Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Orlen Liga: Kolejny beniaminek przed siatkarskim Mount Everest

Orlen Liga: Kolejny beniaminek przed siatkarskim Mount Everest

fot. archiwum

Już w niedzielę przed szansą sprawienia ogromnej niespodzianki stanie kolejny beniaminek tegorocznej Orlen Ligi. Tym razem siatkarki drużyny KSZO Ostrowiec Św. podejmować będą zdobywczynie brązowych medali z zeszłego sezonu, Atom Trefl Sopot.

Dobry przykład swoim koleżankom z Ostrowca Św. dały wczoraj rzeszowianki, które postraszyły mistrzynie Polski, drużynę, która przecież myśli nie tylko o podbiciu krajowych, ale i europejskich parkietów. W zespole z województwa świętokrzyskiego po wywalczeniu historycznego dla klubu awansu zdecydowała się pozostać większość zawodniczek. Skoro te siatkarki tak wyśmienicie spisały się w I lidze, nie zaznając w trakcie trwania całego sezonu goryczy porażki, to po co zmieniać coś, co do tej pory się sprawdzało? Zdaje się, że taka filozofia przyświecała włodarzom ostrowieckiego klubu. Mecz z sopociankami otwierający zmagania Orlen Ligi dla beniaminka będzie wielkim świętem. Kibice mają świadomość, że podopieczne Dariusza Parkitnego stawiają sobie dużo niższe cele niż ich rywalki, a każdy punkt wywalczony w starciu z tak silnym rywalem, jak zespół dwukrotnych mistrzyń Polski, byłby ogromną niespodzianką. W Ostrowcu Św. wprawdzie zmian dokonano niewielu, ale może się okazać, że zawodniczki, które w tym roku trafiły do zespołu, będą wkrótce stanowić o jego sile. Warto zwrócić szczególną uwagę na Bułgarkę, Ralitsę Wasilewą, która świetnie spisywała się w przedsezonowych sparingach. Uporządkować grę i wprowadzić trochę spokoju może za to Marta Wójcik, nowa rozgrywająca zespołu z Ostrowca Św. Już pierwsze mecze powinny dać obraz tego, jaki potencjał ma ta drużyna i czy będzie w stanie powalczyć z najlepszymi.

Trudno wyobrazić sobie lepszą okazję na weryfikację własnych możliwości niż w starciu z „atomówkami”. W drużynie z Sopotu doszło do tak wielu zmian, że śmiało można mówić o rewolucji kadrowej. Trener Lorenzo Micelli zadbał przede wszystkim o siłę swojego zespołu w ofensywie. Jana Matiasowska-Agajewa wprawdzie dołączy do koleżanek po trwających w tej chwili mistrzostwach świata, ale na pewno Katarzyna Zaroślińska zadba o to, aby rywalki nie miały szans na podbicie ataków w obronie. Atakująca sopocianek przyznała, że forma brązowych medalistek mistrzostw Polski, także przez brak kilku zawodniczek w składzie (np. Charlotte Leys, która także bierze udział we włoskich MŚ), w pierwszym ligowym spotkaniu może odbiegać od optymalnej. – Te pierwsze mecze rządzą się swoimi prawami. My akurat na otwarcie ligi trafiamy na beniaminka. Na pewno nie jesteśmy jeszcze w pełni zgrane, bo dużo dziewczyn podochodziło w trakcie przygotowań i wciąż nad nim pracujemy – powiedziała Zaroślińska. Jej zdaniem starcie z ostrowczankami będzie dobrym przetarciem przed kolejnymi spotkaniami. W Sopocie przecież kibice liczą także na jak najlepszy wynik w Pucharze CEV i zdetronizowanie Chemika Police…

Nawet pomimo nieco zawężonego składu siatkarki Atomu Trefla Sopot będą zdecydowanymi faworytkami jutrzejszego spotkania. Być może jednak ostrowczanki niesione dopingiem własnej publiczności i wielkimi ambicjami będą w stanie sprawić niespodziankę. O tym przekonamy się już jutro po południu, kiedy obie drużyny wybiegną na boisko.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved