Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: W Jastrzębiu-Zdroju pojedynek Dawida z Goliatem

PlusLiga: W Jastrzębiu-Zdroju pojedynek Dawida z Goliatem

fot. archiwum

Inne cele, możliwości, skrajnie inne budżety - kluby z Częstochowy i Jastrzębia-Zdroju na papierze dzieli przepaść. Młodzi akademicy nie raz pokazywali, że potrafią grać i urywać punkty mocniejszym rywalom. Czy nowe transfery AZS-u będą asem z rękawa?

Po ostatnim sezonie akademików spod Jasnej Góry dotknęła prawdziwa rewolucja kadrowa, wciąż jednak włodarze klubu z Częstochowy trzymają się zasady stawiania na młodzież. I tak w zestawieniu czternastki zespołów PlusLigi to akademicy mają najmłodszy kadrowo zespół. Średnia wieku podopiecznych Marka Kardoša to nieco ponad 21 lat. Tym razem sięgnięto też po wzmocnienia zagraniczne, w roli reżysera gry postawiono na doświadczonego Hiszpana – Miguela De Amo, krótko później skład zespołu uzupełnił Białorusin – Maksim Khilko. Kiedy wydawało się, że częstochowianie mają skompletowany skład, w ostatnich dniach z obozu akademików napłynęły kolejne informacje. Szeregi zespołu wzmocnił 24-letni środkowy z Białorusi, zawodnik o imponujących parametrach w ataku, mający być dużym wsparciem dla młodych środkowych AZS-u – Artur Udrys. Występ Białorusina w jutrzejszym meczu niemal do końca stał pod znakiem zapytania, formalności zostały dopełnione i zawodnik otrzyma szansę zadebiutowania na parkietach PlusLigi. W jakim wymiarze Udrys zaprezentuje się w meczu 2. kolejki? Tego nie wiadomo, zawodnik jednak już od jakiegoś czasu trenuje z zespołem z Częstochowy i jak zapewnia szkoleniowiec akademików, jest gotowy do gry.

Po meczu 1. kolejki siatkarskiej ekstraklasy mimo końcowego rozstrzygnięcia sympatycy AZS-u Częstochowa mogli dostrzec promyk nadziei w grze swojego zespołu. Młodzi zawodnicy, jak Michał Kaczyński czy Rafał Szymura, pokazali się z dobrej strony. Podobać może się także gra hiszpańskiego rozgrywającego. Doświadczony zawodnik prowadzi wyjątkowo szybką grę i interesująco może zapowiadać się jego rywalizacja z Michałem Masnym, broniącym barw klubu z Jastrzębia-Zdroju. Jutrzejszych gości nie omija jednak pech, podczas rozgrzewki przed pierwszym meczem zmagań ligowych kapitan akademików Michał Bąkiewicz doznał urazu. Wyniki rezonansu magnetycznego wykluczyły poważne uszkodzenia, jednak zawodnika czeka przerwa w grze. Występ przyjmującego AZS-u jutro jest wykluczony, sporo wskazuje jednak, że już w meczu 3. kolejki kapitan częstochowian będzie mógł na boisku wspomóc swoich kolegów. Podopieczni Marka Kardoša zdają sobie sprawę z pozycji, z jakiej przystępują do sobotniej rywalizacji. – Nie będziemy faworytami tego spotkania, ale nie mamy nic do stracenia. Będziemy walczyć, damy z siebie wszystko na boisku. Jestem dobrej myśli i mam nadzieję, że przywieziemy jakieś punkty z Jastrzębia-Zdroju – w rozmowie ze Strefą Siatkówki mówił Konrad Buczek.

Przed częstochowianami jednak wyjątkowe wyzwanie, po drugiej stronie siatki staną pretendenci do walki o medale, brązowi medaliści ubiegłego sezonu PlusLigi i elitarnej Ligi Mistrzów. Ekipę z Jastrzębia-Zdroju także dotknęły przetasowania, jednak jak zapewniają przedstawiciele klubu, rotacje nie wpłynęły negatywnie na jakość drużyny. Kadrowo to jastrzębianie mają wszelkie atuty i to oni będą faworytem spotkania. W okresie przygotowawczym prowadzony przez Roberto Piazzę zespół radził sobie ze zmiennym szczęściem, jednak na etapie gry o stawkę brązowi medaliści ubiegłego sezonu nie zawiedli. W meczu inaugurującym rozgrywki ligowe jastrzębianie wypunktowali rywali z Bielska-Białej. – Jesteśmy bardziej zadowoleni z wyniku niż z samej naszej gry. Dobrze, że zdobyliśmy trzy punkty, bo wiadomo, że pierwsze mecze bywają niebezpieczne. Na pewno mamy jeszcze nad czym pracować – mówił po meczu Michał Łasko. Mimo swoich szans bielszczanie nie zdołali urwać rywalom choćby seta, mocnym punktem gospodarzy była gra na środku siatki. Obok uznanego MVP spotkania Patryka Czarnowskiego z dobrej strony pokazał się Alen Pajenk. Przy niewątpliwym atucie, jakim w przypadku podopiecznych Roberto Piazzy była gra w bloku, rysą na ocenie poczynań zespołu ze Śląska kładła się dokładność przyjęcia. Czy historia się powtórzy, a swoją szansę wykorzystają akademicy?



Z pewnością na papierze faworytem meczu będą gospodarze, jastrzębianie mają też wszelkie atuty, by móc myśleć o kolejnym komplecie punktów i utrzymaniu wywalczonego po 1. kolejce fotelu lidera. Podopieczni Roberto Piazzy będą mieć po swojej stronie także wsparcie miejscowych kibiców, jednak czy to wystarczy? Czy Michał Łasko i spółka odbiorą nadzieję częstochowianom? Przed rokiem na tym samym etapie jastrzębianie wręcz rozbili młodych akademików, wygrywając 3:0. W Częstochowie wciąż jednak pamięta się lepsze czasy, kiedy to skazywani na porażkę siatkarze AZS-u pokazywali charakter w walce z wyżej notowanymi rywalami, jak to miało miejsce chociażby trzy sezony temu. Która z historii powtórzy się jutro? Spotkanie 2. kolejki PlusLigi w Jastrzębiu-Zdroju zaplanowano na jutro, początek meczu o godz. 17:00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved