Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Anna Werblińska: Chcemy zawojować Ligę Mistrzyń

Anna Werblińska: Chcemy zawojować Ligę Mistrzyń

fot. chemik-police.info

- Gratuluję woli walki dziewczynom z Rzeszowa. Nie wiedziałyśmy, czego możemy się spodziewać, ponieważ są to dla nas nieznane zawodniczki - mówiła po pierwszym spotkaniu w Orlen Lidze Anna Werblińska, przyjmująca Chemika Police.


W pierwszym meczu nowego sezonu zdobyłyście komplet punktów. Na rzeszowskim Podpromiu pokonałyście beniaminka ligi w czterech setach.

Anna Werblińska: – Uff (śmiech). Zaczęłyśmy przygotowania do ligi trochę później, dlatego nie ma co ukrywać – nie jesteśmy w optymalnej formie. Ciężko pracujemy na siłowni i widać, że jesteśmy nieco ociężałe i mniej dynamiczne. Przede wszystkim gratuluję woli walki dziewczynom z Rzeszowa. Nie wiedziałyśmy, czego możemy się spodziewać, ponieważ są to dla nas nieznane zawodniczki. Przed meczem znałam jedynie Emilię Muchę, która grała w Muszyniance. Wiadomo, że na wideo nie można wszystkiego dostrzec tak, jak na żywo. To był ich pierwszy mecz w Orlen Lidze, z pewnością były zestresowane, ale wydaje mi się, że jest to zespół, który będzie groźny jak nabierze śmiałości. Za kilka meczów te zawodniczki będą już bardziej pewne siebie. My natomiast cieszymy się ze zdobycia trzech oczek, chociaż trochę szkoda nam trzeciego seta, ale liczy się dla nas komplet punktów.

Od połowy drugiego seta do końca trzeciego Developres prezentował się naprawdę z bardzo dobrej strony. Byłyście zaskoczone, czy może to wy spuściłyście z tonu i straciłyście koncentrację?



– Myślę, że trochę straciłyśmy koncentrację, a poza tym psułyśmy dużo zagrywek. Nie będę się usprawiedliwiać, że miałyśmy w czwartek bardzo ciężki dzień, co było związane z dojazdem do Rzeszowa. Jesteśmy jednak na tyle doświadczone, że powinniśmy wyjść i bez względu na nic wygrać ten mecz. Najważniejsze, że się udało. Nie będziemy patrzeć na to, czy było 25:23, czy też 25:10. Ważny jest ostateczny wynik.

Jak wspomniałaś miałyście troszkę problemów z dojazdem do Rzeszowa. Mogło to również odbić się na waszej dyspozycji?

– Każda z nas podróżowała autokarami nie raz, ale miałyśmy inne plany. 15 minut przed odprawą odwołali nam lot do Warszawy i na szybko był organizowany jakiś transport. Gdyby nie to, podróż zorganizowana byłaby inaczej, bo nawet autokarem wyjechałybyśmy trochę wcześniej i bez żadnych problemów dotarłybyśmy tutaj. Po 16 godzinach w podróży byłyśmy zmęczone, ale taki nasz zawód. Raz się jest zmęczonym, raz wypoczętym. Trzeba po prostu wyjść i zagrać.

Mecz z Developresem grałyście także osłabione brakiem Serbek, które występują w MŚ. Wasza kadra w tym sezonie wygląda jeszcze bardziej imponująco.

– Tak naprawdę Sanja i Ana (Malagurski i Bjelica – przyp.red.) również dołączyły niedawno i nie było okazji, żeby zgrały się z nasza rozgrywającą, Agnieszką Rabką. Na pewno Maja Ognjenović jest bardzo dobrą rozgrywającą i gdy wróci do nas po MŚ, będzie wzmocnieniem. Stefana Veljković to również uznana w Europie środkowa. Kiedy wszystkie zgramy się ze sobą, nasza gra będzie wyglądała lepiej niż w tym pierwszym meczu.

Oprócz rozgrywek Orlen Ligi i Pucharu Polski czeka was w tym sezonie także Liga Mistrzyń. Które rozgrywki będą priorytetem?

– Wszystkie! (śmiech). W tamtym sezonie wygrałyśmy wszystko, co się da, zdobywając potrójną koronę. Chcemy to powtórzyć, a poza tym zawojować Ligę Mistrzyń. Nie składamy broni – mamy ciężką grupę, ale nie będziemy przegrywać każdego meczu już w szatni. Pokażemy, że potrafimy grać w siatkówkę i nie poddamy się bez walki. Kto wie, może pokusimy się o jakąś niespodziankę.

W Orlen Lidze też nie będziecie mieć łatwego zadania. Obowiązuje zasada „bij mistrza”. Każda drużyna z dużą mobilizacją będzie podchodzić do meczu z wami. Pokazały to chociażby rzeszowianki.

– Na pewno tak. Rzeczywiście inne zespoły będą się szczególnie mobilizować na mecz z nami, ale dla nas najważniejsze jest to, by wygrywać. Nie róbmy z nas też kto wie jakiego zespołu, który ma wszystko wygrywać po 3:0 do 10 w każdym z setów. Po drugiej stronie też są zawodniczki, które potrafią grać w siatkówkę. My zrobimy wszystko, żeby wygrać jak największą liczbę spotkań i będziemy walczyć do ostatniej piłki, by tak było.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved