Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > Mistrz Niemiec za mocny dla jastrzębian

Mistrz Niemiec za mocny dla jastrzębian

fot. archiwum

Siatkarze z Jastrzębia-Zdroju zaprezentowali się kibicom przez zbliżającym się sezonem ligowym. Prezentacji brązowych medalistów zeszłorocznych rozgrywek towarzyszył mecz z mistrzem Niemiec - Berlin Recycling Volleys.

Spotkanie towarzyskie pomiędzy brązowym medalistą ubiegłego sezonu PlusLigi a mistrzem Niemiec poprzedziła krótka prezentacja zespołu z Jastrzębia-Zdroju. Zaraz po niej obie ekipy wybiegły na boisko. Pierwsze akcje spotkania to nerwowość po obu stronach siatki, przy grze na styku nieco lepiej prezentowali się goście, dopiero autowy atak w wykonaniu De Marchiego dał jedno oczko zaliczki miejscowym (5:4). Wciąż jednak utrzymywała się gra na styku, efektywne zagrania na skrzydłach przeplatały błędy popełniane przez zawodników obu ekip. Czujność na siatce Roba Bontje dała gościom pierwsze wyższe, dwupunktowe prowadzenie – 8:6. Po jastrzębskiej stronie siatki nie zawodzili Kaliberda z Łasko, berlińczycy odpowiadali skutecznymi atakami ze środka. Kmet’ z Bontje nie wstrzymywali rąk w ataku, pomagając swojej drużynie odzyskać kontrolę nad przebiegiem zmagań. Po asie serwisowym Kawiki Shoji i kontrataku Paula Carolla dystans dzielący obie ekipy wzrósł do trzech oczek (13:16). Po drugiej przerwie technicznej sytuacja miejscowych nie ulegała poprawie, do błędów popełnianych w polu serwisowym doszły autowe ataki ze skrzydeł. Przyjezdni odpowiedzieli natomiast atakiem Kromma i było już 21:18 dla podopiecznych Marka Lebedewa. W końcówce seta szkoleniowiec gospodarzy rotował jeszcze składem, jednak nie odwróciło to losów partii. Co prawda wejście Krzysztofa Gierczyńskiego ożywiło nieco jastrzębian i pomogło odrobić kilka oczek, jednak chwilę później złudzenia miejscowym odebrał punktowy blok berlińczyków na Kaliberdzie (21:25).

Odsłona druga niemal od pierwszej akcji przypominała partię wcześniejszą. Przy grze na styku przed pierwszą przerwą techniczną szybciej zareagowali goście, odskakując rywalom na dwa oczka (8:6). Systematyczne odrabianie strat przez miejscowych szybko przyniosło oczekiwane rezultaty, dwa kolejne zagrania Alena Pajenka, skuteczna zagrywka Michała Łasko i kontratak zakończony przez Kaliberdę dały jastrzębianom dwa oczka zaliczki (14:12). Goście w tej części meczu nie utrzymali efektywności z decydującej fazy pierwszego seta, co miało odzwierciedlenie na tablicy wyników, po skutecznym bloku na De Marchim gospodarze prowadzili 16:13. Sygnał do ataku dał swoim kolegom Paul Caroll, zagrania atakującego mistrza Niemiec przeplatały ataki Michała Łasko. As jastrzębian nie ustrzegł się jednak błędów własnych, a po kolejnym nieporozumieniu w szeregach jastrzębian strata przyjezdnych zmalała do jednego oczka (17:16). Gra na styku nie trwała jednak długo, berlińczycy popisywali się co prawda widowiskowymi obronami, jednak przy dłuższej wymianie, dającej im szansę na doprowadzenie do remisu, zapunktowali podopieczni Roberto Piazzy (21:19). Kawika Shoji uaktywnił jeszcze swoich środkowych, a otrzymanych szans nie marnował Tomas Kmet’. Wciąż jednak to Niemcy byli w roli zespołu goniącego wynik, nadzieje rywalom odebrał Denis Kaliberda, kończąc atak z lewego skrzydła (25:22).

Trzeci set nieco lepiej rozpoczęli podopieczni Marka Lebedewa, skuteczny w ataku był De Marchi, będący wsparciem dla Paula Carolla. Błędów nie ustrzegł się natomiast Michał Łasko, a w ślady swojego kapitana poszedł Denis Kaliberda. Po autowym ataku Niemca goście prowadzili 8:6 na pierwszej przerwie technicznej. O ile po skutecznym ataku Pajenka miejscowi zbliżyli się do rywali, to berlińczycy szybko odzyskali kontrolę nad przebiegiem zmagań. Skuteczna zagrywka De Marchiego i atak Carolla z przechodzącej piłki podwyższyły prowadzenie gości do czterech oczek (12:8). Wraz z rozwojem seta to berlińczycy sprawiali wrażenie panujących nad sytuacją. Na drugiej przerwie technicznej goście prowadzili już 16:11. Tej przewagi podopieczni trenera Lebedewa nie utrzymali, pozwalając rywalom dojść do głosu i po serii punktowej jastrzębian, zakończonej atakiem Kaliberdy, było już 16:17. Berlińczycy mogli jednak liczyć na skuteczność Francesco De Marchiego, w tym fragmencie meczu Włoch nie mylił się, a po bloku na Kaliberdzie goście zwiększyli przewagę do dwóch punktów (22:20). Przyjmujący jastrzębian szybko zrehabilitował się, przedłużając nadzieje sympatyków zespołu z Jastrzębia-Zdroju (23:24)… aby po chwili zakończyć seta, popełniając błąd w polu serwisowym (23:25).



Przy problemach gości z przyjęciem partię kolejną pewniej rozpoczęli gospodarze. Po jastrzębskiej stronie siatki bardzo dobrze radził sobie Krzysztof Gierczyński, który we wcześniejszej części seta zmienił Zbigniewa Bartmana. Skuteczność miejscowych na skrzydłach i punktowa zagrywka Kaliberdy pomogły podopiecznym trenera Piazzy systematycznie zwiększać prowadzenie (5:2, 8:5, 12:6). Berlińczycy natomiast mieli wyraźne problemy z wyprowadzeniem skutecznej akcji w ataku, techniczne zagrania Roberta Kromma trafiały w aut. Na drugiej przerwie technicznej gospodarze prowadzili już 16:10. Trener Lebedew, próbując ratować sytuację, zdecydował się jeszcze na podwójną zmianę, desygnując do gry duet Kuhner/Dunnes w miejsce pary Shoji/Caroll. Na tym etapie spotkania Niemcy nie byli jednak w stanie wybić z rytmu rozpędzonych jastrzębian, pojedynczymi blokami popisywał się Alen Pajenk, w ataku nie mylił się Michał Łasko. Wszelkie zrywy gości szybko tłumili brązowi medaliści ubiegłego sezonu. Partię, doprowadzając do tie-breaka, zakończył Michał Łasko (25:16).

Gra punkt za punkt rozpoczęła decydującą partię (2:2). Jastrzębianie nie ustrzegli się jednak błędów i goście szybko odskoczyli im na kilka punktów, prowadząc 5:2. Także skuteczność na siatce także była po stronie przyjezdnych. Zagrania De Marchiego na skrzydłach pozwoliły utrzymać prowadzenie berlińczykom. Przy zmianie stron boiska to mistrz Niemiec był w lepszej sytuacji (8:5). Od tego momentu toczyła się gra punkt za punkt, zmorą jastrzębian były problemy z przyjęciem. Po stronie Berlina funkcjonowało natomiast wszystko, o sile pojedynczego bloku rywali przekonał się Krzysztof Gierczyński (6:12). Tej przewagi goście nie pozwolili sobie już wyrwać i utrzymując wyższy poziom koncentracji, wygrali 15:10. Kropkę nad i postawił Zbigniew Bartman, atakując w aut.

Jastrzębski Węgiel – Berlin Recycling Volleys 2:3
(21:25, 25:22, 23:25, 25:16, 10:15)

Składy zespołów:
Jastrzębski Węgiel: Łasko, Kaliberda, Pajenk, Masny, Czarnowski, Bartman, Wojtaszek (libero) oraz Malinowski, Gierczyński, Filippov, Kosok i Popiwczak (libero)
Berlin Recycling Volleys: Kromm, Shoji K., Caroll, Kmet’, Bontje, De Marchi, Shoji E. (libero) oraz Krystof (libero), Kuhner, Dunnes i Touzinsky

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved