Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Murphy Troy: Możemy pokonać każdego

Murphy Troy: Możemy pokonać każdego

fot. kansas.com

Gdańszczanie zapisali na swoim koncie pierwsze zwycięstwo w tym sezonie PlusLigi. O wygranej nad ekipą z Olsztyna oraz życiu w Polsce opowiedział amerykański atakujący Trefla Gdańsk. - Pierwszy mecz w lidze gra się zawsze na emocjach - przyznał.

Wygraliście 3:1 z Indykpolem AZS Olsztyn. Lepszego początku rozgrywek chyba nie można było sobie wymarzyć.

Murphy Troy: Mecz z Olsztynem był dobry, jak na pierwszy w sezonie. W drużynie zaszły zmiany, a dwóch zawodników dołączyło do zespołu bardzo późno, przez walkę o medale na mistrzostwach świata. Dlatego też trochę więcej czasu może nam zająć stanie się prawdziwym zespołem, bo niektóre elementy trzeba jeszcze dopracować i lepiej się poznać. Zagraliśmy agresywnie i z zaciętością walczyliśmy z olsztynianami, a to dla nas jest najważniejsze, aby pokazać się od walecznej strony. Dla nas, dla ekipy z Olsztyna, jak i dla reszty drużyn, pierwszy mecz w lidze gra się zawsze na emocjach. Wtedy poznajesz tak naprawdę swój zespół, jak on funkcjonuje podczas gry o stawkę i pod presją. Poznajesz również przeciwników. Zaczyna się prawdziwa rywalizacja, a my rozpoczęliśmy dobrze, bo od zwycięstwa.

Wydawało się po pierwszym secie, że równie łatwo pójdzie wam w kolejnych. Co się jednak stało w drugiej partii?



– Drugi set był bardzo słaby w naszym wykonaniu. Pierwszą partię wygraliśmy, wydaje się, że aż za łatwo. Rywale popełniali bardzo dużo błędów, więc tak naprawdę my nie musieliśmy się za bardzo starać, aby premierową odsłonę wygrać. Przez to chyba za bardzo się rozluźniliśmy, za to oni w drugim secie zagrali zdecydowanie lepiej. Nie byliśmy na to przygotowani i tym razem to my oddawaliśmy olsztynianom proste punkty.

Za to już w dwóch ostatnich setach wróciła wasza dobra gra. Jak myślisz, w którym elemencie byliście lepsi od przeciwnika w tym meczu?

– Wydaje mi się, że dobrze funkcjonowała nam gra w systemie blok-obrona. W szczególności było to widać w trzecim i czwartym secie. Za to w drugim totalnie nic nam nie zagrało. Byliśmy w stanie wyblokować kilka ataków, a w obronie chłopaki świetnie się ustawiali. To dało nam okazję do wyprowadzania kontrataków, które w większej ilości pewnie zakończyliśmy na swoją korzyść.

Co postaracie się osiągnąć w tym sezonie?

– Myślę, że oczekiwania są wysokie. Mamy naprawdę dobry zespół, a w szczególności rozgrywającego, który jest tzw. „mózgiem” drużyny. Tak jak już wspomniałem, dużo czasu nam zajmie porządne zgranie, chociaż ono już teraz nie wygląda najgorzej. Myślę, że mamy potencjał. Liga jest niezwykle mocna, jest w niej pięć lub sześć naprawdę groźnych drużyn, ale mam nadzieję, że uda nam się je pokonać. Czy play-offy są możliwe? Oczywiście, że tak.

Zaaklimatyzowałeś się już w zespole?

– Czuję się w nim dobrze. Nie mogę wskazać tylko jednego kumpla, bo mam ich tutaj wielu i byłoby to niesprawiedliwe (śmiech). Chłopaki są bardzo mili i pomocni. Bardzo mi się podoba to, że w Polsce naprawdę dużo ludzi mówi po angielsku, co mi bardzo ułatwia życie codzienne. Ludzie w klubie również starają mi się pomagać o ile mogą, bo mieszkanie w zupełnie nowym kraju jest wyzwaniem.

W piątek zagracie z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Co wiesz o tym zespole? Czym będziecie musieli im się przeciwstawić, aby zapisać sobie kolejne punkty do tabeli?

– Oczywiście, to bardzo mocna drużyna. Będzie na pewno trudniej o punkty niż w meczu z zespołem z Olsztyna. Jednak, tak jak mówiłem, to dopiero początek sezonu i rozgrywek, a więc kiedy, jeśli nie właśnie teraz. Wszystko się może zdarzyć. W ekipie ZAKSY Kędzierzyn-Koźle również gra kilku reprezentantów, którzy grali w mistrzostwach świata i późno dołączyli do przygotowań. Myślę, że też do końca jeszcze nie funkcjonują tak, jakby sobie tego życzyli. My po meczu z Indykpolem AZS-em Olsztyn już jesteśmy lepsi, wciąż się rozwijamy i nie zapominajmy, że też mamy w zespole kilku super zawodników. Jeśli oglądałaś mistrzostwa świata, to wiesz w jakiej formie jest i co sobą reprezentuje Mateusz Mika. Na mistrzostwach zagrał fenomenalnie, w szczególności w finale. Nie jesteśmy gorsi od kędzierzynian, możemy pokonać każdego.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved