Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. E: Zdecydowane triumfy Włoszek i Chinek

MŚ, gr. E: Zdecydowane triumfy Włoszek i Chinek

fot. FIVB

Pewne zwycięstwa w drugiej kolejce spotkań II fazy mistrzostw świata odniosły reprezentacje Włoch i Chin. Podopieczne Marco Bonitty pokonały Belgijki 3:0. Bez straty seta z Chorwacją rozprawiły się też Azjatki, gromiąc rywalki do 12, 15 i 15.

Świetnie spisująca się w ostatnich spotkaniach Nadia Centoni przekonała do siebie Marco Bonittę i wydaje się, że powoli krystalizuje się pierwsza szóstka „biancorossich” w tych mistrzostwach świata. Belgijki bardzo ambitnie podeszły do tego spotkania, choć przed pierwszym gwizdkiem sędziego były „skazywane na pożarcie”. Na początku meczu w punkt każdą piłkę zamieniała Lise Van Hecke, która włoską ligę zna od podszewki, jest bowiem zawodniczką drużyny River Volley Piacenza. Młoda Cristina Chirichella wykazała się za to dużym doświadczeniem, zagrywając piłkę w okolice strefy, w której operowała Helene Rousseaux i zmuszając tym samym Gerta Vande Broeka do dokonania zmiany. Spryt i wyrachowanie stanowiły poważny atut gospodyń i to one, dzięki lepszej skuteczności w ataku od swoich rywalek, osiągnęły kilka punktów przewagi, które wystarczyły do szczęśliwego dla nich zakończenia pierwszej odsłony meczu (25:18).

„Żółte tygrysice” mogły upatrywać swojej szansy wraz z upływem czasu i liczyć na to, że Włoszki nieco opadną z sił. I rzeczywiście, w drugiej odsłonie meczu przedłużające się akcje często padały łupem Belgijek. Eleonora Lo Bianco jednak równomiernie dzieliła ciężar ataku między swoimi koleżankami z zespołu. Bonitta w końcówce seta zastąpił Centoni, wprowadzając w jej miejsce Valentinę Diouf. Atakująca nie udźwignęła spoczywającej na niej odpowiedzialności i to Belgijki otrzymały swoją szanse na zwycięstwo w secie (19:17). Włoszki jednak potrafiły się pozbierać, koncertowo rozgrywając ostatnie akcje partii, a belgijskim siatkarkom zabrakło cwaniactwa w najważniejszych momentach drugiego seta (25:22).

Problemy z przyjęciem Belgijek dały o sobie znać także w trzeciej partii. Do ekstremalnych rozwiązań zmuszona była przez swoją rozgrywającą Charlotte Leys i nawet ona zaczęła popełniać błędy. Włoszki szanowały każdą piłkę, z imponującą dokładnością dogrywając piłki w kontrze, co przyniosło im efekt w postaci czteropunktowego prowadzenia (12:8). Zagrywka Ilki Van de Vyver dała Belgijkom nadzieję na lepszy wynik w tym spotkaniu, ale po chwili Włoszki znowu zdominowały swoje rywalki i przypieczętowały swoje zwycięstwo w całym meczu, awansując na drugie miejsce w grupie E.



Włochy – Belgia 3:0
(25:18, 25:22, 25:18)

Składy zespołów:
Włochy: Centoni (20), Costagrande (15), Del Core (11), Chirichella (4), Arrighetti (3), Lo Bianco (3), De Gennaro (libero) oraz Bosetti (1), Diouf (1) i Signorile
Belgia: Van Hecke (13), Leys (8), Bland (7), Heyrman (7), Dirickx (4), Rousseaux (4), Courtois (libero) oraz Vandesteene (4), Van De Vijver (2) i Coolman


Stawce przewodzą Chinki, które dziś mierzyły się z Chorwatkami. Wydawało się, że podbudowane wczorajszym zwycięstwem nad reprezentacją Japonii, podopieczne Angelo Vercesiego zdołają przeciwstawić się kolejnemu wyżej notowanemu rywalowi. Niestety w hali w Trieście kibice byli świadkami jednostronnego spotkania, a Azjatki deklasowały Chorwatki. W starciu z wysokim blokiem rywalek radziła sobie jedynie Senna Usić, ale było to zdecydowanie za mało, aby mówić o wyrównanej grze z obu stron. Chinki rozgromiły rywalki w pierwszym secie, pozwalając im na zdobycie zaledwie dwunastu oczek.

Na tym jednak nie skończył się „koszmar” chorwackiego zespołu. Mecz życia rozgrywała Xu Yunli i pomimo tego, że publiczność wspierała jak mogła zawodniczki z Europy, to te nie były w stanie przeciwstawić się rewelacyjnie grającym Chinkom, które pokazały, że w tych mistrzostwach świata są w rewelacyjnej formie. Azjatki nie miały litości dla Chorwatek, fundując im bolesną lekcję siatkówki. Europejkom z trudem przychodziło wyprowadzenie jakiejkolwiek akcji. Szczególnie tę niemoc obrazują statystyki, nawet rewelacyjnie spisująca się w tym turnieju Maja Poljak zakończyła ten mecz z bardzo niską, 30% skutecznością w ataku. Chorwatki na pewno będą chciały jak najszybciej zapomnieć o tak dotkliwej porażce. Być może pomoże im w tym jutrzejszy dzień przerwy, który prawdopodobnie wszystkie zespoły przeznaczą na regenerację i odpoczynek…

Chorwacja – Chiny 0:3
(12:25, 15:25, 15:25)

Składy zespołów:
Chorwacja: S. Usić (11), Jerkov (4), Poljak (4), Popović (3), Milos (1), Brcić, M. Usić (libero) oraz Fabris (10), Cutuk (1) i Grbać
Chiny: Hui (15), Xu (14), Zeng (13), Zhu (9), Yang (6), Wei (4), Shan (libero) oraz Wang

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. E mistrzostw świata siatkarek

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved