Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Ślepsk wciąż bez zwycięstwa, 2 oczka pojechały do Szczecina

I liga M: Ślepsk wciąż bez zwycięstwa, 2 oczka pojechały do Szczecina

fot. archiwum

Po nierównym i stojącym na przeciętnym poziomie meczu Espadon Szczecin wygrał w Suwałkach z miejscowym Ślepskiem 3:2. Gospodarze wygrali sety do 10 i 14, ale nie potrafili postawić kropki nad i, przez co wciąż pozostają bez zwycięstwa w tym sezonie.

Początek meczu był dość nerwowy i chaotyczny, zwłaszcza po stronie Espadonu Szczecin. Jego zawodnicy mieli kłopoty z kończeniem ataków, a skuteczne zbicia Kamila Skrzypkowskiego w połączeniu z dobrą grą suwalczan w bloku pozwoliły im wyjść na dwupunktowe prowadzenie, jednak jeszcze przed przerwą techniczną autowe zbicie Łukasza Rudzewicza sprawiło, że wynik zaczął oscylować wokół remisu (7:7). W kolejnych minutach gra po obu stronach siatki była dość szarpana, a udane zagrania były przeplatane błędami. W dalszym ciągu gospodarze lepiej prezentowali się w bloku, ale przyjezdni niwelowali tę różnicę innymi elementami siatkarskiego rzemiosła, a wynik nadal wahał się raz na jedną, raz na drugą stronę. Dopiero udana kontra Macieja Wołosza dała beniaminkowi dwa oczka przewagi (18:16). Zawodnikom Ślepska trudno było odrabiać straty, bowiem psuli zagrywki, a szczęśliwy serwis Wołosza przybliżył gości do sukcesu w premierowej odsłonie (22:19). W decydujących momentach podopieczni trenera Poskrobko próbowali jeszcze odrobić straty, ale ta sztuka im się nie udała. Ostatecznie zbicie Łukasza Pietrzaka przypieczętowało wygraną szczecinian (25:22).

Druga odsłona rozpoczęła się lepiej dla suwalczan, którzy dzięki punktowej zagrywce Karola Rawiaka i udanej kontrze Skrzypkowskiego odskoczyli od przeciwników na trzy oczka. Taką też przewagę utrzymali do pierwszej przerwy technicznej. Po niej trwał koncert gry Skrzypkowskiego – zarówno w ataku, jak i w polu serwisowym – dzięki czemu błyskawicznie powiększył się dystans punktowy pomiędzy oboma zespołami. W dodatku po stronie Espadonu boisko musiał opuścić kontuzjowany Maciej Kordysz, a będący na fali gospodarze – za sprawą Rawiaka – powiększyli prowadzenie do siedmiu oczek (16:9). Od tego momentu do końca seta podopieczni trenera Michalczyka zdobyli tylko jeden punkt. Z kolei suwalczanie grali jak w transie. W polu serwisowym szalał Wojciech Winnik, na środku zablokowany został Marcin Nowak, a kilka innych prostych błędów szczecinian spowodowało, że zostali oni rozgromieni w tej części meczu 10:25.

W trzeciej partii gospodarze próbowali pójść za ciosem. Częściowo im się to udało, bowiem dzięki duetowi Skrzypkowski-Winnik odskoczyli od rywali na dwa oczka. W szczecińskich szeregach wyraźnie brakowało lidera, który wziąłby ciężar zdobywania punktów na swoje barki. W dodatku podopieczni trenera Poskrobko lepiej przyjmowali, a to od razu przekładało się na ich skuteczniejszą grę w ataku, a po zbiciu Przemysława Smolińskiego wygrywali 8:6 na pierwszym czasie technicznym. Po nim inicjatywa wciąż leżała po stronie gospodarzy. Espadon miał kilka szans na doprowadzenie do remisu, ale grał nieskutecznie w kontrataku, co powodowało, że wciąż o dwa oczka lepsi byli suwalczanie. W pewnym momencie ich prowadzenie wzrosło do czterech punktów i wydawało się, że pewnie będą kroczyli do sukcesu, ale beniaminka do walki poderwał Wołosz, a mocna zagrywka Daniela Zabłockiego doprowadziła do remisu. W końcówce goście z dobrej strony pokazali się w bloku i to właśnie ten element przechylił szalę zwycięstwa na ich korzyść (25:23).



Kolejnego seta od mocnego uderzenia rozpoczęli gracze Ślepska, którzy od razu wyszli na prowadzenie 3:0. Wprawdzie chwilę później błąd popełnił Winnik, ale udana kontra Skrzypkowskiego w połączeniu z pomyłką w przyjęciu Kamila Dembca spowodowały, że z akcji na akcję zaczął powiększać się dystans punktowy pomiędzy oboma zespołami (8:4). W kolejnych minutach swoje trzy grosze do wyniku dorzucił Winnik, a gospodarze kontrolowali boiskowe wydarzenia. Wydawało się, że przyjezdnych do walki poderwie Patryk Orłowski, ale czapa na Januszu Gałązce oraz zbicie ze środka Smolińskiego dawały podopiecznym trenera Poskrobko bezpieczne prowadzenie 16:11. Potem zaczął powtarzać się scenariusz z drugiej odsłony. Duża strata zachodniopomorskiej ekipy powodowała, że podejmowała ona ryzyko w polu serwisowym, ale ono nie przynosiło pozytywnych efektów. Widząc to, trener Michalczyk dał odpocząć swoim podstawowym zawodnikom. Rezerwowi siatkarze nie poprawili gry Espadonu, a Winnik poprowadził Ślepsk do zwycięstwa (25:14).

Początek decydującej partii był dość nerwowy po obu stronach siatki. Jako pierwsi na dwupunktowe prowadzenie wysunęli się goście, ale Ślepsk, za sprawą Winnika, zniwelował straty, a do zmiany stron walka toczyła się cios za cios. Dopiero zbicie ze środka oraz punktowa zagrywka Nowaka dały ponownie przewagę przyjezdnym (12:10). W końcówce gospodarze mieli okazję, by doprowadzić do remisu, ale między innymi skuteczne zbicia Wołosza poprowadziły szczecinian do triumfu 15:13.

Ślepsk Suwałki – Espadon Szczecin 2:3
(22:25, 25:10, 23:25, 25:14, 13:15)

Składy zespołów:
Ślepsk: Gonciarz, Winnik, Rudzewicz, Smoliński, Rawiak, Skrzypkowski, Andrzejewski (libero) oraz Urbanowicz, Kluth i Modzelewski
Espadon: Leszczawski, Pietrzak, Nowak, Gałązka, Wołosz, Kordysz, Dembiec (libero) oraz Zabłocki, Markiewicz, Kwiecień, Orłowski i Tołoczko

Zobacz również
Wyniki 2. kolejki oraz tabela Krispol I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved