Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Orlen Liga: Rzeszowianki walczyły, ale 3 punkty pojechały do Polic

Orlen Liga: Rzeszowianki walczyły, ale 3 punkty pojechały do Polic

fot. orlenliga.pl

Obyło się bez niespodzianki na inaugurację kolejnego sezonu Orlen Ligi, bowiem Chemik Police podniósł trzy punkty z parkietu w Rzeszowie. Siatkarki Developresu ambitnie walczyły o urwanie choćby punktu mistrzyniom Polski, ale jednak przegrały 1:3.

Choć mistrzynie Polski przystąpiły do spotkania nie w najmocniejszym składzie, to i tak szóstka Chemika w porównaniu do rywalek wyglądała bardziej imponująco. To jednak na początku nie było widoczne na boisku. Po kontrach Ewy Śliwińskiej (dwóch) i Pauli Szeremety to drużyna z Rzeszowa była na prowadzeniu 5:3, a Developres zdobył cztery punkty z rzędu. Policzanki szybko tę serię przerwały i odebrały minimalną przewagę przeciwniczkom (6:5), a gdy Anna Werblińska wykorzystała kontrę, różnica na korzyść Chemika wzrosła do dwóch punktów na pierwszym czasie technicznym. Choć błąd rzeszowianek zwiększył tę różnicę, to niedługo blok na Izabeli Kowalińskiej oraz dwie zagrywki Śliwińskiej wyprowadziły Developres na prowadzenie 10:9. O czas poprosił trener Chemika. Po powrocie na parkiet jego drużyna odzyskała prowadzenie po bloku i kontrze Werblińskiej (12:10), a przerwę wykorzystał niedługo później trener Wojtowicz, gdyż Chemik odskoczył na 14:11. Mistrzynie Polski utrzymywały wysokie prowadzenie i na drugim regulaminowym czasie prowadziły 16:12, a po nim już 17:12 po kontrze Agnieszki Bednarek-Kaszy. Miejscowe grały odważnie, ale nie zawsze skutecznie, co tylko zwiększało prowadzenie ekipy gości (20:14). Drużyna z Polic nie oddała inicjatywy do końca, w ostatnich akcjach zupełnie dominując na boisku (25:16).

Drugą partię Chemik rozpoczął od skutecznego bloku. Kiedy do tego dobrą zagrywkę dołożyła Kowalińska, interweniował trener Wojtowicz, bowiem Developres przegrywał już 3:6. Mimo to gdy zespoły ponownie opuściły boisko ze względu na czas techniczny prowadzenie gości i tak wzrosło (8:4). Przewaga mistrzyń Polski była coraz bardziej widoczna i po kontrze Katarzyny Mróz Chemik przewodził już pięcioma punktami (11:6). Developres nie odpuszczał i przy zagrywkach Warzochy i po zablokowaniu przechodzącej piłki przez Magdalenę Hawryło o chwilę oddechu poprosił trener Cuccarini, przewaga jego zespołu wynosiła już tylko punkt (13:12). Chwilę później młode rzeszowianki zaskoczyły kiwką i był remis po 14. Szkoleniowiec mistrzyń Polski zaczął dokonywać zmian, ale to rywalki były w natarciu i prowadziły na drugiej przerwie technicznej 16:15. Na boisku toczyła się wyrównana walka i na skuteczne uderzenia medalistek ORLEN Ligi równie skutecznymi odpowiadały siatkarki beniaminka. Co również pomagało im prowadzić wyrównaną grę, to błędy mistrzyń Polski, po kolejnym tak zdobytym punkcie gospodynie były na prowadzeniu 20:18. W decydującym momencie Bednarek-Kasza wyrównała pojedynczym blokiem po 21, a grę przerwał trener Wojtowicz. Po nim nadal toczyła się zacięta walka, ale coraz lepiej spisywały się policzanki (23:22) i to one po kontrze Werblińskiej miały piłkę setową, a seta zakończyły po uderzeniu Kowalińskiej 26:24.

Wojownicze rzeszowianki w kolejnej odsłonie nadal nie odpuszczały i przewodziły od pierwszych akcji 3:1. Przewaga gospodyń utrzymywała się m.in. dzięki skutecznej Śliwińskiej, rzeszowska rozgrywająca nie bała się też uruchomić środka (7:5). Choć Chemik próbował przejąć inicjatywę, to gospodynie broniły się skutecznie, grając dobrze blokiem, a także zagrywką (10:8). Nie trzeba było długo czekać, by trener Cuccarini poprosił o czas, bowiem jego drużyna po kilku kolejnych akcjach traciła do rywalek już trzy punkty (10:13). Odważne miejscowe siatkarki, jak na beniaminka, spisywały się naprawdę dobrze, a zaskoczone takim obrotem sprawy policzanki nie potrafiły znaleźć sposobu, by zatrzymać na siatce rywalki. Po drugiej regulaminowej przerwie Śliwińska po raz kolejny uderzyła w kontrze i Developres przewodził już czterema punktami (17:13). Od tego momentu na boisku nie brakowało wielu wymian, ale i szarpanych akcji, z takiej gry zwycięskie wychodziły gospodynie i nadal przewodziły stawce w tym secie. O tym, w jakim gazie były rzeszowianki, świadczyć może chociażby blok na Małgorzacie Glince-Mogentale, dający im piąte oczko przewagi (20:15). To jednak było mało. W decydującej części seta policzanki zaczęły grać swoje, a nacisków ze strony mistrzyń Polski nie wytrzymały siatkarki z Rzeszowa. Po ich błędzie własnym wysokie prowadzenie stopniało do minimum (22:21), a o czas poprosił trener Wojtowicz. To pomogło przezwyciężyć przestój i po ataku Magdaleny Olszówki to Developres miał piłkę setową (24:21), a niedługo potem zakończył partię wygraną.



Chemik, podrażniony porażką, nie odpuszczał od początku kolejnego seta, a także rywalki swoimi błędami pomogły mistrzyniom Polski odskoczyć na 5:1. Przyjezdne przy zagrywce Sanji Malagurski dołożyły do prowadzenia kolejny punkt (7:2) i cały czas pewnie przewodziły grze na boisku. Nie pomagały przerwy, o które prosił szkoleniowiec Developresu, ani pojedyncze dobre akcje. Po kontrze Werblińskiej i asie serwisowym Glinki-Mogentale mistrzynie Polski przewodziły 12:4. Tym razem beniaminek nie potrafił przeciwstawić się silniejszym przeciwniczkom, nie kończył akcji i jakby przestał walczyć. Chemik na drugim czasie technicznym prowadził już różnicą dziesięciu punktów. Policzankom wychodziło wszystko, od ataków i kontr po zagrywkę i blok. Mistrzynie Polski czy to uderzały mocno, czy plasowały piłkę, zawsze trafiały w boisko przeciwniczek, a ich przewaga była miażdżąca (20:6). Set do końca rozegrany został pod dyktando przyjezdnych i choć w końcówce do walki zerwał się rzeszowski blok, to ani przez najkrótszą chwilę wygrana Chemika Police nie była zagrożona. Całe spotkanie zakończyła Agnieszka Bednarek-Kasza. I to ona została wybrana najlepszą zawodniczką spotkania.

Developres SkyRes Rzeszów – KPS Chemik Police 1:3
(16:25, 24:26, 25:23, 10:25)

Składy zespołów

Developres: Filipowicz (3 pkt.), Hawryła (3), Śliwińska (12), Szeremeta (11), Warzocha (6), Olszówka (11), Borek (libero) oraz Nowakowska (5), Budzoń, Głaz, Jagodzińska i Mucha (2)
Chemik: Rabka (2 pkt.), Bednarek-Kasza (14), Glinka-Mogentale (11), Kowalińska (7), Mróz (13), Werblińska (14), Zenik (libero) oraz Malagurski (6), Bąk, Bjelica i Jagieło

Zobacz również
Wyniki 1. kolejki oraz tabela Orlen Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved