Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Camper idzie jak burza, Ślepsk wciąż bez zwycięstwa

I liga M: Camper idzie jak burza, Ślepsk wciąż bez zwycięstwa

fot. archiwum

Tempa nie zwalnia Camper Wyszków. Mistrz I ligi w trzecim meczu odniósł trzecie zwycięstwo. Tym razem na pokonanie podopiecznych trenera Sucha recepty nie znaleźli siatkarze Ślepska Suwałki, a porażka 0:3 sprawiła, że oni wciąż są bez wygranej.

Mecz świetnie rozpoczął się dla gości, którzy za sprawą Tomasza Ruteckiego wyszli na prowadzenie 3:0. Wprawdzie chwilę później asem serwisowym popisał się Kacper Gonciarz, ale po drugiej stronie siatki swoje trzy grosze w ataku dołożył Jakub Peszko, a goście utrzymywali dwu-, trzypunktową przewagę nad suwalczanami. Podopieczni trenera Poskrobko na moment doprowadzili do remisu, lecz dwie mocne zagrywki Jakuba Kowalczyka w połączeniu z błędem w ataku Wojciecha Winnika spowodowały, że inicjatywę na boisku ponownie zaczęli przejmować mistrzowie I ligi. Ślepsk próbował odrabiać straty, ale goście mieli w swoich szeregach Łukasza Kaczorowskiego, który kończył ważne piłki, a dzięki temu Camper wciąż dyktował warunki gry. W końcówce gospodarze, za sprawą Przemysława Smolińskiego, zbliżyli się jeszcze do przeciwników, ale popsuta zagrywka Winnika przypieczętowała sukces wyszkowian w premierowej odsłonie (25:22).

W drugiej partii przyjezdni nie zamierzali zwalniać tempa, a udana kontra Peszko spowodowała, że wysforowali się na prowadzenie 5:3. Jednak tym razem suwalczanie nie zamierzali tanio sprzedawać skóry, a as serwisowy Krzysztofa Modzelewskiego pozwolił im doprowadzić do remisu jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną. W kolejnych minutach oba zespoły szły łeb w łeb, a blok na Dariuszu Szuliku dał nawet dwupunktową przewagę gospodarzom, choć nie cieszyli się z niej zbyt długo, gdyż szybko ponownie na świetlnej tablicy pojawił się remis. Dopiero po drugim czasie technicznym zbicie Kaczorowskiego i szczelny blok gości sprawiły, że szala zwycięstwa zaczęła przechylać się na ich stronę (18:16). Chwilę później w ataku pomylił się Karol Rawiak, a kolejna udana kontra Peszko przybliżała wyszkowian do triumfu w drugim secie. Wprawdzie Ślepsk próbował ratować się dobrą grą w bloku, ale kiwka Konrada Woronieckiego przypieczętowała zwycięstwo gości w drugiej partii (25:21).

Od początku trzeciej odsłony walka toczyła się cios za cios, choć obie drużyny udane akcje przeplatały błędami. Dopiero po przerwie technicznej błędne zagrania Bartłomieja Klutha dały trzy oczka przewagi podopiecznym trenera Sucha. Wówczas wydawało się, że na dobre przejmą oni inicjatywę na boisku, ale szybko za swoje nieudane zagrania zrehabilitował się młody atakujący gospodarzy, a czapa na Kaczorowskim dała suwalczanom upragniony remis. W kolejnych minutach oba zespoły szły łeb w łeb. Co prawda na chwilę na dwupunktowe prowadzenie wysforowali się goście, ale Ślepsk ponownie blokiem zniwelował straty. W końcówce szala zwycięstwa przechlała się raz na jedną, raz na drugą stronę, a triumfatora wyłonić musiała dopiero gra na przewagi. Wojnę nerwów lepiej wytrzymali wyszkowianie, którzy dzięki Szulikowi wygrali 27:25 i zapisali na swoim koncie kolejne zwycięstwo.



Ślepsk Suwałki – Camper Wyszków 0:3
(22:25, 21:25, 25:27)

Składy zespołów:

Ślepsk: Gonciarz, Winnik, Rawiak, Skrzypkowski, Smoliński, Rudzewicz, Andrzejewski (libero) oraz Modzelewski, Schamlewski, Kluth i Urbanowicz
Camper: Kaczorowski, Woroniecki, Szulik, Kowalczyk, Rutecki, Peszko, Sobczak (libero) oraz Wojtkowski, Zrajkowski, Główczyński i Faryna

Zoabcz również:
Wyniki 3. kolejki oraz tabela Krispol I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved