Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Ogromna strata Silesii Volley MOSiR Mysłowice

Ogromna strata Silesii Volley MOSiR Mysłowice

fot. archiwum

Z powodów zdrowotnych włodarze z Mysłowic musieli się rozstać z Anną Łozowską, która latem przeszła na Śląsk z Budowlanych Toruń. Utrata tej doświadczonej środkowej to ogromna strata dla Silesii Volley, która obok SMS-u jest najmłodszym zespołem I ligi kobiet.

Po rewolucji kadrowej, jaką latem przeszedł mysłowicki pierwszoligowiec, zakontraktowanie w Silesii Volley Anny Łozowskiej było bardzo dobrym ruchem władz śląskiego klubu. Wychowanka Gedanii Żukowo mimo 21 lat i dzięki doświadczeniu zdobytemu w młodzieżowych reprezentacjach Polski oraz na boiskach ekstraklasy dla silesianek była ogromną wartością dodaną. W okresie przygotowawczym zawodniczka szybko wkomponowała się w zespół i wiele wskazywało na to, że zostanie liderką pierwszoligowca ze Górnego Śląska. Niestety zawodniczce odnowiła się kontuzja nogi i jak się okazało po szczegółowych badaniach, uniemożliwia ona grę w siatkówkę przez kilka miesięcy. – W ostatnim czasie bardzo oszczędzaliśmy Anię na treningach. Jednak po badaniach, jakie przeszła kilka dni temu, musieliśmy podjąć trudną dla wszystkich decyzję – powiedział Rafał Kalinowski, trener Silesii Volley.

Decyzja, o której wspomniał Kalinowski, zapadła kilka dni temu. – Nikt nie lubi takich momentów i dla nas również rozstanie z Anią nie było miłym doświadczeniem. Wszyscy ją bardzo lubiliśmy, bo to bardzo pozytywnie zakręcona dziewczyna i dobry duch drużyny – tłumaczył szkoleniowiec silesianek. – Dobrze wkomponowała się w zespół, będąc jego jednym z naprawdę mocnych filarów. Dlatego na ostatnim treningu z Anią był płacz i łzy. W hali panowała atmosfera jak na pogrzebie. Trudno się dziwić, bo Łozowska przez ten czas zdążyła się mocno zżyć z zespołem, który ją bardzo polubił – dodał Rafał Kalinowski, który ukrywał kontuzję swojej środkowej przed inauguracją ligi. W spotkaniu z Jokerem Łozowską zastąpiła nominalna przyjmująca, Marta Ciesiulewicz, która w meczu również nie była w pełni sił. – Marta ma problemy z plecami, dlatego otrzymała zadanie, aby tylko próbowała blokować. Została wyłączona z ataku, w czym błyskawicznie połapał się przeciwnik – powiedział szkoleniowiec mysłowiczanek.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved