Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Bednaruk: Niech mnie zaskakują cały czas

Jakub Bednaruk: Niech mnie zaskakują cały czas

fot. Cezary Makarewicz

AZS Politechnika Warszawska dobrze zaprezentował się w Memoriale Ambroziaka, jednak szkoleniowiec warszawskiej ekipy studzi emocje. - Nie podniecam się tym zupełnie. Nie zmienią się przez to ani nasze cele, ani nasze możliwości - mówi Jakub Bednaruk.

W zakończonym w zeszły weekend Memoriale Zdzisława Ambroziaka wygraliście 3:1 z AZS-em Olsztyn i 3:1 z ZAKSĄ. Przypuszczam, że w sezonie takie wyniki wziąłbyś w ciemno?

Jakub Bednaruk: A kto by nie wziął? Ja to nawet te 3:1 zamieniłbym na punkt z zespołem z Olsztyna i punkt z drużyną z Kędzierzyna, dlatego nie podniecam się tym zupełnie. Nie zmienią się ani nasze cele, ani nasze możliwości, zmienił się tylko poziom mojego zaskoczenia, bo chłopacy mnie zaskakują. Jak mnie będą zaskakiwać, to niech mnie zaskakują.

Oby pozytywnie…



Pewnie negatywnie też mnie zaskoczą w tym sezonie, ale nie spodziewałem się, że oni potrafią zagrać dwa podobne mecze. Myślałem, że po tak dobrym spotkaniu z Olsztynem ZAKSA nas dopadnie, a oni się dobrze bawili. Dobrze, niech mnie zaskakują cały czas.

To właśnie chyba jest cecha drużyn, w których jest dużo młodych zawodników, nie bardzo wiadomo, czego się spodziewać. Jak policzyć średnią wieku w drużynie, wyjmując Piotra Lipińskiego, to jest niska.

Dwadzieścia jeden lat, zawyża jeszcze Świrydowicz, który ma 28 lat, już starym chłopem na boisku jest Sacharewicz, który ma 24 lata, więc drużyna jest młoda, ale widać po pewnych zachowaniach, że to są już takie małe cwaniaczki. Ja wiedziałem, że Śliwka to niezły spryciarz, ale parę razy to, co zrobił w meczu z ZAKSĄ, to nie powstydziłby się tego nawet Mateusz Mika w finale z Brazylią.

Na co będzie stać tę drużynę w nadchodzącym sezonie?

Nie wiem, ja się nie zastanawiam, bo jeżeli my teraz będziemy myśleć, na co nas stać, a jeszcze po takim zwycięstwie z zespołem z Kędzierzyna, to dla nas będzie strzał w kolano. My przede wszystkim musimy podnosić nasze umiejętności, pewne elementy, które mieliśmy słabe. Widać, że w ciągu trzech tygodni od pierwszego sparingu regularnością zmniejszyliśmy błędy w ataku trzykrotnie, na treningach przede wszystkim, bo mecz meczem, zwiększamy też skuteczność po pierwszej akcji. Nie można wszystkiego naraz poprawić, wszędzie mamy braki, staramy się krok po kroku każdy element ulepszać i zobaczymy w styczniu czy lutym, jak to będzie wyglądało.

Nie masz łatwego życia, co roku skład zespołu jest bardzo zmieniany, z zeszłego sezonu zostało trzech zawodników.

Jestem bardzo pozytywnie nastawiony do życia, żebym siadł, płakał i to przeżywał. Są nowi, super, na razie to ci ludzie dają mi tyle radości, że z przyjemnością przychodzę na trening, a co będzie dalej? Pewnie będziemy po głowie dostawać, nie chcę negatywnych emocji, niech się skupiają na mnie, oni niech się bawią.

Z nowych zawodników na pewno już samymi warunkami fizycznymi wyróżnia się Bartłomiej Lemański, a w dodatku w memoriale pokazał się z dobrej strony.

Powolutku wszystko, zagrał dwa fajne mecze, ma parę elementów dobrych. Przede wszystkim my musimy ten rok potrenować z nim fizycznie, bo to jest chłopak, który przy takim wzroście musi się obudować, żeby mu się żadna krzywda nie stała, bo wiadomo, przy tym wzroście kolana czy kręgosłup są bardzo wrażliwe. Naprawdę tu jest jeszcze dużo pracy przed nimi i nie wiem, jak będzie wyglądało granie środa – sobota, to może być różnie, ale cieszę się, że w sobotę nawet ta teoretycznie druga szóstka grała dobrze z Olsztynem (w meczu o 5. miejsce – przyp. red.). Przegraliśmy co prawda 0:3, ale też mieliśmy momenty niezłej gry. Jak będziemy co tydzień coś ulepszać, tak o 5 procent, będę zadowolony.

W czasie przygotowań wypadł wam ze składu Paweł Mikołajczak, ale zastąpił go Michał Filip i gra na trzech przyjmujących się sprawdza.

To też się wiązało z tym, że Patryk Strzeżek długo wracał po kontuzji, wiedzieliśmy, że musi wrócić. To nie jest tak, że my go odsuwamy, po prostu jeszcze nie jest w optymalnej formie. Jak on wróci, to będziemy mieć możliwość rotacji na przyjęciu. Uważam, że jak będziemy mieć dużą możliwość zmian, to tym lepiej dla nas.

W składzie zespołu podczas memoriału wypatrzyłam nową twarz, Bartłomieja Mordyla. To też nowy nabytek?

I też rzeszowski. Bardzo dziękujemy Resovii za to, że nam ufa, bo to są zawodnicy, którzy mają długoletnie kontrakty z tym zespołem i jeżeli Rzeszów nam ufa i oddaje nam tych chłopaków do pracy, to znaczy, że to jest jakiś plus dla nas. My postaramy się nie zepsuć tych chłopaków i żeby w Rzeszowie się nie martwili.

Na koniec zapytam cię jeszcze o przygodę z komentowaniem meczów podczas mistrzostw świata. Zauważyłam, że miałeś niezłą zabawę, komentując te spotkania, bardzo ci się to chyba spodobało?

Trochę się stresowałem, bo mnie wypuścił trochę Przemek Iwańczyk w pierwszym meczu, zostawił mnie samego, nie wiedziałem, co się dzieje, ale ja bardzo lubię gadać i czasami gadam za dużo, a jeżeli ktoś mi jeszcze na to pozwoli, to tym lepiej. Ja zauważyłem, że w połowie pierwszego seta nie wyczuwałem, że mam mikrofon i mówię do całej siatkarskiej Polski. Później czasami z tych dowcipów sam się śmiałem, nawet całkiem fajnie Bednaruk wyszedł, jak ostatnio go czytałem, to naprawdę tam jest parę fajnych tekstów.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved