Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Łukasz Kadziewicz: Cuprum nie będzie chłopcem do bicia

Łukasz Kadziewicz: Cuprum nie będzie chłopcem do bicia

fot. shahter-vc.by

- Kalendarze siatkarskich imprez są za bardzo rozbudowane, ale liga ma swoje prawa. Sponsorzy dają pieniądze, telewizja pokazuje mecze. To się musi kręcić - mówi na łamach Przeglądu Sportowego Łukasz Kadziewicz, środkowy Cuprum Lubin.

Już w poniedziałek, 6 października w Lubinie dojdzie do starcia miejscowego Cuprum z Asseco Resovią Rzeszów. Siatkarze lubińskiego klubu zadebiutują tym samym na parkietach PlusLigi. – Kilku mistrzów świata i jeden brązowy medalista zawitają w nasze skromne progi. To będzie wydarzenie! To będzie mecz! Szykuje się święto siatkówki w Lubinie. Już nie mogę się doczekać – mówi Łukasz Kadziewicz.

Cuprum Lubin to beniaminek PlusLigi, który po rozszerzeniu ekstraklasy do 14 zespołów dostał szansę występowania w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Czy powiększenie ligi wpłynie na jej jakość? – Bzdura! Kompletnie się z tą tezą nie zgadzam. Wręcz przeciwnie – uważam, że w PlusLidze powinno być jeszcze więcej klubów. W blisko 40-milionowym kraju nie stać nas na kilkanaście mocnych siatkarskich ośrodków? Jestem przekonany, że rozszerzenie ligi to krok w dobrą stronę. Szanse dostaną mniejsze miasta, na parkiecie pojawią się młodzi siatkarze, którzy kiedyś będą stanowili o sile reprezentacji Polski. Gdzie tu zagrożenie? – pyta retorycznie wicemistrz świata z 2006 roku.

Zawodnicy z kadry Antigi oraz siatkarze z zagranicy, którzy brali udział w polskich mistrzostwach świata, praktycznie nie mieli wolnego. Po zakończeniu turnieju niemal natychmiast stawili się w klubach. Czy wszyscy wytrzymają trudy sezonu? – Nie przesadzajmy. Nie róbmy mięczaków z naszych mistrzów. Wytrzymają trudy sezonu – uważa popularny Kadziu. – My po zdobyciu wicemistrzostwa świata w 2006 roku też musieliśmy zacisnąć zęby i grać na krajowych parkietach. Płacą nam dobre pieniądze, więc musimy grać. To zawodowa liga – tłumaczy Kadziewicz, podając przykłady amerykańskich lig siatkówki oraz hokeja. – Czy w NBA albo NHL ktoś narzeka, że musi rozgrywać prawie sto spotkań w sezonie?



Wielu obecnych trenerów w PlusLidzie to dobrzy znajomi Łukasza Kadziewicz z boiska. Doświadczony środkowy nie myśli jednak na razie o zakończeniu kariery zawodnika. – Trochę mnie to przeraża, bo zaczynają brać do pracy trenerskiej coraz bliższe mi roczniki. Ale mnie nie wysyłajcie na sportową emeryturę. Nie zamierzam jeszcze schodzić z boiska. Jeszcze się pomęczycie z Łukaszem Kadziewiczem – zapewnia siatkarz. – Jeszcze będziecie musieli napisać, że Kadziu odrodził się niczym feniks z popiołów. Ci, którzy mówią, że beniaminkowie zaniżą poziom PlusLigi, grubo się mylą. Cuprum nie zamierza być chłopcem do bicia – kończy środkowy lubińskiego zespołu.

źródło: inf. własna, przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved