Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Kęczanin niegościnny dla rywala

I liga M: Kęczanin niegościnny dla rywala

fot. archiwum

W drugim meczu rundy zasadniczej I ligi mężczyzn Kęczanin Kęty potrzebował zaledwie czterech setów, by pokonać przyjezdnych - Energę Pekpol Ostrołęka. Gospodarze mimo przegranej pierwszej partii podnieśli się i ukazali wyższość nad rywalem.

Początek spotkania od udanego ataku rozpoczął środkowy gości Damian Boruch, gospodarze nie pozostali jednak dłużni i równie skuteczną akcją popisał się Jonasz Biegun. Wtedy też na boisku rozpoczęła się walka punkt za punkt, którą pierwsi wygrali przyjezdni, odskakując na dwa oczka 4:2. Zawodnikom z Kęt szybko udało się jednak odrobić straty i kibice ponownie byli świadkami wyrównanej gry obu ekip, jednak to ostrołęczanie schodzili na drugą przerwę techniczną z dwupunktowym prowadzeniem. Od tego momentu przewaga przyjezdnych za sprawą ich świetnej gry oraz błędów miejscowych wyraźnie wzrastała 19:15. Kęcianie pod koniec partii rozpoczęli odrabianie punktów, jednakże było już za późno. Po skutecznym ataku Grzegorza Białka to ostrołęczanie cieszyli się z wygranego pierwszego seta 25:22.

Druga odsłona spotkania rozpoczęła się podobnie do poprzedniej. Punktowym zagraniom Kęczanina odpowiadały efektowne akcje ostrołęczan. Taki stan gry trwał do pierwszej przerwy technicznej, na której to miejscowi objęli dwupunktowe prowadzenie tuż po szczelnym bloku na Damianie Wdowiaku. Od tej pory to gospodarze dyktowali warunki na boisku, utrzymując do końca partii prowadzenie nad ekipą przyjezdnych. Na nic zdały się skuteczne ataki Damiana Wierzbickiego czy czas, o który prosił trener Andrzej Dudziec. Kapitalna gra Bartosza Pietruczuka pozwoliła miejscowym zakończyć partię 25:23, wyrównując tym samym stan gry (1:1).

Trzeci etap gry lepiej rozpoczęli goście, zdobywając już na początku dwa punkty. Świetna zagrywka Adriana Zalewskiego pozwoliła utrzymywać gościom prowadzenie 5:2. Gospodarze jednak nie dali przyjezdnym zbyt długo cieszyć się przewagą i dzięki skutecznej grze Bartosza Pietruczuka odrobili straty (8:8). Od tej pory to właśnie miejscowi zdobywali punkty w niemal każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, odskakując na drugiej przerwie technicznej nawet na sześć oczek i byli nie do zatrzymania. Do końca partii utrzymywali wysokie prowadzenie, kibice byli świadkami nie tylko spektakularnych ataków, ale także świetnej gry w bloku gospodarzy. Koniec partii przypieczętował ponownie Bartosz Pietruczuk (25:18).



Czwarty set, a jak się później okazało ostatni, to bez wątpienia triumf gospodarzy. Kęcianie szli niczym burza, nie dając dojść do głosu ostrołęczanom. Podczas pierwszej przerwy technicznej prowadzili już czterema punktami, a w dalszej części partii sukcesywnie powiększali swoją przewagę. Na nic zdał się czas dla selekcjonera gości, przy atakach Jonasza Bieguna czy Wiktora Macka 19:10. Trener Andrzej Dudziec starał się także rotować składem na boisku, jednakże było już za późno. Rozpędzeni gospodarze pokazali przyjezdnym, kto rządzi na boisku i wygrali partię aż do 11.

UMKS Kęczanin Kęty – Energa Pekpol Ostrołęka 3:1
(22:25, 25:23, 25:18, 25:11)

Składy zespołów:
Kęczanin: Błasiak, Pietruczuk, Macionczyk, Behrendt, Macek, Biegun, Mariański (libero) oraz Ciupa, Gaweł, Ogrodniczuk, Gandyk i Szpyrka

Pekpol: Milewski, Zalewski, Białek, Szczygielski, Wdowiak, Boruch, Saczko (libero) oraz Wierzbicki, Cichocki, Przybylski, Szałański i Obermeler

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved