Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. F: Komplet punktów dla Brazylii i USA

MŚ, gr. F: Komplet punktów dla Brazylii i USA

fot. FIVB

Siatkarki USA i Brazylii to kolejne zespoły, które zapisały na swoim koncie komplet punktów po meczach w drugiej serii spotkań grupy F. Ekipa Karcha Kiraly'ego nie pozwoliła Bułgarkom na ugranie żadnego seta. Brazylijki z kolei 3:1 pokonały Holandię.

W połowie pierwszego seta siatkarkom ze Stanów Zjednoczonych udało się odskoczyć na 14:12, jednak za sprawą dobrej gry Dobriany Rabadzijewej Bułgarki doprowadziły do remisu. Dobre serwisy Foluke Akinradwewo zupełnie zdestabilizowały bułgarskie przyjęcie i zrobiło się 19:16. Amerykanki były znacznie skuteczniejsze w ataku, popełniały mniej błędów i od tego momentu pozwoliły przeciwniczkom zdobyć zaledwie punkt. W drugim secie wyrównana walka trwała jedynie na początku seta. Atak Tetori Dixon pozwolił ekipie Karcha Kiraly’ego prowadzić na pierwszej przerwie technicznej 8:7. Po powrocie na parkiet Amerykanki wrzuciły wyższy bieg, zaprezentowały kilka bardzo udanych akcji, dostały też punkty po błędach rywalek i w konsekwencji, po bloku w wykonaniu Kelly Murphy prowadziły 14:9. Bułgarki dwoiły się i troiły, aby odrobić straty, ale Kelsey Robinson i Kelly Murphy były nie do powstrzymania w ataku z pierwszej linii (18:10). Bułgarki zdołały zniwelować straty do czterech oczek (18:22). Ostatnie akcje seta należały jednak już do Amerykanek, a konkretnie Kelly Murphy, która atakiem z prawego skrzydła zakończyła tę część meczu.

Niewymuszone błędy Bułgarek pomogły Amerykankom otworzyć trzeciego seta wynikiem 5:1. Podopieczne trenera Kuzjitkina nie zamierzały jednak się poddawać i za sprawą dobrej zagrywki Wasiljewej i ataku Dimitrowej doprowadziły do remisu 8:8. Kilka minut później po błędach przeciwniczek w ofensywie prowadziły już 10:9. Wydaje się, że kluczowym momentem w secie były znakomite zagrywki Kimberly Hill, które pozwoliły USA odskoczyć na 18:11. Pozwoliło to Amerykankom kontrolować spokojnie boiskowe wydarzenia i wygrać cały mecz 3:0. W ataku Amerykanki były zdecydowanie lepsze, zdobyły 45 punktów, przy 35 rywalek. W bloku było 7:0 na korzyść USA, a w asach serwisowych podopieczne Karcha Kiraly’ego okazały się lepsze, zdobywając 7 punktów, przy 2 oczkach rywalek. Czterema z nich w ostatniej partii popisała się Kimberly Hill. Obie ekipy popełniły porównywalną ilość błędów własnych – 16 Bułgaria, 15 USA.

Bułgaria – USA 0:3
(17:25, 19:25, 16:25)



Składy zespołów:
Bułgaria: Nikołowa (13), Rabadzjewa (8), Wasilewa (8), Dimitrowa (6), Zarkowa (1), Nenowa, Filipowa (libero) oraz Kolewa (1), Kitipowa i Rusewa
USA: Murphy (16), Hill (14), Robinson (9), Dixon (7), Akinradewo (4), Glass (2), Banwarth (libero) oraz Fawcett (6), Thompson (1) i Adams


Holenderki już na samym początku miały kłopoty ze skończeniem ataku, a także przyjęciem zagrywki (0:3). Brazylijki bezlitośnie, za sprawą dobrej gry w kontrataku, a także w polu zagrywki, w pełni dominowały na parkiecie (8:2). Grały one bardzo swobodnie, były skuteczne w ataku i przyjęciu i spokojnie utrzymywały swoje prowadzenie, po ataku Sheilli było już 11:5. Holenderki poprawiły się co prawda w ofensywie i przyjęciu zagrywki, ale to było za mało na faworytki. Za sprawą błędów własnych Brazylijek i dobrej gry w obronie i na zagrywce zniwelowały jednak straty na 10:13. Po udanej akcji w bloku podopieczne trenera Ze Roberto prowadziły już 16:11. Mistrzynie olimpijskie momentami jednak traciły koncentrację, co wykorzystywały rywalki, niwelując straty (16:17). Holenderki z piłki na piłkę poprawiały swoją grę, a Brazylijki miały spore kłopoty z wyprowadzaniem akcji, popełniały błędy i w konsekwencji nie tylko straciły całą przewagę, ale i nawet przegrywały jednym punktem (19:20). Doszło do zaciętej końcówki, gdzie po ataku Celeste Plak i błędzie Fe Garay lepsze okazały się Oranje.

Kolejną część meczu Brazylijki rozpoczęły od stanu 4:1. Oranje popełniały dość dużo błędów własnych, w ich grze było sporo niedokładności, a Brazylijki z zimną krwią wykorzystywały niemoc rywalek (8:2). Po przerwie technicznej Holenderki po raz kolejny w tym meczu poderwały się do walki, w grze Brazylijek natomiast pojawiła się niemoc i w konsekwencji różnica stopniała do dwóch oczek, a po udanym bloku i kolejnym błędzie rywalek na tablicy był już remis 10:10. Dobra zagrywka Canarinhos pozwoliła im odskoczyć na 13:10, różnica ta utrzymała się także na przerwie technicznej. Holenderki z wyżej notowanym rywalem walczyły naprawdę dzielnie, ale po bloku na Judith Pietersen przegrywały już 16:20. Pomimo prowadzenia gra podopiecznych Ze Roberto nie wyglądała zachwycająco, dużo było wymęczonych, ale wygranych akcji. Po ataku Jaqueline miały już piłki setowe (24:19) i ostatecznie w meczu był remis 1:1.

Za sprawą dobrej gry w ataku, obronie i błędów rywalek Brazylia otworzyła trzeciego seta wynikiem 6:1. Na pierwszej przerwie technicznej, po ataku Fe Garay jej drużyna prowadziła 8:4. Obie ekipy mocno pracowały w obronie, ale to Brazylijki były lepsze w ataku, a dodatkowo po asie serwisowym Fe Garay mistrzynie olimpijskie prowadziły już 11:4. Holenderki miały kłopoty ze skończeniem ataku, a także z precyzyjnym przyjęciem zagrywki, pomimo że Brazylijki także nie ustrzegły się błędów, na przerwie technicznej prowadziły 16:8. Pomimo niedokładności w przyjęciu przewaga Canarinhos nie była zagrożona (19:12). Znakomicie funkcjonował blok w ekipie brazylijskiej (21:12) i stało się jasne, że to ona obejmie prowadzenie w meczu 2:1. Seta atakiem zakończyła Tandara.

Brazylijki na początku kolejnej odsłony sprawiły swoim rywalkom spore problemy w przyjęciu, dobrze blokowały i atakowały, w konsekwencji odskoczyły na 10:2. Holenderki nie mogły znaleźć sposobu na dobrze grające rywalki. Miały przede wszystkim kłopoty z rozegraniem i precyzyjnym przyjęciem. Brazylijki grały coraz swobodniej, wychodziło im niemal wszystko (14:6), pomimo wysokiej przewagi do końca walczyły o każdą piłkę. Pomarańczowe nie poddawały się do samego końca, za sprawą dobrej gry blokiem zniwelowały straty do 10:15. Po kolejnej już w tym meczu dłuższej akcji było już jednak 17:10. Warto jednakże podkreślić właśnie dobrą obronę obu ekip, wiele akcji kosztowało zespoły sporo sił. Brazylijki dominowały jednak w każdym elemencie, pewnie zmierzały po wygraną 3:1. Pomimo ofiarnej walki o każdą akcję obu ekip, to Brazylia po dwóch atakach Adenizii wciąż pozostała niepokonana w turnieju.

Brazylia – Holandia 3:1
(23:25, 25:20, 25:16, 25:16)

Składy zespołów:
Brazylia: Fe Garay (20), Thaisa Menezes (19), Sheila Castro (12), Fabiana (10), Jaqueline (9), Dani Lins (2), C. Brait (libero) oraz Tandara (5), Adenizia (2), Gabi i Fabiola
Holandia: Sloetjes (13), Plak (10), De Kruijf (10), Flier (6), Dijkema (4), Steenbergen (1), Schoot (libero) oraz Pietersen (6), Buijs (5), Belien (3), Stoltenborg i Oosterveld

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. F mistrzostw świata siatkarek

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved