrzydłach, przez co kroczyli do sukcesu w tym secie. Wprawdzie w końcówce dwoma punktowymi zagrywkami popisał się jeszcze Ogurcak, ale zbicie Jarosza przypieczętowało zwycięstwo gości w trzeciej części pojedynku (25:23).



Czwarta odsłona rozpoczęła się fatalnie dla akademików. Autowe zbicia Cabrala i Adamajtisa w połączeniu z coraz skuteczniejszą grą na skrzydłach Jarosza i Cupkovicia sprawiły, że podopieczni trenera Heynena szybko wysforowali się na znaczne prowadzenie (8:2). W kolejnych minutach ich gra zaczęła się nakręcać, zaś olsztynianie mieli problemy z wykończeniem akcji. Wprawdzie asem serwisowym popisał się Krzysztof Gulak, lecz jedna jaskółka wiosny nie uczyniła, a pewnie grający zespół znad Brdy dzielił i rządził na boisku. Wyraźnie rozegrał się Cupković, a i inni jego koledzy dokładali punkty, w efekcie czego przyjezdni wygrywali 16:8. Skuteczność w ataku kompletnie stracił Ogurcak, a zbicie ze środka Guni dało gościom aż dziesięciopunktowe prowadzenie. W końcówce Na tym jednak nie zamierzali poprzestawać, wykorzystując bezlitośnie wszelkie niedokładności rywali. Ostatecznie rozgromili ich 25:9.

Od początku tie-breaka żaden z zespołów nie zamierzał odpuszczać, a walka toczyła się cios za cios. Dopiero udana kontra Walińskiego pozwoliła bydgoszczanom odskoczyć od przeciwników na dwa oczka. Wówczas o czas poprosił trener Stelmach, ale nie przyniósł on efektu, bowiem przy zmianie stron jego podopieczni wciąż przegrywali dwoma punktami. W kolejnych minutach akademicy popełniali sporo błędów, a zwycięstwo coraz bardziej się od nich oddalało. Ostatecznie siatkarze znad Brdy wygrali 15:12, a kropkę nad i postawił Waliński.

Najlepszym zawodnikiem spotkania wybrany został Jakub Jarosz.

Indykpol AZS Olsztyn – Transfer Bydgoszcz 2:3
(25:20, 25:20, 23:25, 9:25, 12:15)


Składy zespołów:

AZS: Zniszczoł (7), Szymański (17), Zatko (2), Hain (12), Ogurcak (16), Cebral (11), Potera (libero) oraz Dobrowolski, Gulak (2), Adamajtis (4), Zajder i Łuka
Transfer: Marshall (1), Jurkiewicz (5), Jarosz (18), Cupković (13), Woicki (5), Gunia (5), Nally (libero) oraz Nowakowski, Duff (7), Waliński (15), Wolański i Bonisławski

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved