Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Rybniczanie z pierwszą porażką w sezonie

II liga M: Rybniczanie z pierwszą porażką w sezonie

fot. archiwum

Po udanym początku rozgrywek, kiedy siatkarze Volleya Rybnik pokonali 3:0 Rafako Racibórz, przyszedł słabszy mecz. Ekipa prowadzona przez Wojciecha Kasperskiego uległa w Tychach tamtejszemu TKS-owi 2:3. Dla tyszan to druga wygrana po tie-breaku.

Na inaugurację drugoligowych rozgrywek zarówno Tyski Klub Siatkarski, jak i rybnicki TS Volley wygrały swoje mecze. Byłemu pierwszoligowcowi udało się zwyciężyć w Radlinie 3:2, natomiast rybniczanie wygrali przed swoją publicznością 3:0 z Rafako Racibórz. Obie ekipy w tym sezonie chcą powalczyć o mistrzostwo grupy i zawalczyć o awans na zaplecze ekstraklasy, więc ich bezpośrednie spotkanie jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego zapowiadało wielkie emocje. Mecz w Tychach rozpoczął się od równej gry obu ekip, które niejako badały możliwości swoich rywali. W środku seta serią punktową popisali się goście z Rybnika, którzy odskoczyli na kilka oczek i dużo spokojniej prowadzili swoją grę. Na nieszczęście dla Volleya po jednej z akcji w bloku kontuzji dłoni doznał Krystian Lipiec, który niezwłocznie musiał opuścić boisko. Brak lidera rybniczan nie wpłynął negatywnie na ich postawę – spokojnie „dociągnęli” oni wynik i wygrali 25:21. Druga partia była niejako kserokopią premierowej odsłony. Do połowy seta wynik oscylował wokół remisu, a przewaga rybniczan zaczęła się klarować dopiero po trzynastym punkcie. Mocne zagrywki Arkadiusza Terleckiego oraz dobra gra w obronie Łukasza Taterki umożliwiły przyjezdnym wypracowanie kilku oczek przewagi, które po raz kolejny udało im się dociągnąć do końca tej części gry (25:22).

Trener Marcin Nycz przed startem trzeciej partii dokonał zmiany na pozycji libero – za Przemysława Gepferta wszedł Adam Szymczak. Był to strzał w dziesiątkę, ponieważ Szymczak na boisku spisywał się o wiele lepiej niż jego klubowy kolega. Drugim dobrym ruchem opiekuna tyszan było wprowadzenie do gry Jacka Picia. Skrzydłowy bezkompromisowo rozwiązywał akcje w ataku a dodatkowo dołożył swoje trzy grosze w bloku. Rybniczanie bardzo szybko stracili rezon i byli zagubieni na boisku. Coraz więcej błędów w ataku zaczynał popełniać ex-tyszanin Dariusz Noga, natomiast po drugiej stronie siatki królował spokój i opanowanie, które dało gospodarzom zwycięstwo 25:18. W czwartym secie TKS kontynuował swoją spokojną grę, podczas gdy w szeregach Volleya coraz częściej widać było nerwowe i szarpane zagrania. Rozgrywający tyszan Jakub Nowosielski nie ryzykował i prowadził mało kombinacyjną grę, jednak wszystkie piłki kierowane do swoich atakujących były bardzo solidne i umożliwiały im zdobywanie kolejnych oczek. Swoje nieprzeciętne możliwości w tym secie pokazał także Damian Miller, który dobrze radził sobie z forsowaniem rybnickiego bloku. Tyszanie wygrali 25:21 i stanęli przed szansą wygrania drugiego meczu w sezonie po tie-breaku.

W decydującej partii w zespole z Rybnika znów pojawiła się pozytywna energia i radość z gry. Do zmiany stron obie ekipy walczyły punkt za punkt i o zwycięstwie miała przesądzić dopiero sama końcówka seta. W niej więcej zimnej krwi zachowali gospodarze, którzy lepiej zagrali w bloku i kontrze. Wygrywając 15:13, ekipa z Tychów wygrała swoje drugie spotkanie w tym sezonie i było to drugie zwycięstwo po pięciosetowej walce.



TKS Tychy – TS Volley Rybnik 3:2
(21:25, 22:25, 25:18, 25:21, 15:13)

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki i tabela grupy 5 II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved