Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Trzy punkty beniaminka na inaugurację ligi

I liga K: Trzy punkty beniaminka na inaugurację ligi

fot. Tomasz Tadrała

Po dwóch setach inauguracyjne spotkanie I ligi kobiet w Warszawie zapowiadało się bardzo obiecująco. Kolejne dwie partie zdecydowanie należały do debiutujących na zapleczu ekstraklasy gości, którzy zasłużenie wygrali ze stołeczną Spartą 3:1.

Warszawiankom bardzo trudno było wejść w inauguracyjne spotkanie z Ekstrimem. Stołeczne nie najlepiej przyjmowały zagrywkę Aleksandry Pasznik, mając spore problemy ze skończeniem ataku. Przy stanie 0:4 o pierwszy czas poprosiła Agata Szustowicz i dopiero kiwka rozgrywającej Sylwii Pilarek przełamała niemoc miejscowych. Wydawało się, że spartanki, które odrobiły dwa oczka ruszyły za uciekającymi rywalkami, jednak po bloku Magdaleny Pytel gorliczanki odskoczyły na 6:2. Po chwili był już remis (6:6), a to za sprawą licznych błędów, jakie pojawiły się w obozie przyjezdnych. Izabela Cieśnik dała Sparcie pierwsze prowadzenie w meczu i po wyrównanej walce punkt za punkt gospodynie uzyskały dwupunktową przewagę, na co zareagował trener Silczuk (10:12). Po wznowieniu gry gorliczanki ruszyły do ataku, jednak po chwili podopieczne Agaty Szustowicz prowadziły czterema oczkami (16:12). Gdy set wkraczał w decydującą fazę, prowadzenie stołecznych zaczęło topnieć. Niepewne przyjęcia po stronie miejscowych sprawiły, że Magda Żochowska doprowadziła do stanu 17:18, a po atomowym zbiciu Katarzyny Wąsowskiej było 20:19 dla beniaminka z Gorlic. W końcówce nerwy udzielały się po obu stronach siatki. Zarówno Sparta, jak i Ekstrim miały problemy ze skończeniem ataku. Po aucie Miechowicz przyjezdne wyszły na 22:20, ale po ataku z lewego skrzydła Barbary Adamskiej było 22:22. Premierową odsłonę meczu wygrały podopieczne Grzegorza Silczuka, jednak warto podkreślić, iż miejscowe miały kilka okazji na przerzucenie szali zwycięstwa na swoją korzyść.

Uskrzydlone wygraną gorliczanki z przytupem ruszyły do ataku, prowadząc w drugim secie 3:1. Sparta wyrównała, ale przy zagrywce Pytel beniaminek ponownie odskoczył na dwa punkty (5:3). Po asie serwisowym Aleksandry Gancarz to siatkarki ze stolicy miały punkt przewagi nad przeciwnikiem (8:7). Sytuacja na boisku zmieniała się bardzo dynamicznie, bowiem po bloku Żochowskiej zespół Grzegorza Silczuka prowadził 11:9, a gdy sędziowie odgwizdali błąd rozegrania na Stokłosy, było 13:12 dla Sparty Warszawa. Kiedy w polu serwisowym pojawiła się Cieśnik, stołeczne odskoczyły na 16:12, a po drugiej stronie siatki w miejsce A leksandry Stachowicz pojawiła się jej imienniczka, Aleksandra Pasznik. Początkowo zmiana nie przyniosła rezultatów, jednak gdy przewaga spartanek stopniała do stanu 17:14, o czas dla zespołu poprosiła Agata Szustowicz. Gdy gorliczankom efektowną krótką odpowiedziała Gancarz, a na 21:15 podwyższyła Adamska, tym razem o przerwę poprosił szkoleniowiec Ekstrimu. Niemoc gości przełamała Wąsowska, która popisała się jeszcze punktem z zagrywki, zmniejszając straty gości do czterech oczek (17:21). Tak jak w końcówce pierwszej partii, tak i teraz spartanki zaczęły się gubić. Nieźle zagrywała Paulina Majkowska , a kontry Stojek doprowadziły do stanu 20:22. Ostatnie akcje należały do Sparty, która wygrała 25:20.

Błędy po stronie Sparty sprawiły, że na początku trzeciej partii Ekstrim uzyskał najpierw dwu-, a po chwili trzypunktowe prowadzenie (6:3). Gościom odpowiedziała Miechowicz, a po asie serwisowym skrzydłowej zrobiło się 6:7. Był to jedynie młyn na wodę dla ekipy z Gorlic, która odskoczyła na 10:6. Gdy na tablicy wyników było 15:9 dla gorliczanek, czas dla zespołu z Warszawy wzięła Agata Szustowicz. Po wznowieniu gry wydawało się, że w obozie Sparty coś drgnęło. Jak się później szybko okazało, tempo jeszcze bardziej podkręciły przyjezdne, które prowadziły po ataku Wąsowskiej 20:11. Stołeczne raziły prostymi błędami i choć w końcówce przetrzymały rywalki blokiem, przegrały trzecią odsłonę meczu 16:25.



Po zmianie stron Pasznik kąśliwą zagrywką dała Ekstrimowi trzypunktowe prowadzenie, jednak po kontrze Michowicz było 3:3. Podopieczne Grzegorza Silczuka ponownie uzyskały przewagę, którą zniwelowała punktową zagrywką Marta Duda (6:6). Gorliczanki nie dawały za wygraną i po kontrze Żochowskiej odskoczyły na 10:7. Kiedy przy Stokłosy Ekstrim miał pięć punktów przewagi (13:8), trener spartanek wykorzystała pierwszą przysługującą jej przerwę, ale niewiele to dało, bowiem przyjezdne wciąż powiększały prowadzenie. Sparta miała spore problemy z przyjęciem, co z kolei przekładało się na jakość rozegrania i atak. Przy stanie 16:9 dla Ekstrimu, Agata Szustowicz wzięła kolejny czas, jednak i tym razem nie przyniosło to zamierzonych efektów. W polu zagrywki wciąż stała Pytel, a gorlicki blok nie pozwalał stołecznym na przebicie piłki (23:11). Wynik meczu ustaliła Katarzyna Wąsowska.

MUKS Sparta Warszawa – KRS Ekstrim Gorlice 1:3
(23:25, 25:20, 16:25, 12:25)

Składy zespołów:
Sparta: Adamska, Cieśnik, Miechowicz, Gancarz, Nowak, Pilarek, Kucińska (libero) oraz Duda, Pelczarska i Mazur
Ekstrim: Pytel, Leszek, Stojek, Pasznik, Wąsowska, Żochowska, Guzikiewicz (libero) oraz Stachowicz, Majkowska i Tyrańska

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki i tabela I ligi kobiet

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved