Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Gawryszewski: Nie popadamy w hurraoptymizm

Bartosz Gawryszewski: Nie popadamy w hurraoptymizm

fot. Magdalena Bojdo

Siatkarze Trefla Gdańsk odnieśli pierwsze zwycięstwo w 1. kolejce PlusLigi od czasu awansu do ekstraklasy. - To zwycięstwo dało nam jedynie trzy punkty, a będziemy ich potrzebować bardzo, bardzo dużo w tym sezonie - mówił po spotkaniu kapitan żółto-czarnych.

Mecz z Indykpolem AZS Olsztyn, wygrany przez gdańską drużynę 3:1, zainaugurował rozgrywki PlusLigi w Trójmieście. Siatkarze Andrei Anastasiego pokazali się z bardzo dobrej strony i dzięki temu przerwali czarną serię porażek w 1. kolejce. W poprzednich trzech sezonach, gdy trafiali na Skrę Bełchatów i w pierwszym spotkaniu odnosili porażki, sezony zazwyczaj kończyli w nie najlepszych nastrojach. Czy tym razem będzie inaczej? – Mam nadzieję, że będzie to inny i lepszy start rozgrywek w wykonaniu Lotosu Trefla Gdańsk niż do tej pory. Aczkolwiek to było dopiero pierwsze spotkanie. Nas bardzo cieszy to, że je wygraliśmy. Jednak to zwycięstwo dało nam jedynie trzy punkty, a będziemy ich potrzebować bardzo, bardzo dużo w tym sezonie. Liga jest powiększona, więc grania naprawdę będzie sporo. Teraz na pewno nie popadamy w jakiś wielki hurraoptymizm. Wygraliśmy i to nas cieszy, ale za kilka dni gramy z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle i będziemy chcieli ten poziom gry, jaki zaprezentowaliśmy w pierwszym meczu, utrzymać – przepowiadał Bartosz Gawryszewski.

W spotkaniu z zespołem Olsztyna żółto-czarni mieli problemy tylko w drugim secie, kiedy na początku, przy zagrywce Piotra Haina, akademicy zdobyli sześciopunktową przewagę. Gra gdańszczan totalnie się załamała. Kapitan Lotosu Trefla zaznacza, że błędy popełnione w tej partii są do wyeliminowania. – Będziemy to analizować i postaramy się wyciągnąć wnioski. Może następnym razem wystarczy jedną piłkę dać w lewo, a nie w prawo (śmiech). Tego wszystkiego dowiemy się w analizie pomeczowej. Na pewno dobrze, że taka sytuacja przydarzyła się teraz, na samym początku rozgrywek. Wiemy, że musimy wystrzegać się takich serii, jak ta w drugim secie. Mimo wszystko udało nam się wstać na nogi i grać dalej, także to cieszy i buduje przed kolejnym spotkaniem – mówił środkowy Trefla Gdańsk.

Gdański zespół dobrze zagrał w systemie blok-obrona. Świetnie w defensywie radził sobie były reprezentant Polski, Piotr Gacek. Kapitan gdańskiej ekipy przyznał, że na te elementy bardzo zwraca uwagę na treningach trener Anastasi. – Staraliśmy się realizować wszystkie założenia taktyczne, które omówiliśmy przed meczem. Oczywiście nie mogę ich wszystkich zdradzić (śmiech). W dużej mierze udało nam się wykonać to, co trener nam narzucił. Te trzy punkty są tego efektem. Jeżeli faktycznie będziemy robić, to co nam wyznacza, to myślę, że będzie dobrze – dodał siatkarz. Już w piątek drużyna Lotosu Trefla Gdańsk zagra ze zdecydowanie silniejszym przeciwnikiem, ale kapitan żółto-czarnych patrzy na to spotkanie z optymizmem. – Na pewno będziemy musieli powalczyć i zagrać jeszcze lepiej niż w meczu z zespołem Olsztyna. My się musimy skupić na tym, co robimy po swojej stronie boiska. Wtedy – głęboko w to wierzę – rezultat będzie korzystny – zakończył Gawryszewski.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved