Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. E: Niemki nie sprostały Chinkom, Włoszki ograły Azerki

MŚ, gr. E: Niemki nie sprostały Chinkom, Włoszki ograły Azerki

fot. FIVB

Reprezentantki Niemiec, po gładko przegranej pierwszej partii, w kolejnych dwóch postawiły trudne warunki Chinkom. Nie wystarczyło to jednak by wygrać chociażby seta. W drugim meczu tej grupy Włoszki pokonały reprezentację Azerbejdżanu.

Niepokonane na tych mistrzostwach świata Chinki zmagania z Niemkami rozpoczęły od remisu 4:4. Z biegiem czasu uwidoczniła się przewaga liderek grupy E, które po atakach Hui miały trzypunktową przewagę nad Niemkami (8:5). Dalsza cześć seta przebiegała pod wyraźne dyktando Chinek, raz za razem powiększały one swoją przewagę i po ataku niezawodnej Xu prowadziły 11:6. Niemki były w odwrocie, popełniały proste błędy, nie kończyły swoich ataków i w efekcie tego przegrywały 12:18, a wkrótce potem 14:22. Roszady w składzie ekipy niemieckiej na nic się zdały, Azjatki pewnie wygrały tę cześć spotkania 25:16.

W drugim secie spotkania reprezentacja Niemiec udanie rozpoczęła zmagania i prowadziła 4:2, potem po raz kolejny do głosu doszły Chinki i po akcjach w ataku Zhu doprowadziły do remisu 7:7. Niezrażone takim obrotem sprawy podopieczne Guidettiego walczyły o każdą piłkę i przyniosło to pożądany efekt w postaci remisu 15:15. Chinki nie zdobywały już z taką łatwością punktów i musiały wspiąć się na wyżyny swoich możliwości. Obie ekipy grały punkt za punkt do stanu 18:18, w końcówce więcej odporności wykazały Azjatki i to one zapisały na swoje konto wygraną w secie numer dwa.

W trzeciej i jak się okazało ostatniej partii spotkania ton wydarzeniom na boisku nadawała reprezentacja Chin, która na samym początku prowadziła 4:1. Wprawdzie Niemki nie dawały łatwo za wygraną i wyrównały stan rywalizacji na 5:5, lecz na więcej nie było ich stać w tej partii i z biegiem czasu coraz bardziej odstawały od swoich przeciwniczek. Klasą dla siebie była Liu, która zdobywała cenne punkty dla swojej drużyny i Chinki prowadziły dzięki niej 12:10. Niemki walczyły, starały się jak mogły i taka postawa opłaciła się im na boisku. W końcówce seta doszło do remisu 22:22, potem było 23:22 dla podopiecznych Guidettiego. Więcej opanowania i „zimnej krwi” wykazały Chinki, które wygrały cały mecz 3:0 i niepodzielnie liderują w grupie E.



Niemcy – Chiny 0:3
(16:25, 23:25, 23:25)

Składy zespołów:
Niemcy: Weiss (1), Brinker (10), Geerties (2), Pettke (2), Fuerst (6), Kozuch (15), Duerr (libero) oraz Beier (9), Weihenmeir, Apitz i Silge (1)
Chiny: Zhu (19), J. Yang (4), Wei (2), Zeng (6), Xu (9), Hui (5), Chen (libero) oraz F. Yang (5), Liu (8) i Wang


Gospodynie zaczęły dobrze, po asie serwisowym Valentiny Diouf (5:2) o czas poprosił trener Aleksandr Czerwiakow. Po przerwie niewiele się zmieniło, Antonella Del Core zablokowała Anastasiję Gurbanową i było już 13:8. Azerki nie poddawały się i po bloku Poliny Rahimowej na Diouf traciły już tylko jedno oczko (12:13). Jednak Włoszki włączyły drugi bieg i na przerwie technicznej prowadziły 16:12. Przewagę utrzymały do końca, a po skutecznym ataku Valentiny Arrighetti wygrały 25:19. Włoszki kontynuowały swoją dobrą passę, po bloku Cristiny Chirichelli na Rahimowej było 9:5. Przewaga azzurrich jeszcze wzrosła, na drugą przerwę techniczną zawodniczki zeszły przy stanie 16:9. Azerki było stać jedynie na pojedyncze udane akcje, a to było za mało, żeby nawiązać walkę z gospodyniami turnieju. Skuteczny atak Arrighetti zakończył drugą odsłonę (25:21).

Co się nie udało wcześniej, udało się w trzeciej partii. Dobra zagrywka Jany Matiasowskiej-Aghajewej pozwoliła Azerkom objąć prowadzenie (8:5). Dzięki Arrighetti Włoszki odrobiły część strat (8:9), ale nie myliła się Rahimowa, która wyprowadziła swoją drużynę na sześciopunktowe prowadzenie (16:10). Gospodynie ponownie zbliżyły się na jedno oczko (16:17), ale zagrywki Rahimowej pozwoliły podopiecznym trenera Czerwiakowa zwiększyć przewagę (20:16). Podopieczne trenera Marco Bonitty znów były blisko (20:21), ale Azerki już się nie myliły, a seta zakończyła Katerina Żidkowa (25:21). Podopieczne trenera Czerwiakowa dobrze rozpoczęły kolejnego seta, na pierwszej przerwie technicznej prowadziły 8:6, a później 13:9. Jednak Włoszki zbliżyły się na jedno oczko (12:13). Azerki wzmocniły zagrywkę, a dzięki asom Matiasowskiej-Aghajewy zwiększyły prowadzenie do pięciu oczek (17:12). Po dwóch blokach Nadii Centoni siatkarki z Półwyspu Apenińskiego miały kontakt z rywalkami (17:18). Na boisku pojawiła się Francesca Piccinini i Włoszki lepiej zaczęły grać. Po wyrównanej końcówce gospodynie wygrały 25:23.

Włochy – Azerbejdżan 3:1
(25:19, 25:21, 21:25, 25:23)

Składy zespołów:
Włochy: Arrighetti (16), Del Core (14), Diouf (14), Chirichella (11), Costagrande (5), Lo Bianco (1), De Gennaro (libero) oraz Centoni (5), Bosetti (4), Piccinini (2) i Signorile
Azerbejdżan: Rahimowa (28), Kurt (5), Kowalenko (4), Abdulazimowa (2), Gurbanowa (1), Bajramowa (1), Kiseljowa (libero) oraz Matiasowska-Aghajewa (9), Parhomenko (5), Żidkowa (5), Alijewa i Gasimowa

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki oraz tabela grupy E

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved