Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Michał Doliński: W naszej grze ważny był spokój

Michał Doliński: W naszej grze ważny był spokój

fot. archiwum

- Przez całe spotkanie graliśmy bardzo rozsądnie w ataku, z piłek niewygodnych próbowaliśmy zahaczyć blok czy wyprowadzić jeszcze jeden atak, a nie za wszelką cenę skończyć akcję - mówi po zwycięstwie Espadonu w Siedlcach jego II trener, Michał Doliński.

Za zachodniopomorskim beniaminkiem bardzo udana inauguracja sezonu na pierwszoligowym froncie. Szczecinianie prowadzeni przez trenera Michalczyka wykazali wyższość w wyjazdowym pojedynku nad KPS-em Siedlce Banki Spółdzielcze z Grupy BPS i podnieśli z parkietu zasłużone trzy punkty. Gospodarze zaprezentowali się nieco bojaźliwie, a po stronie gości górę wzięło doświadczenie kilku podstawowych zawodników. Choć drugi szkoleniowiec Espadonu przyczyn zwycięstwa upatruje w mądrej grze poszczególnych graczy. – Po drugiej stronie siatki faktycznie było kilku młodych zawodników, ale jeśli porównalibyśmy średnią obu zespołów, to aż tak bardzo KPS nie odstawałby wiekowo od nas. My przecież też mamy młodych zawodników, chociażby podstawowego atakującego, także moim zdaniem doświadczenie w tym meczu nie odegrało decydującej roli – powiedział Michał Doliński. Na pewno ważnym elementem w naszej grze był ogólny spokój. Przez całe spotkanie graliśmy bardzo rozsądnie w ataku, z piłek niewygodnych próbowaliśmy zahaczyć blok czy wyprowadzić jeszcze jeden atak, a nie za wszelką cenę skończyć od razu akcję. Właśnie ta cierpliwość w ataku i w zagrywce spowodowała, że wywieźliśmy z Siedlec trzy punkty – dodał drugi szkoleniowiec Espadonu.

Jednak szczecinianie wciąż mają nad czym pracować. Pokazuje to chociażby trzecia partia sobotniego pojedynku, w której prowadzili 21:13, a nagle zrobiło się 24:23. Ostatecznie ta część meczu padła ich łupem, ale widać, że ich gra jest wciąż nie do końca stabilna. – Nasza gra na pewno nadal będzie falowała. Trenujemy przecież zaledwie od półtora miesiąca, a sparingów mieliśmy bardzo niewiele. Poza tym dopiero kończymy kompletowanie zespołu, a chłopcy dopiero schodzą z najwyższych obciążeń, także ich forma fizyczna również nie jest jeszcze na najwyższym poziomie – zaznaczył asystent trenera Michalczyka.

Teraz beniaminka czeka daleki wyjazd do Suwałk, gdzie zmierzy się z tamtejszym Ślepskiem. Rywale inauguracji sezonu nie zaliczą do najbardziej udanych, więc w meczu z Espadonem zapewne będą chcieli zrehabilitować się za wcześniejsze niepowodzenie. – Ślepsk to mocny zespół. Ale w I lidze nie ma słabych drużyn, co pokazał SMS Spała, który urwała seta mistrzowi. Liga jest wyrównana z wieloma niewiadomymi. Dopiero po kilku kolejkach przekonamy się, jakie zespoły będą odgrywały poszczególne role w lidze – zakończył Doliński.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved