Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: AZS zagra o kolejne punkty, Effector o pierwsze zwycięstwo

PlusLiga: AZS zagra o kolejne punkty, Effector o pierwsze zwycięstwo

fot. archiwum

W sobotnie popołudnie warszawscy akademicy staną przed szansą na zdobycie kolejnych punktów do ligowej tabeli. Ich przeciwnikiem będzie Effector Kielce, którego siatkarze z kolei przyjadą do stolicy z nadzieją na pierwsze zwycięstwo w tym sezonie.

Ledwo zaczął się ligowy sezon, a już o AZS-ie Politechnika Warszawska zrobiło się głośno. Ta bowiem drużyna była sprawcą największej, a właściwie też i jedynej niespodzianki w pierwszej kolejce PlusLigi. Zespół złożony głównie z 19-latków, wzmocnionych doświadczonym Piotrem Lipińskim na rozegraniu, w meczu wyjazdowym pokonał ekipę z Bydgoszczy 3:2, mimo że przegrywał już w setach 0:2. Akademicy zaczęli to spotkanie nieco stremowani, ale już jak się rozkręcili, to byli nie do zatrzymania. MVP spotkania został siatkarz, który nominalnie jest przyjmującym, ale ze względu na kontuzję Pawła Mikołajczaka wspomaga drużynę na ataku. Mowa tu o Michale Filipie, który zdobył aż 30 punktów w tym meczu, z czego 2 zagrywką i 5 blokiem, kończąc przy tym 64% ataków. Także jego dwaj koledzy na skrzydłach spisali się bardzo dobrze, bowiem Aleksander Śliwka zapisał na swoim koncie 20 oczek przy skuteczności 53%, a Artur Szalpuk 18 oczek, zamieniając na punkty 58% ataków.

O wiele mniej udany początek sezonu miał Effector Kielce, który w inauguracji przegrał na własnym boisku 0:3 z Cerrad Czarnymi Radom. Dwa pierwsze sety były praktyczne bez historii, dopiero w trzecim kielczanie odrobili straty z 16:12 na 20:21, ale i tak tę partię przegrali. Patrząc na statystyki, od razu widać, dlaczego podopieczni Dariusza Daszkiewicza nie odnieśli sukcesu – kończyli zaledwie 38% ataków, podczas gdy rywale aż 53%, mimo gorszego przyjęcia. Zawiódł nowy nabytek Effectora, Rozalin Penczew, który nie skończył ani jednego ataku i szybko zastąpił go na boisku Adrian Buchowski. Sławomir Jungiewicz też nie zachwycał skutecznością – 33% to stanowczo za mało, jedynie środkowi jeszcze mieli względnie dobrą efektywność – 67%. Po takim meczu siatkarze z województwa świętokrzyskiego z pewnością będą chcieli się zrehabilitować i zdobyć pierwsze w tym sezonie punkty.

Ale to wcale nie będzie takie proste. Porównując potencjał obu drużyn, widać, że w obu dominują w składzie młodzi, szerzej nieznani zawodnicy. Oba zespoły zostały gruntownie przebudowane przed sezonem. Przewagą warszawian może być to, że zaczęli rozgrywki od wygranej, co mogło ich tylko pozytywnie nakręcić. Z drugiej strony zagrają pierwsze spotkanie przed własną publicznością i nie wiadomo jak na to zareagują. Kielczanie na pewno będą chcieli pokazać, że tak słabego meczu jak z Czarnymi to już nie zagrają i że też potrafią wygrywać. Jednak nadal ich sytuacja kadrowa nie wygląda za dobrze – Dariusz Daszkiewicz nadal nie może skorzystać z usług Bartosza Krzyśka wracającego po kontuzji, a co gorsza, uraz żeber eliminuje na najbliższe tygodnie norweskiego środkowego, Andreasa Takvama. Mimo to, kielczanie się nie poddają. – Chłopakom potrzeba troszeczkę czasu, by okrzepnąć. Być może następnym razem wygramy wolą walki. Oby stało się to jak najszybciej. Do Warszawy jedziemy po zwycięstwo – powiedział na łamach serwisu cksport.pl trener kielczan. Niemniej jednak bojowe nastroje panują w obozie akademików. – Na pewno wyjdziemy i również z Kielcami będziemy grać na 100%. Nieważne zresztą z kim, zawsze będziemy tak grać i cieszyć się tak samo po każdej wygranej akcji – zadeklarował Michał Filip. O tym, czy warszawianie będą kontynuować swoją dobrą passę, czy może to kielczanie sięgną po pierwsze w tym sezonie zwycięstwo, przekonamy się już w sobotni wieczór. Początek spotkania o godz. 18.00.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved