Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Warszawska młodzież pokazała „pazur”

PlusLiga: Warszawska młodzież pokazała „pazur”

fot. plusliga.pl

Młodzi podopieczni Jakuba Bednaruka w meczu wyjazdowym z Transferem Bydgoszcz przegrywali już 0:2. Jak się okazało, nie stanowiło to dla nich większego kłopotu. Artur Szalpuk i spółka wygrali trzy kolejne sety i mogli cieszyć się z udanej inauguracji.

Początek spotkania w Bydgoszczy był wyrównany tylko do stanu 6:6 – w tym momencie podopieczni Vitala Heynena zdobyli cztery punkty z rzędu, m.in. dzięki udanym zagraniom Marcina Walińskiego. O czas od razu poprosił Jakub Bednaruk i jego podopieczni część strat odrobili, bo po ataku Michała Filipa na tablicy wyników widniał rezultat 12:10. Znów jednak bydgoszczanom udało się zwiększyć prowadzenie i po skutecznym zbiciu Konstantina Cupkovicia było 17:11. Wydawało się, że Transfer w tym secie bez problemów utrzyma swoją przewagę do końca, zwłaszcza że inżynierowie zdawali się być nieco stremowani pierwszym meczem w sezonie. Jednak w końcówce warszawianie zaczęli gonić wynik i po dwóch z rzędu punktowych zagrywkach Artura Szalpuka tracili już tylko jedno oczko (22:23). Nie udało im się jednak doprowadzić do remisu i pierwszą odsłonę meczu zakończyło skuteczne obicie bloku przez Cupkovicia (25:23).

Drugi set miał początkowo podobny przebieg jak pierwszy, z tym że tutaj już od pierwszych akcji zaczęła się zarysowywać przewaga gospodarzy (5:3, 7:5). Dzięki trudnej zagrywce Wojciecha Jurkiewicza miejscowi zwiększyli prowadzenie do pięciu oczek (12:7). Jeszcze po drugiej przerwie technicznej utrzymywał się sześciopunktowy dystans 18:12, ale od tego momentu AZS znów zaczął odrabiać straty. Atak Szalpuka z drugiej linii dał inżynierom osiemnasty punkt (18:20), a po kolejnym skutecznym zagraniu Michała Filipa wydawało się, że znów końcówka będzie bardzo zacięta (20:22), ale potem dwie kolejne akcje wygrali bydgoszczanie i nie oddali już prowadzenia w tej partii (25:21).

W trzecim secie Jakub Bednaruk dokonał jednej korekty w składzie – za Bartłomieja Lemańskiego od początku zagrał Bartłomiej Mordyl, który już do końca meczu został na boisku. W tym secie bydgoszczanie zaczęli od prowadzenia 4:1, jeszcze na pierwszej przerwie technicznej prowadzili dwoma punktami, ale potem atak Filipa i błąd Jakuba Jarosza dały remis 10:10. Bydgoszczanie jeszcze zdołali odskoczyć na dwa punkty, ale z każdą kolejną akcją młodzi warszawianie napierali coraz bardziej, wyczuli, że mają w tym meczu szansę na wygranie chociażby seta. Kiedy Jakub Jarosz zaatakował w aut, warszawianie wyszli na pierwsze w tym secie prowadzenie (19:18) i od tej pory to miejscowi gonili wynik. Dwa skuteczne ataki Aleksandra Śliwki dały przyjezdnym pierwszą piłkę setową (24:22) i wprawdzie chwilę później Wojciech Jurkiewicz uratował swój zespół z opresji, ale kolejna akcja ponownie należała do przyjmującego warszawskiej drużyny, który zakończył tę odsłonę meczu (25:23).



Wygrana w trzeciej partii pozwoliła warszawianom już na dobre uwierzyć, że są w stanie wygrać to spotkanie. Inżynierowie zaczęli tę partię od prowadzenia 6:2, a sporą cegiełkę do takiego wyniku dołożyli gospodarze, oddając na dzień dobry dwa punkty po błędach. Skrzydłowi warszawskiej ekipy byli nie do zatrzymania, nieco gorzej wyglądała gra środkiem, chociaż akurat warszawscy środkowi nadrabiali to zagrywką. Po skutecznym ataku Mordyla goście prowadzili już 10:4 i o czas poprosił Vital Heynen. Po przerwie goście jeszcze powiększyli przewagę (16:8) i wprawdzie bydgoszczanom udało się odrobić część strat, w czym bardzo pomogła – znów! – zagrywka Jurkiewicza, jednak ostatni punkt w tym secie zdobyli dzięki błędowi przeciwnika (16:21). Cztery kolejne akcje należały już jednak do warszawian i sprytny plas Szalpuka zakończył tę partię.

Tie-break był bardzo wyrównany – obie drużyny grały punkt za punkt, ale to miejscowi przy zmianie stron byli o jedno oczko lepsi. Potem jednak Jakub Jarosz został zablokowany, po czym Krzysztof Bieńkowski, który wszedł na boisko na zagrywkę, zapunktował bezpośrednio tym elementem. W następnej akcji Michał Filip zablokował Cupkovicia i to goście objęli dwupunktowe prowadzenie. Przyjezdni nie mieli okazji długo cieszyć się z przewagi – Cupković w kolejnym ataku nie dał już się zablokować, za to miejscowym udało się zatrzymać Artura Szalpuka. Znów drużyny grały punkt za punkt, przy stanie 13:13 atak skończył Mateusz Sacharewicz, po czym Marcin Waliński wyrzucił piłkę w aut i wygrana AZS-u stała się faktem.

MVP spotkania został wybrany Michał Filip (AZS Politechnika Warszawska).

Transfer Bydgoszcz – AZS Politechnika Warszawska 2:3
(25:23, 25:21, 23:25, 16:25, 13:15)

Składy zespołów:
Transfer Bydgoszcz: Jurkiewicz (12), Duff, Jarosz (20), Waliński (17), Cupković (19), Woicki (1), Nally Andrew (libero) oraz Marshall, Wiese, Gunia (6) i Wolański
AZS Politechnika Warszawska: Lipiński (2), Lemański (2), Filip (30), Śliwka (20), Szalpuk (18), Sacharewicz (6), Olenderek (libero) oraz Radomski, Świrydowicz (1) Bieńkowski (1) i Mordyl

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved