Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Grzegorz Silczuk: W końcu udało się przełamać Spartę

Grzegorz Silczuk: W końcu udało się przełamać Spartę

fot. archiwum

- Przez dwa i pół seta nie byliśmy w stanie złamać zespołu ze stolicy. Na szczęście nasza cierpliwa praca opłaciła się. W końcu udało się przełamać Spartę - powiedział Grzegorz Silczuk po wygranym spotkaniu na inaugurację sezonu I ligi kobiet.

Na inaugurację ligi Ekstrim Gorlice pokonuje na wyjeździe Spartę Warszawa 3:1. Lepszego początku sezonu nie można sobie wymarzyć?

Grzegorz Silczuk:To prawda. Przede wszystkim należy wziąć pod uwagę fakt, że Sparta to zespół, który od kilku sezonów występuje na boiskach pierwszoligowych. Widać było, że zespół jest mocno przebudowany, ale trener Agata Szustowicz zrobiła świetną robotę, bowiem przez dwa i pół seta nie mogliśmy złamać zespołu ze stolicy. Na szczęście nasza cierpliwa praca opłaciła się. W końcu udało się przełamać Spartę. To zwycięstwo bardzo nas cieszy. W końcu jesteśmy beniaminkiem, a w Warszawie wszystkim zespołom zawsze się ciężko grało.

Z perspektywy całego spotkania dwa pierwsze sety były najbardziej zacięte. To pański zespół był przestraszony, czy spartanki grały tak dobrze?



Ekstrim nie jest beniaminkiem w sensie, że siatkarki, które są w jego składzie, nigdzie nie grały. Tak nie jest, bowiem dziewczyny grały w wielu klubach i to na całkiem przyzwoitym poziomie. W takich spotkaniach nerwy zawsze się pojawiają i tego nie da się uniknąć.

– Mieliśmy trochę materiału na temat drużyny z Warszawy, ale wynikało z niego, że Sparta jest zespołem przeciętnym. Tymczasem na boisku wcale tak nie było. Chwała mojej drużynie za to, że „przeczekała” Spartę i przechyliła szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

W dwóch ostatnich setach, wygranych do 16 i do 12, pański zespół pokazał dużą swobodę gry.

Może nie swoboda gry, a zespół Sparty, który był już złamany. Dziewczyny z Warszawy miały dosyć grania, a my nie „podpalaliśmy się” tym, dalej grając swoje. To spowodowało, że w tym spotkaniu udało nam się wygrać.

Za tydzień Ekstrim zainauguruje rozgrywki przed własną publicznością. Waszym rywalem będzie mocno odmłodzona Silesia Volley. Czy po tym spotkaniu beniaminek z Gorlic będzie z kompletem zwycięstw?

W życiu boję się jedynie swojej żony, dlatego Silesia Volley mi nie straszna. Prawda jest taka, że nigdy nie dopisuję punktów przed meczem. Graliśmy z tym zespołem na turnieju w Krośnie. Mysłowiczanki bardzo na nas naskoczyły. Były momenty, że nie wiedzieliśmy, co mamy robić. Trzeba pamiętać, że gramy w I lidze. Tutaj żaden przeciwnik się nie położy. Najlepiej widać po Sparcie, że wszyscy chcą grać i wszyscy chcą wygrywać.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved