Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Przed sezonem Orlen Ligi – Impel Wrocław

Przed sezonem Orlen Ligi – Impel Wrocław

fot. archiwum

Impel Wrocław w nadchodzącym sezonie wystąpi w nowej dla siebie roli. W tegorocznych rozgrywkach wrocławiankom przyjdzie bronić tytułu wicemistrza kraju. Czy jednak niemal zupełnie odmieniona drużyna będzie gotowa na ponowną walkę o złote medale?

Sezon 2013/2014 był dla wrocławskiej żeńskiej siatkówki przełomowy. Po wielu latach ligowego średniactwa podopieczne Tore Aleksandersena wreszcie sięgnęły po medal mistrzostw Polski. Srebro osiągnięte po przegranym finale z Chemikiem Police było pierwszym medalowym krążkiem wrocławskiego klubu od 28 lat, kiedy to w 1986 roku siatkarki z Wrocławia ostatni raz stanęły na ligowym podium, zdobywając brązowe medale. Sukces, jakim zgodnie okrzyknięto wicemistrzowski tytuł, był szczególnie ważny po wyjątkowo słabych w wykonaniu impelek rozgrywkach przed dwoma laty. W sezonie 2012/2013 Impel zapowiadał grę o najwyższe laury, a skończyło się na dużych zamieszaniach kadrowych, zmianie rozgrywającej oraz trenera w środku sezonu i w konsekwencji rozczarowującym piątym miejscu. Nastroje wśród wrocławskich kibiców po tak słabym wyniku mógł poprawić jedynie szybki awans do ligowej czołówki w następnym sezonie. Oczekiwania zmieniły się w rzeczywistość…

Przed kilkoma miesiącami Impel co prawda gorzej wypadł w rozgrywkach Pucharu Challenge, w którym nie dotarł do wymarzonego finału oraz w Pucharze Polski, gdzie po zaciętym ćwierćfinale musiał uznać wyższość zespołu z Dąbrowy Górniczej. Brak awansu do turnieju finałowego krajowego pucharu oraz przedwczesne odpadnięcie z najsłabiej obsadzonych rozgrywek w Europie Impelki w pełni powetowały sobie na ligowych parkietach. Najpierw w rundzie zasadniczej wygrały 13 z 18 meczów, by później w drodze do wielkiego finału w siedmiu potyczkach ponieść zaledwie jedną porażkę. W pierwszej fazie play-off wrocławianki wyeliminowały drużynę z Muszyny, by w decydującej półfinałowej batalii dość pewnie pokonać ustępującego mistrza – Atom Trefl Sopot. W finale Impel był już jedynie tłem dla gwiazd z polickiego Chemika, jednak we Wrocławiu nikt trzema z rzędu porażkami w finale nie zamierzał się przejmować. Tytuł wicemistrza kraju to najlepsze ligowe osiągnięcie w historii klubu.

Nowe rozgrywki to dla impelek kolejne wyzwania, w tym start w elitarnej Lidze Mistrzyń. Na krajowym podwórku wrocławianki będą chciały powtórzyć, a może nawet pokusić się o poprawienie wyniku z poprzedniego sezonu. Dodatkowym celem dla zespołu będzie lepsza postawa w Pucharze Polski, co oznacza, iż absolutnym planem minimum jest awans do turnieju finałowego. Cele przed drużyną ambitne, a jak może być z ich realizacją? Tutaj nasuwają się pewne wątpliwości… Impel po raz kolejny był jednym z najaktywniejszych graczy na rynku transferowym i przed nowym sezonem zespół opuściło aż osiem siatkarek. Do drużyny dołączyło natomiast siedem nowych twarzy. Wystarczy popatrzeć na okienka transferowe w poprzednich latach, by dojść do wniosku, że rewolucja kadrowa we wrocławskim zespole nie jest żadną nowością. W 2013 roku w klubie zakontraktowano bowiem również siedem nowych zawodniczek, zaś w roku 2012… „zaledwie” sześć. Z jednej strony niemalże wszystkie kluby w Orlen Lidze dokonują corocznego swoistego liftingu składu z niebywałą wręcz lekkością, z drugiej we Wrocławiu tym razem szczególnie szkoda, iż „srebrnej drużyny” nie udało się utrzymać trochę dłużej niż rok.



Wrocławscy fani najbardziej mogą żałować odejścia dwóch liderek zespołu, czyli belgijskiej rozgrywającej Frauke Dirickx oraz niemieckiej przyjmującej Maren Brinker. W barwach Impelu Wrocław w nowych rozgrywkach nie zobaczymy jednak również będącej ostatnio w wysokiej formie Bogumiły Pyziołek, kapitan Makare Wilson czy libero Doroty Medyńskiej. Znacznemu osłabieniu uległ również atak, gdzie w zeszłym roku Joannę Kaczor znakomicie uzupełniała Katarzyna Konieczna. Teraz ta druga bronić będzie barw ekipy z Dąbrowy Górniczej. Całość strat po stronie wrocławianek uzupełniają Ewelina Sieczka oraz rezerwowa środkowa, Kirsten Dozier. Biorąc pod uwagę ostatnie mecze zeszłego sezonu, Impel z wyjściowej szóstki stracił aż cztery zawodniczki. Kogo klub zakontraktował w miejsce swoich byłych liderek? W kuluarach wymieniało się wiele znanych nazwisk, jednak ostatecznie wrocławscy działacze zdecydowali się budować głębię składu nowej drużyny w oparciu o koncepcję trenera Aleksandersena. Do Wrocławia trafiły więc aż trzy siatkarki, z którymi norweski szkoleniowiec miał okazję pracować w niemieckim Schweriner SC w sezonie 2010/2011 – Niemki: rozgrywająca Denise Hanke i środkowa Berit Kauffeldt oraz chorwacka przyjmująca Mira Topić. Na przyjęciu zakontraktowano jeszcze jedną reprezentantkę Chorwacji – Hanę Cuturę. Skład uzupełniono jeszcze polskim „zaciągiem” w postaci dwóch mistrzyń Polski z Polic, czyli Agaty Sawickiej i Anny Grejman oraz atakującej Anity Kwiatkowskiej, która ostatni sezon spędziła w zespole Budowlanych Łódź.

Gdyby porównać siłę impelek na przestrzeni ubiegłego oraz startującego w najbliższy weekend sezonu, to wydaje się, iż w roku poprzednim wrocławianki miały w swoim składzie więcej gwiazd i znanych nazwisk. Siatkarek, które w pojedynkę są w stanie przesądzać o losach spotkań i dysponują większą siłą rażenia w ataku. Obecna drużyna to autorski pomysł Tore Aleksandersena, który swoją nową konstrukcję będzie tworzył na znanych we Wrocławiu fundamentach w postaci ikony klubu Katarzyny Mroczkowskiej oraz występujących w zespole w zeszłym roku: Agnieszce Kąkolewskiej, Joannie Kaczor, Magdalenie Gryce i Monice Ptak (wcześniej Martałek). Zespół ma jednak dużą głębię składu, co może odgrywać kluczową rolę w walce jednocześnie na aż trzech frontach. Jeżeli nowe zawodniczki dobrze odnajdą się w drużynie, przed Impelem Wrocław zapewne kolejny udany sezon. Szczególnie duże nadzieje wrocławscy kibice powinni pokładać w wicemistrzyni Europy z 2013 roku, Denise Hanke, która ma wszystko, by godnie zastąpić na kluczowej pozycji w zespole Frauke Dirickx.

Impel Wrocław w sezonie 2014/2015, mimo wielu zmian kadrowych, znów będzie czołowym zespołem ligi, który powalczy o medale, a być może również o dobry występ w Lidze Mistrzyń. W przedsezonowych spotkaniach kontrolnych Impelki grały w kratkę, jednak w każdym meczu toczyły zacięte boje z przeciwnikiem i prezentowały zadowalający siatkarski poziom. Sukcesem dla wrocławianek byłby z pewnością ponowny udział w finale Orlen Ligi i kolejna szansa na walkę o złoto. Pierwszy w historii klubu tytuł mistrza Polski wciąż jednak wydaje się mało realny. Po pierwsze w zespole „na pierwszy rzut oka” nie widać prawdziwej liderki, po drugie Chemik Police znów wydaje się być całkowicie poza zasięgiem reszty stawki. O ile ten drugi aspekt może być problemem, o tyle pierwszy został już w tym roku obalony. Wobec podopiecznych Stephane’a Antigi również podnoszono zarzut braku gwiazd, które będą prowadzić resztę drużyny. Francuz postawił na zespołowość i przed niewiele ponad tygodniem zdobył mistrzostwo świata. Dziś wszyscy fani w stolicy Dolnego Śląska liczą na to, iż Tore Aleksandersen będzie „wrocławskim Antigą”, a kolektyw, tym razem w wydaniu żeńskim, znów weźmie górę nad nawet najwyższej próby „solówkami”.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved