Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Klaudia Grzelak: To był dla mnie naprawdę ważny dzień

Klaudia Grzelak: To był dla mnie naprawdę ważny dzień

fot. archiwum

W pierwszym spotkaniu w Orlen Lidze KSZO Ostrowiec Św. przegrał z Treflem Sopot. Siatkarki beniaminka pozostawiły po sobie bardzo dobre wrażenie. - Świetnie rozpoczynałyśmy dwa pierwsze sety, ale zawodziłyśmy w końcówkach - powiedziała 18-letnia Klaudia Grzelak.

Czy zdobycie mistrzostwa Europy kadetek pozwoliło ci nabrać pewności siebie. Uważasz, że ten sukces teraz procentuje?

Klaudia Grzelak:Na pewno w jakimś stopniu zwiększyło to moje poczucie wartości jako zawodnika, lecz mistrzostwo Europy zdobyłam wraz z drużyną w kwietniu zeszłego roku. To, gdzie jestem teraz, zawdzięczam tylko i wyłącznie ciężkiej i systematycznej pracy na treningach. To one zawsze procentują, nie tytuły.

W niedzielę zadebiutowałaś na parkietach Orlen Ligi. Jakie to uczucie, czy właśnie tak wyobrażałaś sobie ten moment?

– To był mój pierwszy w życiu mecz w Orlen Lidze, dlatego był to dla mnie naprawdę bardzo ważny dzień. Nie ukrywam, że się trochę denerwowałam, lecz gdy miałam okazję wejść na boisko, zupełnie zapomniałam o stresie. Granie przy tak ogromnej publiczności to coś niesamowitego!

Jesteś najmłodszą zawodniczką w zespole. Inne siatkarki starają się doradzać, wspierać?

– Oczywiście. Na każdym treningu zawsze mogę liczyć na cenne rady starszych, doświadczonych koleżanek. Pomagają, podpowiadają, mówią, co robię dobrze, a co muszę jeszcze poprawić. Cieszę się, że mogę z nimi trenować, bo mam szansę nauczyć się od nich wielu nowych rzeczy.

Choć macie w składzie dwie doświadczone przyjmujące, trener Parkitny już w pierwszym meczu sezonu pokazał, że ma zaufanie także do ciebie. Jaką rolę dla siebie widzisz w tej drużynie?

– Jestem najmłodszą zawodniczką w zespole. Mam świadomość tego, że trudno będzie mi się przebić do wyjściowego składu, dlatego mam zamiar wykorzystywać każdą szansę, którą da mi trener i pomóc w każdy możliwy sposób, gdy będzie taka potrzeba.

Z sopociankami przez dwa sety grałyście jak równy z równym, a mimo to w końcówce rywalki zawsze potrafiły wydrzeć wam zwycięstwo. Wynikało to ze zdenerwowania?

– Świetnie rozpoczynałyśmy dwa pierwsze sety, ale zawodziłyśmy w końcówkach, mimo prowadzenia nad sopociankami. Może za szybko się ucieszyłyśmy i wdarła się niepotrzebna dekoncentracja. Trudno mi powiedzieć, z czego to wynikało.

W drugim secie Martę Wójcik zastąpiła Ewelina Tobiasz. Była to decyzja trenera czy zmiana wymuszona kontuzją Marty?

– Niestety nasza rozgrywająca doznała kontuzji w trakcie meczu, więc trener zadecydował, że Ewelina dokończy mecz, a Marta opuści boisko.

Kolejny mecz znowu gracie z silnym rywalem, będzie nim MKS Dąbrowa Górnicza. Macie już za sobą ten pierwszy, historyczny pojedynek, teraz będzie już tylko łatwiej?

– Moim zdaniem mecz inauguracyjny przeciwko drużynie z Sopotu pokazał, że potrafimy grać bardzo dobrą siatkówkę i nie boimy się silnych przeciwników. Pierwszy mecz mamy już za sobą, dlatego kolejne na pewno będziemy grać na większym „luzie”. Myślę, że jeśli podejdziemy do sobotniego starcia z Dąbrową tak samo odważnie jak w niedzielę, będzie naprawdę dobrze.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved