Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Starcie mistrza z wicemistrzem hitem 2. kolejki I ligi?

Starcie mistrza z wicemistrzem hitem 2. kolejki I ligi?

fot. archiwum

Przed nami już druga kolejka zmagań na pierwszoligowym froncie. Dojdzie w niej do starcia mistrza z wicemistrzem I ligi. Jednak emocji nie powinno także zabraknąć w innych halach, w szczególności w Suwałkach, Wałbrzychu oraz Krakowie.

Na pierwszy plan wysuwa się starcie Campera Wyszków z KPS-em Siedlce Banki Spółdzielcze z Grupy BPS, czyli mistrza i wicemistrza I ligi. W minionym sezonie oba te zespoły toczyły ze sobą zacięte boje. Jednak u progu nowych rozgrywek wydaje się, że w korzystniejszej sytuacji są podopieczni trenera Sucha, bowiem w ich szeregach nie zaszło zbyt dużo zmian. Już na inaugurację pokazali, że są w dobrej formie. Z kolei drużyna trenera Gerymskiego ciągle się dociera. W meczu z Espadonem zabrakło jej nieco doświadczenia i odwagi, by odnieść zwycięstwo, co nie oznacza, że nie może sprawić niespodzianki w pojedynku z Camperem. Będzie on szczególny dla Damiana Sobczaka, który wcześniej bronił barw siedleckiej ekipy, a teraz stanie po drugiej stronie siatki.

Niezwykle interesująco zapowiada się spotkanie w Suwałkach, gdzie miejscowy Ślepsk podejmie Espadon Szczecin. Obie drużyny po inauguracji sezonu są w zupełnie odmiennych nastrojach. Wszystko przez to, że beniaminek w pierwszej kolejce ograł wicemistrza I ligi, a suwalczanie nie sprostali u siebie zespołowi z Wałbrzycha. Na pewno teraz będą chcieli udowodnić, że był to tylko wypadek przy pracy, choć zdają sobie sprawę, że łatwo o sukces nie będzie. – Postaramy się zmienić obraz naszej gry, ale na pewno mecz ze szczecinianami nie będzie dla nas spacerkiem. Będzie to bardzo ciężki i wymagający rywal z aspiracjami na grę w PlusLidze – podkreślił szkoleniowiec suwalskiej ekipy, Piotr Poskrobko. Warto podkreślić, że ten pojedynek będzie można obejrzeć na antenie TVP Sport w sobotnie popołudnie.

Sporo dziać się może w Wałbrzychu, gdzie tamtejsza Victoria PWSZ zmierzy się ze Stalą AZS PWSZ Nysa. Obie drużyny udanie zainaugurowały zmagania ligowe, ale na jednym zwycięstwie nie zamierzają poprzestawać i liczą na kolejne triumfy. Podczas przygotowań oba zespoły spotkały się dwukrotnie. W Wałbrzychu 3:0 zwyciężyła Victoria, a w Nysie w takim samym stosunku wygrali gospodarze. Teraz jednak te wyniki nie mają już żadnego znaczenia, bowiem liczy się tylko to, co wydarzy się w sobotę. Za podopiecznymi trenera Janczaka przemawia własna hala, która jest znacznie większa od nyskiego kotła. Poza tym w ich składzie zagra Szymon Piórkowski, który zna mocne i słabe strony większości kolegów ze Stali, bo bronił jej barw w poprzednim sezonie. Jednak zespół prowadzony przez trenera Bułkowskiego nie ma nic do stracenia, a to oznacza, że w Wałbrzychu może dojść do ciekawego widowiska.



O pierwsze zwycięstwo ponownie przed własną publicznością powalczy AGH 100RK AZS Kraków, która tym razem zmierzy się z nieco nieobliczalną Avią Świdnik. Podopieczni trenera Kubackiego na inaugurację sezonu przegrali z Pekpolem, a więc muszą szukać punktów w kolejnych meczach. Wydaje się, że świdniczanie są w ich zasięgu, ale nie mogą ich zlekceważyć, bo już w spotkaniu z Caro Avia pokazała, że jest w stanie sprawiać niespodzianki. O zwycięstwie jednego z zespołów w tym pojedynku może zdecydować dyspozycja dnia oraz podjęcie większego ryzyka w poszczególnych elementach siatkarskiego rzemiosła. – AGH na pewno będzie dużym wyzwaniem dla nas, ale jeśli zachowamy zimną krew i będziemy stanowić kolektyw, sądzę, że damy radę wywieźć cenne punkty z Krakowa – podkreślił przyjmujący żółto-niebieskich, Dorian Poinc.

W drugiej kolejce uczniowie Szkoły Mistrzostwa Sportowego podejmą Caro Rzeczyca. Obie drużyny nie mogą być zadowolone po inauguracji sezonu. Podopieczni trenera Nawrockiego ulegli bowiem mistrzowi I ligi, a zespół z Rzeczycy przegrał praktycznie wygrany mecz w Świdniku. Remisu w siatkówce nie ma, zatem któryś z teamów jutro będzie fetował pierwszy sukces w I lidze. Większe szansę na to daje się podopiecznym trenera Sobczyńskiego, choć młodzi adepci siatkówki we własnej hali z pewnością tanio skóry nie sprzedadzą, a jeśli udowodnią, że nie są chłopcami do bicia, to być może otrzymają nagrodę w postaci otwarcia dorobku punktowego.

Kolejne spotkanie na wyjeździe rozegra Energa Pekpol Ostrołęka, która tym razem uda się do Kęt, gdzie podejmie miejscowego Kęczanina. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że podopieczni trenera Dudźca będą faworytem tego spotkania. Mają oni za sobą udaną inaugurację sezonu, ale ciekawe jak poradzą sobie w roli faworyta. Z kolei gracze znad Soły nie przywieźli punktów z Wrześni, ale teraz zagrają u siebie, więc być może pokuszą się o pierwsze punkty. Może w tym sezonie w zespole trenera Błasiaka nie drzemie ogromny potencjał, ale ambitną i odważną grą można czasami sprawić niespodziankę. Czy tak będzie tym razem?

Ostatnią parę drugiej kolejki stanowią Aluron Warta Zawiercie oraz APP Krispol Września. W niej faworyta należy upatrywać w drużynie z Wielkopolski, która przed sezonem otwarcie mówiła, że mierzy w czwórkę. Chcąc osiągnąć taki wynik, powinna radzić sobie z beniaminkami, ale przecież podopieczni trenera Semeniuka nie położą się na parkiecie. Po niefortunnej przegranej w końcówkach setów ze Stalą mają coś do udowodnienia sobie oraz swoim kibicom. Z pewnością stać ich na dobrą grę i urywanie punktów najlepszym, a czy stanie się to już w ten weekend, przekonamy się jutro wieczorem.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved