Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Orlen Liga: Niespodzianek na otwarcie nie było

Orlen Liga: Niespodzianek na otwarcie nie było

fot. archiwum

1. kolejkę rozgrywek Orlen Ligi rozłożono na raty, a w miniony weekend rozegrano cztery z sześciu zaplanowanych pojedynków. Dwa pozostałe przełożone są na listopad. Na inaugurację ligi faworyzowane od początku drużyny nie zawiodły i wygrały swoje starcia.

Całą ligę rozpoczęło bardzo ciekawe spotkanie w Rzeszowie, gdzie beniaminek – Developres podejmował Chemika Police – mistrza Polski. Jak się okazało, młody rzeszowski zespół nie przestraszył się dużo bardziej doświadczonych i utytułowanych rywalek stojących po drugiej stronie siatki. Policzanki, ze względu na reprezentacyjne obowiązki części swoich zawodniczek, nie zagrały w swoim najsilniejszym zestawieniu. Jednak to, które pojawiło się na Podpromiu, teoretycznie powinno poradzić sobie bez problemu z ekipą Developresu. W dodatku mistrzynie Polski miały pewne ułatwienie, uzyskały bowiem po błędach rywalek aż 32 punkty, oddając im w ten sposób o 10 oczek mniej. Gdyby w końcówce trzeciej odsłony miejscowe ograniczyły błędy, sytuacja mogłaby być ciekawa. W drużynie beniaminka ciężar zdobywania punktów umiejętnie wzięły na siebie Olszówka (10), Szeremeta (11) oraz Śliwińska (12). Cała trójka mimo to nie zapisała na swoim koncie dobrej skuteczności w ataku – ta średnio wynosiła 35%. Śliwińska jednak ciągnęła grę swojego zespołu zagrywką, a Olszówka dodatkowo dobrze spisywała się w przyjęciu, to pozwoliło Developresowi wygrać jedną partię. Statystyki aż tak bardzo nie przemawiają za Chemikiem. Policzanki miały problem z przyjęciem, które w całym meczu było ciut gorsze niż u rywalek. W ataku mistrzynie Polski również nie spisywały się dużo lepiej, popełniając sporą liczbę błędów. Tych jednak było więcej po stronie gospodyń, co zapobiegło większej niespodziance na otwarcie sezonu Orlen Ligi.

Seta w pierwszym meczu rozgrywek 2014/2015 straciły także wicemistrzynie Polski – Impel Wrocław. Siatkarki Pałacu Bydgoszcz zaskoczyły rywalki i od pierwszego gwizdka przewodziły w partii premierowej, a wygrały ją do 22. W kolejnych setach ekipa z Wrocławia nie pozwoliła sobie na dekoncentrację. Na boisku już w pierwszej odsłonie, z ławki rezerwowych, pojawiła się Mroczkowska, która pociągnęła grę swojej drużyny, zdobywając 12 punktów w ataku (52% skuteczności) i dokładając do tego jedno oczko blokiem. Jednak na największe uznanie zasługuje po wrocławskiej stronie rozgrywająca Denis Hanke, która była najlepiej punktującą w tym meczu – zdobyła 17 punktów dla swojego zespołu – sześć zagrywką, siedem atakiem i cztery blokiem. Choć pałacanki próbowały tym ostatnim elementem także nawiązać walkę z rywalkami (10 bloków w całym meczu), to jednak popełniały sporą liczbę błędów i nie wykorzystywały swoich okazji w ataku, w którym uzyskały tylko 32% skuteczności.

Drugi z beniaminków Orlen Ligi – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski zupełnie nie poradził sobie w rywalizacji z Treflem Sopot. Jeszcze w pierwszej odsłonie ostrowczanki umiejętnie walczyły z rywalkami i przewodziły w meczu, a trener Micelli musiał rotować składem. Ostatecznie w zaciętej końcówce sopockiej drużynie udało się przechylić szalę zwycięstwa. W ekipie Trefla najlepiej radziły sobie najbardziej obciążone w ataku Anna Miros i Klaudia Kaczorowska. Dobrą zmianę dała także Magdalena Damaske, która może nie spisywała się najlepiej w ataku (7 punktów na 26 prób), ale zdobywała ważne punkty blokiem i momentami potrafiła uspokoić przyjęcie swojej drużyny. Po drugiej stronie siatki ciężar gry spoczął na Joannie Kuligowskiej, która punktowała zarówno blokiem, zagrywką, jak i atakiem, notując w tym ostatnim elemencie 55% skuteczności. Zarówno Trefl, jak i KSZO tego meczu nie mogą uznać za udany, dla sopockiej drużyny jedyną korzyścią z niego wyniesioną są trzy punkty do ligowej tabeli. Obie drużyny zyskały także dużo materiału do analizy i odnalazły w swojej grze mankamenty do poprawy w najbliższym czasie.



W Dąbrowie Górniczej drużyna gospodarzy w pierwszej kolejce pokonała w szybkich trzech setach Naftę Piła. Przyjezdne w żadnym elemencie nie były w stanie nawiązać walki z rywalkami, a trener Kwapisiewicz nie wskórał nic zmianami. Rotowanie pilskim składem nie przynosiło żadnych efektów, a MKS przewodził pewnie od początku do końca. Pilanki raz po raz napotykały dąbrowski blok, a jeśli nie trafiały w ręce przeciwniczek, to uderzały w aut. Drużyna z Zagłębia blokiem zdobyła 11 punktów, w dodatku pilanki popełniły w natarciu 10 dodatkowych błędów. Choć gospodynie również się myliły, zwłaszcza w polu zagrywki, to jednak dużo skuteczniej spisywały się w ataku (44% do 27%). Spotkanie bez większej historii zakończyło się po niespełna 70 minutach gry. – W meczu przeciwko pilskiej ekipie pokazaliśmy to wszystko, co wychodzi nam najlepiej na treningach – cieszył się po wygranej szkoleniowiec dąbrowianek.

W listopadowych zaległych meczach 1. kolejki BKS Bielsko-Biała będzie podejmował Legionovię, natomiast Muszynianka zmierzy się we własnej hali z Budowlanymi Łódź.

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki oraz tabela Orlen Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved