Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Jakub Zwiech: Możemy namieszać w lidze

Jakub Zwiech: Możemy namieszać w lidze

fot. archiwum

- Nasza agresywna gra w kontrze i ofensywie przełożyła się na nasze zwycięstwo w końcówkach - powiedział po zwycięstwie we własnej hali z Caro Rzeczyca środkowy Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Spale, Jakub Zwiech.

Przede wszystkim gratulacje za zwycięstwo z Caro Rzeczyca. Nie byliście w tym pojedynku faworytem, a jednak pokazaliście, że dzięki odważnej grze możecie wygrywać mecze na tym poziomie rozgrywkowym…

Jakub Zwiech: Mimo że wygraliśmy 3:0, było to dla nas bardzo trudne spotkanie. Praktycznie w każdej partii żaden zespół nie mógł odskoczyć na większą odległość punktową. My faktycznie nie byliśmy faworytem, ale może to pozwoliło nam na swobodną grę, która potem przełożyła się na korzystny wynik.



Okazaliście się lepsi w końcówkach, które nie zawsze są domeną młodych zawodników. Co według ciebie okazało się w nich kluczem do sukcesu?

– Może zacznę od tego, że każdy zespół przed sezonem miał swój okres przygotowawczy. Niestety, my dopiero spotkaliśmy się na początku września i na wspólny trening praktycznie nie mieliśmy czasu. Na razie skupiamy się na własnej grze, a założenia taktyczne mogą nam tylko pomóc w osiągnięciu dobrych wyników. Jednak musimy dopracować jeszcze wiele elementów. Natomiast w ostatnim meczu nasza agresywna gra w kontrze i ofensywie przełożyła się na nasze zwycięstwo w końcówkach.

To zwycięstwo pozwoli wam jeszcze bardziej uwierzyć we własne siły, a jednocześnie wyśle sygnał do rywali, że nie zamierzacie być chłopcami do bicia?

– Uważam, że my – jako najmłodszy zespół w lidze – możemy w niej namieszać. Oczywiście, nikt nie powinien nikogo lekceważyć, bo każda drużyna w tym sezonie prezentuje naprawdę wyrównany poziom, a w końcowym rozrachunku o pozycji w tabeli zadecydują detale.

Teraz przed wami wyjazd do Siedlec i starcie z KPS-em, który nie zdobył jeszcze punktów. Pójdziecie za ciosem i sprawicie psikusa kolejnemu przeciwnikowi?

– Jedziemy do Siedlec z tym samym celem, z którym zawsze wychodzimy na boisko – po zwycięstwo. W zespole z Mazowsza jest paru naszych starszych znajomych, z którymi znamy się praktycznie na wylot (Jakub Zabłocki, Jan Fornal – przyp. red.), co oczywiście może nam pomóc, ale również przeszkodzić. Zagramy na wyjeździe, więc jest to kolejny aspekt działający na naszą niekorzyść. Ale i tak postaramy się o korzystny wynik, a mecz będzie stał na wysokim poziomie.

Przed sezonem sporo osób skazywało was na pożarcie. Wprawdzie wygraliście dopiero jeden mecz, ale chyba dobrze się stało, że gracie w I lidze? Gra z teoretycznie lepszymi zespołami zawsze bardziej mobilizuje do walki?

– Wydaje mi się, że nas nie trzeba mobilizować do walki. Nieważne, kto stoi po przeciwnej stronie siatki, po prostu wychodzimy na boisko z pełnym zaangażowaniem. Gramy dla siebie, kolegów i trenerów – to jest chyba bodziec, który mobilizuje nas w stu procentach.

Jakie tak naprawdę są wasze podstawowe cele na ten sezon? Czy głównym jest rozwijanie swoich umiejętności i zbieranie boiskowego doświadczenia?

– Głównym naszym celem w tym sezonie będzie zajście jak najwyżej, bardzo chcemy grać w play-off. Wiadomo, że osiągnięcie tego celu będzie bardzo trudnym zadaniem, ale z naszym zapałem do gry możemy naprawdę wiele ugrać. Oczywiście, zbieranie doświadczenia jest również istotne, bo granie z zawodnikami, którzy uprawiają ten sport kilkanaście lat, jest naprawdę sporym wyzwaniem.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved