Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Andrea Anastasi: Stéphane ma w sobie coś wyjątkowego

Andrea Anastasi: Stéphane ma w sobie coś wyjątkowego

fot. Joanna Skólimowska

- Jest wielu doświadczonych szkoleniowców, którzy pracują całe lata i nigdy nie osiągnęli takiego sukcesu. Na przykład ja! - mówi, odnosząc się do sukcesu Antigi z reprezentacją Polski, Andrea Anastasi. Francuz zdobył złoto w pierwszym roku pracy trenerskiej.

Był pan zaskoczony, że Stéphane Antiga – trener niezwykle młody i całkowicie bez doświadczenia – już w pierwszym roku pracy zdobył mistrzostwo świata?

Andrea Anastasi: – Mam być szczery? Tak! Byłem zaskoczony, i to bardzo. Stéphane miał trochę szczęścia, bo zaczął w niesamowity sposób. Jest wielu doświadczonych szkoleniowców, którzy pracują całe lata i nigdy nie osiągnęli takiego sukcesu. Na przykład ja! Antiga to jednak inteligentny facet. Wiem, bo przecież trenowałem go we włoskim Cuneo…

Jest wielu, ale udało się jednemu.



Tak, są młodzi trenerzy, którzy kończą swoje kariery zawodnicze i zaczynają szkoleniowe. Tak jest w przypadku Miguela Angela Falaski. PlusLiga jest pełna byłych siatkarzy, którzy mają przed sobą ogromne perspektywy. To świetni goście. Ale Stéphane ma w sobie coś wyjątkowego. To właśnie on dotknął nieba palcem. Cieszę się, bo dla Polski trwają właśnie wspaniałe chwile.

Antiga znajdzie motywację na kolejne lata? Tak jak pan powiedział – już na samym początku dotknął nieba, a przecież za chwilę kolejne turnieje, mistrzostwa. Wyzwań nie brakuje.

Teraz trwa czas radości, także dla Stéphane’a. Na szczęście dla niego zaczyna się zima, a więc czas, kiedy rusza PlusLiga. Antiga będzie więc obserwował zawodników, będzie analizował mistrzostwa, budował nową strategię. Dla niego to dobra wiadomość. Nie wydaje mi się jednak, żeby Stéphane stracił motywację. Kilku istotnych zawodników skończyło kariery w reprezentacji Polski, ale jest wielu młodych i utalentowanych. Trzeba pracować z nimi.

W trakcie turnieju widział pan decyzje Antigi, o których pomyślał pan: „brawo, strzał w dziesiątkę!”?

Oczywiście. Mentalność Stéphane’a jest taka, aby za każdym razem grać inteligentnie. Aby używać swojej techniki. To nie jest przypadek, że Mateusz Mika wychodzi w pierwszym składzie z Michałem Winiarskim. Antiga stawiał na nich, bo wiedział, że stać ich na grę, jakiej oczekuje. To naprawdę ciekawe, szczególnie dla nas, trenerów. Muszę być szczery – po tych mistrzostwach zastanawiam się, czy nie powinniśmy wrócić do czasów, kiedy bardziej od siły liczyła się technika.

Cały wywiad Sebastiana Staszewskiego w serwisie polsatsport.pl

źródło: polsatsport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved