Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Lubińska przeszkoda na drodze rzeszowian

PlusLiga: Lubińska przeszkoda na drodze rzeszowian

fot. archiwum

W I kolejce Cuprum Lubin zmierzy się z Resovią Rzeszów. To starcie można określić mianem rywalizacji ucznia z mistrzem, ponieważ jeszcze w poprzednim sezonie lubinianie grali w I lidze, rywale natomiast to jeden z kandydatów do zdobycia tytułu mistrza Polski.

Lubinianie to beniaminek tegorocznych rozgrywek, który po rozszerzeniu ekstraklasy do 14 zespołów dostał szansę na występ w najwyższej klasie rozgrywkowej. W poprzednim sezonie ta ekipa zajęła trzecie miejsce w I lidze i udanie aplikowała do gry w PlusLidze. Po uzyskaniu awansu w Lubinie zaczęto budowę drużyny, która ma prezentować odpowiedni poziom i potencjał sportowy. Dlatego też do klubu dołączyło kilku doświadczonych zawodników, takich jak Grzegorz Łomacz, Paweł Rusek, Marcel Gromadowski. Do tego trzeba dodać, że w barwach lubińskiej drużyny kibice nadal będą mogli podziwiać Łukasza Kadziewicza i Pawła Siezieniewskiego, którzy do tej pory stanowili o sile tej ekipy. Na ławce trenerskiej zobaczymy także nowego szkoleniowca Gheorghe Cretu, dla którego będzie to nie pierwsza przygoda w Polsce. Mimo wielkiego zadowolenia ze sposobu budowy zespołu rumuński trener twierdzi jednak, że cztery czołowe drużyny będą poza ich zasięgiem. Z pozostałymi są w stanie powalczyć pod warunkiem, że będą prezentować najwyższym poziom w każdym meczu.

Na innym biegunie znajduje się natomiast Resovia, która nie może zaliczyć poprzedniego sezonu do udanych nawet pomimo zajęcia drugiego miejsca. Dla rzeszowian ten wynik nie był sukcesem, wręcz przeciwnie, traktowany był jako porażka. Poza tym podopiecznym trenera Andrzeja Kowala nie powiodło się w europejskich pucharach, co tylko dopełniło nieudany sezon. Teraz ma być inaczej. Drużyna z Podkarpacia ma wrócić na najwyższy stopień podium, na co liczą w szczególności kibice. Mistrzowskie aspiracje potwierdza polityka transferowa klubu. Do Rzeszowa przybyli bowiem Michał Żurek, Marko Ivović, Russell Holmes, a z wypożyczenia wrócili Dawid Dryja i Rafał Buszek. Z tym ostatnim wiązane są duże nadzieje, ponieważ jest to mistrz świata, który pokazywał już swój potencjał i przydatność dla drużyny. Rzeszowski zespół pod względem personalnym jest zatem bardzo wyrównany, co bez wątpienia będzie atutem w przeciągu całego sezonu. Szkoleniowiec rzeszowskiej ekipy ma komfort wyboru, którego mogą pozazdrościć mu inni trenerzy zespołów PlusLigi. W zasadzie na każdej pozycji grają równorzędni zawodnicy, którzy w każdym momencie meczu mogą wejść na boisko i godnie zastąpić swojego kolegę. Dlatego jeśli Resovia uniknie problemów związanych z kontuzjami, to powinna być głównym faworytem do sięgnięcia po trofeum.

Porównując zatem potencjał obu drużyn, można stwierdzić, że beniaminek jest w zasadzie skazany na pożarcie. Szeroka kadra, pięciu mistrzów świata w zespole to tylko niektóre argumenty, które przemawiają za rzeszowską ekipą. Należy jednak pamiętać, że jest to początek sezonu i wszystko może się zdarzyć. Na pewno lubinianie nie poddadzą się bez walki, ponieważ dla nich ugranie chociażby jednego seta w tym spotkaniu będzie wielkim sukcesem.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved