Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Kto zaskoczy, a kto rozczaruje– przed 3. kolejką Krispol I ligi

Kto zaskoczy, a kto rozczaruje– przed 3. kolejką Krispol I ligi

fot. archiwum

Przed nami już trzecia kolejka Krispol I ligi. Dojdzie w niej do dwóch konfrontacji zespołów znajdujących się w czołówce. O pierwsze punkty powalczą także drużyny z Siedlec i Zawiercia, zaś o pierwsze zwycięstwo Ślepsk i Caro.

W najbliższy weekend lider z Wrześni we własnej hali podejmie Victorię PWSZ Wałbrzych, która plasuje się na piątej pozycji, więc zapewne już tak łatwo o punkty mu nie będzie. Wprawdzie sporym atutem Krispolu będzie własna hala, ale podopieczni trenera Janczaka do Wielkopolski przyjadą podrażnieni ostatnią porażką ze Stalą AZS PWSZ Nysa, zatem można spodziewać się ciekawego widowiska. – Przed nami bardzo ważne spotkania. Dopiero one tak naprawdę pokażą, w którym miejscu obecnie jesteśmy i czy rzeczywiście warto upatrywać nas w gronie kandydatów do zwycięstwa w lidze. Jednak jest to dopiero początek ligi, drużyny jeszcze się dobrze nie znają, więc każdy wynik jest możliwy – powiedział rozgrywający wrzesińskiego zespołu, Krzysztof Antosik.

Emocji nie powinno zabraknąć również w Nysie, gdzie zmierzą się dwa dotychczas niepokonane zespoły, czyli miejscowa Stal oraz Espadon Szczecin. Obie drużyny dotychczas zgromadziły na swoim koncie po pięć punktów i za wszelką cenę będą chciały podtrzymać zwycięską passę. Podopieczni trenera Bułkowskiego mogą wykorzystać atut własnej hali oraz mniej falującą grę, za to po stronie szczecinian jest doświadczenie niektórych zawodników. – Nasza gra na razie będzie falowała. Trenujemy przecież zaledwie od półtora miesiąca, a sparingów mieliśmy bardzo niewiele. Poza tym chłopcy dopiero schodzą z najwyższych obciążeń – podkreślił II trener beniaminka, Michał Doliński.

Interesująco powinno być także w Ostrołęce, gdzie miejscowy Pekpol podejmie Aluron Wartę Zawiercie. Oba zespoły nie są w najlepszych humorach po dwóch kolejkach, choć znacznie więcej do udowodnienia sobie i swoim kibicom mają podopieczni trenera Semeniuka, którzy nie zdobyli jeszcze ani jednego punktu w lidze. Gracze znad Narwi również zaliczyli ostatnio wpadkę w Kętach, więc wydaje się, że pierwszy mecz przed własną publicznością będzie dla nich doskonałą okazją do zrehabilitowania się za poprzednią porażkę. Na papierze oba zespoły dysponują porównywalnym potencjałem, ale najwyraźniej na razie beniaminek płaci frycowe za grę na zapleczu elity. Dodatkowym smaczkiem tego spotkania będzie fakt, że transmisję z niego przeprowadzi TVP Sport.



Jak na razie zawodzi Caro Rzeczyca, które poniosło dwie wyjazdowe porażki z zespołami naszpikowanymi młodymi zawodnikami. Teraz jednak podopiecznych trenera Sobczyńskiego czeka inauguracja sezonu przed własną publicznością, w której podejmą AGH 100RK AZS Kraków. Wprawdzie ekipa z Małopolski ma na swoim koncie już jedno zwycięstwo, ale wciąż ma nad czym pracować. Wytypowanie wyniku tego spotkania jest trochę jak wróżenie z fusów, bowiem jak na razie oba zespoły fragmenty dobrej gry przeplatają sporą ilością błędów własnych. Zatem ta drużyna, która w sobotę popełni mniej błędów, będzie miała większe szanse na sukces.

O sprawienie kolejnej niespodzianki spróbują pokusić się uczniowie Szkoły Mistrzostwa Sportowego ze Spały, którzy tym razem udadzą się do Siedlec, gdzie zmierzą się z tamtejszym KPS-em. Na pewno po ostatniej wygranej z Caro Rzeczyca humory wśród podopiecznych trenera Nawrockiego są bardzo pozytywne, więc liczą oni na podtrzymanie zwycięskiej passy. – Jedziemy do Siedlec z tym samym celem, z którym zawsze wychodzimy na boisko – po zwycięstwo – zapowiada środkowy SMS-u, Jakub Zwiech. Ale wicemistrzowie I ligi nie zamierzają ułatwiać zadania przyjezdnym, tym bardziej że jak na razie mają gorszy dorobek punktowy od najbliższych przeciwników. Co więcej, drużyna trenera Gerymskiego nie zdobyła jeszcze żadnego punktu, a pojedynek z SMS-em ma być dla niej punktem przełomowym, od którego rozwiąże się worek z wygranymi.

Trudne zadanie czeka Ślepsk Suwałki, który rozegra trzeci mecz przed własną publicznością. Tym razem jego rywalem będzie Camper Wyszków, który nie zaznał jeszcze goryczy porażki w tym sezonie, więc powinien być faworytem sobotniej konfrontacji. Z kolei podopieczni trenera Poskrobko nie zaznali jeszcze smaku zwycięstwa w rozpoczętych niedawno rozgrywkach, zatem na pewno zrobią wszystko, aby przerwać złą passę, a kluczem do ich sukcesu może się okazać zagrywka, którą postraszyli już Espadon. – Wyszkowski zespół jedynie ze zmianami kosmetycznymi gra już od kilku lat, co jest jego dużą siłą. Ale my na pewno będziemy walczyć o zwycięstwo i nie położymy się przed mistrzem I ligi – zapowiada libero suwalskiej drużyny, Krzysztof Andrzejewski.

Ostatnią parę trzeciej kolejki stanowią Avia Świdnik oraz Kęczanin Kęty, czyli ekipy, które przed sezonem były typowane do rywalizacji o utrzymanie. Jednak oba te zespoły już udowodniły, że nie zamierzają być statystami w rozgrywkach. Żółto-niebiescy ograli Caro Rzeczyca, a podopieczni trenera Błasiaka wykazali wyższość nad Pekpolem. Bez wątpienia można powiedzieć, że sobotni pojedynek dla obu zespołów będzie starciem za sześć punktów. Być może atutem świdniczan okaże się własna hala, jednak warto pamiętać, że w obu zespołach jest sporo młodych zawodników, którzy nie zawsze prezentują stabilną grę. Ten zespół, który w sobotę będzie miał mniejsze wahania formy, odniesie ważne zwycięstwo.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved