Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: MKS Banimex Będzin wygrał seta z mistrzem Polski

PlusLiga: MKS Banimex Będzin wygrał seta z mistrzem Polski

fot. Joanna Skólimowska

Przez dwa pierwsze sety i momentami w ostatniej partii beniaminek z Będzina walczył jak równy z równym z mistrzem Polski PGE Skrą Bełchatów. W trzeciej partii dominacja podopiecznych Miguela Falaski nie podlegała żadnej dyskusji.

Sobotnie spotkanie pomiędzy mistrzem Polski PGE Skrą Bełchatów i beniaminkiem PlusLigi MKS-em Banimexem Będzin rozpoczęte zostało wyrównaną walką po obu stronach siatki, jednakże dzięki skutecznym atakom Facundo Conte po rękach rywali oraz blokom Andrzeja Wrony to przyjezdni cieszyli się z prowadzenia na pierwszej przerwie technicznej (8:5). W świetle kolejnych błędów własnych Mikołaja Sarneckiego i Macieja Pawlińskiego trener Damian Dacewicz zmuszony był do interwencji – zaowocowała ona wybiciem przeciwników z rytmu serwisowego i pogubieniem się Konrada Piechockiego w defensywie (10:12). Wyrównanie stanu pojedynku przyszło w momencie, kiedy na siatce zaczęli popisywać się Tomasz Kowalski oraz Adrian Hunek, których zagrania stanowiły barierę nie do przejścia dla Wojciecha Włodarczyka i argentyńskiego przyjmującego bełchatowian (12:12). Mimo tego, że gościom udało się odbudować przewagę, warto zauważyć, że pomyłki nie omijały siatkarzy Skry – wręcz przeciwnie, ich ilość błędów w polu serwisowym oraz przyjęciu rosła proporcjonalnie do czasu trwania spotkania (19:17). Końcówka pierwszej partii należała jednak właśnie do mistrzów Polski – w sięgnięciu po zwycięstwo nie przeszkodziły im nawet taktyczne zagrania Hunka oraz pojawienie się na placu boju Michała Żuka. Kropkę nad i w tym rozdaniu postawił Nicolas Marechal (25:21).

Siatkarski gwóźdź ze środka Mariusza Gacy, taktyczny atak z obiegnięcia Włodarczyka oraz nareszcie efektywny serwis Mariusza Wlazłego – to właśnie czynniki, które miały największy wpływ na otwarcie drugiego seta (4:4). Pierwszą fazę tej odsłony spotkania można utożsamić z tą z początku meczu, bowiem Skra ponownie prezentowała się nieco ospale. Z tego stanu pomógł im się wyrwać duet Lisinac-Wrona, ale jego zagrania nie wystarczyły do tego, żeby uspokoić grę bełchatowskiego teamu. Analogicznie do inaugurującej partii w połowie następnej doszło do wyrównania, które Hunek błyskawicznie zamienił w prowadzenie dla MKS-u (12:11). Wraz z chwilą, kiedy gospodarze odskoczyli od rywali na dwa oczka, stało się widoczne, że tempo rozegrania Nicolása Uriarte spadło, a mistrzowie Polski bez Karola Kłosa, Ferdinanda Tille i Michała Winiarskiego nie są drużyną „nie do przejścia” dla siatkarzy z Zagłębia (16:15). Potwierdziło się to szczególnie po przekroczeniu granicy dwudziestu oczek przez oba zespoły, gdy zawodnicy z województwa łódzkiego nagle stanęli w miejscu, a jedynym, na czym opierali swoją grę, była duża doza sportowego szczęścia (23:22). Akcją, która przeważyła szalę zwycięstwa na stronę gospodarzy, był błąd w polu serwisowym rozgrywającego Skry (25:23).

Było widać, że nie takiego rozwiązania w meczu z beniaminkiem spodziewali się mistrzowie Polski, choć trzeba przyznać, że dziesięciominutowa przerwa nie przyniosła wielkich zmian w prezentowanym przez nich stylu (2:2). Po jakimś czasie siatkarze Skry zaczęli jednak przypominać siebie z końca poprzedniego sezonu – kiedy Wlazły wzmocnił atak, Włodarczyk zaczął posyłać dokładniejsze piłki w boisko przeciwnika, a Lisinac podporządkował sobie rywali zza dziewiątego metra, to właśnie bełchatowianie wysunęli się na sześciopunktowe prowadzenie (9:3). Widać było, że nauczeni doświadczeniem zrobią wszystko, żeby nie wypuścić go już z ręki, a w tym celu nie tylko uruchomili potrójny blok, ale także zdecydowali się na częstsze rozgrywanie ataku z drugiej linii (14:8). Paradoksalnie najsroższym weryfikatorem dyspozycji drużyny Miguela Falaski był w tym momencie Miłosz Hebda, który nie tylko zapewniał swojej ekipie oczka z gry na siatce, ale także dbał o utrzymanie odpowiedniej siły zagrywki (9:16). Poza nim remedium na dobrą dyspozycję Skry miało być pojawienie się na boisku Jakuba Oczko, ale w świetle słabej prezencji Tomasza Tomczyka ruch ten nie zwiększył zdobyczy punktowej po stronie beniaminka (10:20). Gwoździem do sportowej trumny dla będzinian okazał się zmysł taktyczny argentyńskiego przyjmującego żółto-czarnych, dzięki któremu w końcówce udawało mu się omijać pojedyncze bloki rywali (25:13).



Mimo tego, że siatkarze MKS-u przegrywali 1:2 w setach, trzeba było przyznać, że nie tracili ducha walki – wyszli na prowadzenie już po kilku pierwszych piłkach czwartej odsłony meczu (4:3). Nie zmieniło to jednak planów Skry co do wywiezienia z Sosnowca trzech punktów do ligowej tabeli i dzięki skupieniu ciężaru gry na środkowych, to właśnie bełchatowianie cieszyli się z prowadzenia na pierwszej przerwie technicznej (8:5). Gospodarzom nie pomogli ani licznie zgromadzeni w hali kibice, ani brylujący w obronie Pawliński, bowiem z każdą piłką set powoli wymykał im się z rąk. Co więcej, po ich stronie pojawiało się całe mnóstwo niewymuszonych błędów, takich jak nieefektywne ataki Pawlińskiego i Hunka na środku (10:16). Taki stan rzeczy utrzymywał się do końca pojedynku – siatkarze z Zagłębia niemalże całkowicie dali się podporządkować rywalom, jedynie chwilami przypominając swój styl z drugiej partii. W pewnym momencie odrobili nawet cztery oczka do prowadzącej Skry, ale przy widowiskowych atakach Marechala ze skrzydła oraz taktycznych zagrywkach Wrony nie mogli liczyć na doprowadzenie do remisu. Zapisanie kompletu punktów dla gości w tym meczu przypieczętował Maciej Muzaj (25:18).

MVP: Facundo Conte

MKS Banimex Będzin – PGE Skra Bełchatów 1:3
(21:25, 25:23, 13:25, 18:25)

Składy zespołów:
MKS Banimex: Kowalski (2), Hebda (10), Sarnecki (11), Pawliński (6), Gaca (4), Hunek (11), Milczarek (libero) oraz Oczko, Warda, Żuk, Wójtowicz i Tomczyk (1)
Skra: Lisinac (13), Wlazły (12), Conte (23), Wrona (8), Uriarte, Włodarczyk (7), Piechocki (libero) oraz Muzaj (3), Brdjović i Marechal (3)

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved