Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Przed sezonem PlusLigi – AZS Olsztyn

Przed sezonem PlusLigi – AZS Olsztyn

fot. archiwum

Dotychczasowy kopciuszek PlusLigi AZS Olsztyn po bardzo udanym sezonie przystąpi do obrony 5. miejsca. W obliczu zmian, które dotknęły zespół z Warmii i Mazur, Krzysztofowi Stelmachowi nie będzie łatwo powtórzyć sukcesu sprzed roku.

Bardzo często mianem „szaleństwa transferowego” określa się sytuację, w której 5-6 zawodników opuszcza dany klub. W przypadku AZS-u Olsztyn zmian było jednak jeszcze więcej – po sezonie 2013/2014 z drużyną z Warmii i Mazur pożegnało się aż dziesięciu graczy! Co ciekawe, stało się to po świetnych rozgrywkach w wykonaniu tego teamu, kiedy to po raz pierwszy od dwóch lat udało mu się odbić od dna ligowej tabeli i zająć piątą lokatę. Niewątpliwie jednym z największych osłabień będzie brak złotego medalisty mistrzostw świata i numeru sześć wśród najlepszych punktujących minionego roku, Rafała Buszka, który po rocznym wypożyczeniu zasilił szeregi Resovii Rzeszów. W tym samym klubie swoje miejsce znalazł Michał Żurek, libero, prezentujący się w każdym meczu ze średnio trzydziestoma procentami perfekcyjnego przyjęcia. Na czele statystyk znajdował się także ulubieniec miejscowej publiczności, Matti Oivanen. Fin, zakończywszy swoją roczną przygodę z AZS-em, znalazł zatrudnienie w ojczyźnie, w zespole Hurrikaani Loimaa. Kontynuując wątek środkowych, w najbliższym sezonie olsztynianie będą musieli poradzić sobie także bez Wojciecha Sobali, który swoje sportowe kroki skierował na południe Polski. 26-latek ma nadzieję na to, że w jego nowym teamie, BBTS-ie Bielsko-Biała, będzie miał więcej szans na pokazanie się na boisku. Poza nimi Krzysztof Stelmach będzie musiał poradzić sobie bez powracającego do swojej ojczyzny Pablo Bengolei oraz siatkarzy, którzy przeszli do AZS-u Częstochowa (Jakub Macyra, Patryk Napiórkowski) i Effectora Kielce (Bartosz Krzysiek, Grzegorz Pająk). Ponadto, w składzie zabraknie również Piotra Łukasika, czyli nowego „nabytku” KPS-u Siedlce.

Rzecz jasna w obliczu tak wielkich zmian klub musiał bardzo prężnie działać, żeby pozyskać nowych graczy. Pierwszym, który podpisał kontrakt z AZS-em, był Maciej Zajder, dotychczasowy reprezentant Trefla Gdańsk, a w tej chwili zastępca Oivanena. – Zdaję sobie sprawę, że postawiono przede mną trudne zadanie. Z drugiej strony cieszę się, bo to oznacza, że klub we mnie wierzy. To dla mnie wyzwanie, a ja mogę zapewnić wszystkich, że dam z siebie wszystko, by wypaść jak najlepiej. Może swoją dobrą grą sprawię, że kiedyś kibice nie będą już tęsknili za Finem – powiedział środkowy. Do Olsztyna przybył także spory „zaciąg” ze stolicy, bowiem w nadchodzących rozgrywkach biało-zielone barwy przywdzieją Michał Potera, Juraj Zat’ko oraz Paweł Adamajtis. – Gra w nowej drużynie to na pewno dla mnie skok jakościowy. Występowałem dwa lata w Warszawie i chciałem zmienić otoczenie oraz środowisko. Czy był to dobry krok – okaże się za rok lub dwa lata – przyznał zawodnik, który o miejsce w składzie będzie rywalizował z Grzegorzem Szymańskim. Jeżeli chodzi o polskie podwórko, to siatkarzami, którzy przenieśli się do AZS-u, są jeszcze Miłosz Zniszczoł i Bartosz Bednorz – za cel przede wszystkim stawiają sobie dobrą prezencję w meczach z najsilniejszymi rywalami. – Drużynę poprowadzi świetny trener, z którym, mam nadzieję, będzie mi się dobrze współpracowało i nabiorę jakże ważnego dla mnie doświadczenia. Pierwsze najtrudniejsze chwile w PlusLidze już za mną, dlatego mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej – wyraził nadzieję przyjmujący. Warto podkreślić, że w nadchodzących zmaganiach wspierać ich będzie także dwójka graczy z zagranicznych klubów, czyli František Ogurčák oraz Lévi Alves Cabral. Pierwszy z nich ma bogate doświadczenie w grze w lidze włoskiej, w której dwukrotnie zdobywał Puchar Challenge, a raz wicemistrzostwo kraju. Drugi jest młodym przyjmującym, który większość sportowej kariery spędził w Stanach Zjednoczonych, jako reprezentant California Baptist University. Przez ostatni rok walczył natomiast we Francji, jako podstawowe ogniwo Saint-Nazaire Volley-Ball Atlantique. Dość zaskakująco w ostatniej chwili do grona podopiecznych Krzysztofa Stelmacha dołączył także Jakub Bik.

Ośmiu nowych zawodników i grupa znanych z poprzednich lat siatkarzy AZS-u (Maciej Dobrowolski, Piotr Hain, Piotr Łuka, Grzegorz Szymański oraz Krzysztof Gulak) przystąpili do turniejów przedsezonowych. Najpierw postęp w rozpoczętych 4 sierpnia treningach zweryfikował sparing rozegrany z Camperem Wyszków. Górą okazała się w nim piąta drużyna minionych rozgrywek, która poprzez asy serwisowe Zat’ko oraz mocne ataki Bednorza bardzo szybko podporządkowała sobie rywali, finalnie wygrywając 3:0. Kolejny sprawdzian, czyli walka o Puchar Burmistrza Nidzicy, nie do końca poszedł po myśli olsztynian – już pierwszego dnia przegrali z Cerradem Czarnymi Radom 2:3, a kolejnego zwyciężyli z Effectorem Kielce 3:1. Ostatnie ze spotkań było wyjątkowo zacięte i przez większość czasu to właśnie kielczanie utrzymywali dwu-trzypunktową przewagę nad przeciwnikami. Kluczowymi momentami boju okazały się końcówki poszczególnych setów, w których zespół Dariusza Daszkiewicza grał jak sparaliżowany i pod naporem swoich błędów tracił kontrolę nad spotkaniem, co przyczyniło się do jego ostatecznej porażki.



W połowie września Transfer Bydgoszcz, AZS Politechnika Warszawska, AZS Olsztyn oraz Trefl Gdańsk zmierzyły się w turnieju towarzyskim w Ornecie. Najlepiej wypadli bydgoszczanie, którzy wygrali swoje dwa spotkania, natomiast dzięki pokonaniu gdańszczan i porażkom stołecznych siatkarzy drugie miejsce zajęli właśnie olsztynianie. Jeszcze lepiej było pierwszego dnia zawodów w Rypinie, kiedy to w pięciosetowym boju podopiecznym trenera Stelmacha udało się zdjąć z siebie klątwę bydgoszczan. 24 godziny później musieli jednak ponownie uznać wyższość teamu Roberta Prygla, który w trzech partiach znalazł receptę na ich efektowną dotychczas ofensywę i szczelny blok.

Ostatnim testem był Memoriał im. Zdzisława Ambroziaka, w którym górą byli podopieczni Jakuba Bednaruka. Niewątpliwie mecz ten można było potraktować jako swoiste zadośćuczynienie zeszłorocznej porażki warszawian w rywalizacji o 5. miejsce PlusLigi. Następnego dnia zawodów zespół z północy Polski pokonał 3:0 drugą stołeczną drużynę, czyli Legię MDK Warszawa. Finalnie ekipa z Olsztyna zajęła więc piąte miejsce w turnieju.

Nie ulega wątpliwości, że nadchodzący sezon nie będzie najłatwiejszy dla teamu trenera Stelmacha. Należy jednak pamiętać, że jego zawodnicy niejednokrotnie pokazywali, że potrafią sprostać wyzwaniom i podporządkować sobie nawet najgroźniejszych rywali. Pomimo zmian w klubie pozostali przecież Grzegorz Szymański, który wiódł prym na siatce w poprzednich rozgrywkach, oraz ich najlepszy blokujący, czyli Piotr Hain, będący nieodzownym ogniwem AZS-u na środku. – Z biegiem czasu na pewno zaczęliśmy wymagać od siebie tego, że może jesteśmy więcej warci niż tylko walki o ósemkę – powiedział ten zawodnik w czasie sportowych zmagań. Już za kilka dni rozpocznie się weryfikacja tego, czy w kolejnej edycji PlusLigi olsztynianie także zasłużą na tak wysokie miejsce. Swój pierwszy mecz rozegrają 4 października, na wyjeździe z Lotosem Treflem Gdańsk. Rozgrywki siatkarskiej ekstraklasy 2014/2015 w stolicy Warmii i Mazur zostaną zainaugurowane 11 października z Transferem Bydgoszcz.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved