Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. H: Chinki pozostały w grze o półfinał

MŚ, gr. H: Chinki pozostały w grze o półfinał

fot. FIVB

Spotkanie z Dominikankami było dla Chinek meczem o być albo nie być w walce o najlepszą czwórkę MŚ. Po niełatwym meczu Azjatki pokonały rywalki 3:2. O tym, która z drużyn, oprócz Brazylii, zagra w półfinale, zadecyduje mecz Brazylijek z Dominikankami.

Początek meczu świetnie ułożył się dla Chinek, ale udane zbicia Bethanii De La Cruz pozwoliły Dominikankom wrócić do gry. Wprawdzie chwilę później w ich szeregach pojawiły się kłopoty z przyjęciem zagrywek rywalek, ale po krótkotrwałym kryzysie podopieczne trenera Kwieka wzięły się do pracy, a skuteczna kontra Prishilli Rivery dała im minimalną przewagę na przerwie technicznej (8:7). Po niej walka toczyła się cios za cios. Dopiero udana akcja Ting Zhu zaczęła przechylać szalę zwycięstwa na korzyść Azjatek. Jednak punktowa zagrywka Niverki Marte sprawiła, że wynik ponownie zaczął oscylować wokół remisu. W decydujących momentach premierowej odsłony znacznie lepiej w ataku prezentowały się siatkarki z Karaibów, a mocne zbicia Rivery i De La Cruz prowadziły je do sukcesu. Chinki nie grały tak skutecznie, zarówno w defensywie, jak i w ofensywie, a dotknięcie przez nie siatki przypieczętowało ich porażkę w tej części meczu (22:25).

W drugiej partii Dominikanki nie zamierzały zwalniać tempa. Już na jej początku świetnie zaprezentowały się w obronie oraz w ataku, a przy stanie 4:1 o czas dla swojego zespołu poprosiła trener Lang Ping. Jej podopieczne tylko pojedynczymi udanymi akcjami potrafiły odpowiedzieć przeciwniczkom, więc wciąż musiały odrabiać straty (4:8). Wydawało się, że seria bloków Yang Junjing pozwoli Azjatkom wrócić do gry, ale chwilę później skuteczną kontrą popisała się Gina Mambru, a podopieczne trenera Kwieka ponownie przejęły inicjatywę na boisku. Wprawdzie Chinki prezentowały bardziej urozmaiconą siatkówkę, ale to schematyczna gra lewym skrzydłem ich przeciwniczek okazywała się bardziej skuteczna. Szczególnie nie do zatrzymania była De La Cruz. W dodatku w końcówce podopieczne trenerki Lang Ping pomyliły się w ataku, a Dominikanki ostatecznie triumfowały 25:23.

W pierwszych minutach trzeciego seta obie drużyny szły łeb w łeb, ale ponownie różnicę w wyniku zrobiła De La Cruz, która do dobrej postawy w ataku dołożyła kąśliwe zagrywki. Dzięki temu Dominikanki odskoczyły od przeciwniczek na trzy oczka (8:5). Kiedy błąd na rozegraniu popełniła Zhen Jingsi, Chinki przegrywały już 11:7, ale po raz kolejny ich poprawna postawa w bloku pozwoliła im doprowadzić do remisu. Jednak z każdą kolejną akcją w szeregi podopiecznych trenerki Lang Ping zaczęła wkradać się nerwowość, a as serwisowy rywalek spowodował, że siatkarki z Karaibów wygrywały już 20:17. Ich moment słabszej postawy dodał wiatru w żagle Azjatkom, a skuteczne zbicia ich skrzydłowych pozwoliły im nie tylko doprowadzić do remisu, ale także rozstrzygnąć tę część meczu na swoją korzyść (25:23).



Wygrana w trzeciej odsłonie wyraźnie dodała Chinkom wiatru w żagle, w ich szeregach coraz lepiej w ataku prezentowała się Zhu, a oczka dodawały także obie środkowe. Z kolei Dominikanki nieco straciły rezon, a ich gra skrzydłami nie była już tak skuteczna, w efekcie czego przegrywały na pierwszej przerwie technicznej 6:8. Wówczas jednak przypomniała o sobie De La Cruz, a jej mocne zbicia spowodowały, że wynik zaczął oscylować wokół remisu. W kolejnych akcjach obie drużyny obdzielały się soczystymi uderzeniami, a na świetlnej tablicy co rusz pojawiał się remis. Dopiero zbicie przechodzącej piłki przez Wei Qiuyue zaczęło przybliżać Azjatki do tie-breaka. W końcówce Dominikankom wyraźnie zabrakło doświadczenia, a skuteczna gra chińskich skrzydłowych dała im zwycięstwo (25:23).

Od początku tie-breaka obie drużyny zażarcie rywalizowały o każdy punkt. Jednak szczęśliwa zagrywka Zhu sprawiła, że Azjatki jeszcze przed zmianą stron odskoczyły od rywalek na dwa oczka. Szczelny blok pozwolił Dominikankom odrobić straty, a po udanej kontrze De La Cruz prowadziły one nawet 12:11, ale końcówka po raz kolejny należała do podopiecznych trenerki Lang Ping, które dzięki dobrej postawie w polu serwisowym wygrały 15:12, a w całym spotkaniu 3:2. Teraz Chinkom pozostanie czekanie na rezultat jutrzejszego starcia Dominikanek z Brazylijkami.

Chiny – Dominikana 3:2
(22:25, 23:25, 25:23, 25:23, 15:12)

Składy zespołów:
Chiny: Zhu (25), J. Yang (13), Hui (13), Zeng (12), Xu (6), Wei (1), Shan (libero) oraz F. Yang (8), Yuan (7), Shen (2), Liu i Wang
Dominikana: De La Cruz (39), Rivera (22), Mambru (13), Valdez (8), Fersola (5), Marte (3), Castillo (libero) oraz Martinez (2), Pena i Binet

Zobacz również:
Wyniki III rundy mistrzostw świata siatkarek

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved