Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. A: Wygrana Argentyny, bolesne porażki Niemek i Włoszek

MŚ, gr. A: Wygrana Argentyny, bolesne porażki Niemek i Włoszek

fot. archiwum

W swoim ostatnim meczu w mistrzostwach świata zmierzyły się zespoły narodowe Argentyny i Tunezji. Z tarczą z parkietu schodziły Argentynki, ale trzy oczka nie pozwoliły im na awans do czołowej czwórki. Obie kadry jadą więc do domu.

Choć spotkanie Tunezyjek z Argentynkami nie miało większego znaczenia dla układu tabeli w grupie A, to siatkarki z obu krajów chciały pokazać się z jak najlepszej strony i zakończyć turniej we Włoszech z niezerowym dorobkiem punktowym. Zawodniczki z Afryki dobrze rozpoczęły to spotkanie, as serwisowy 22-letniej Marouy Boughanmi i blok Tunezyjek sprawił, że było 2:0. Jednak siatkarki z Ameryki Południowej bardzo szybko przejęły inicjatywę. Yamila Nizetich, wspomagana przez swoje koleżanki, wyprowadziła swój zespół na prowadzenie, a błędy rywalek tylko pomogły Argentynkom w odniesieniu zwycięstwa w pierwszym secie.

Argentynki nie zwalniały tempa także w drugiej odsłonie i bardzo szybko wypracowały sobie zaliczkę na dalszą część partii (5:0). Wszystko układało się po myśli siatkarek z Ameryki Południowej do momentu, gdy przy stanie 23:15 kontuzji nabawiła się rozgrywająca Argentynek, Yael Castiglione i musiała opuścić boisko. Reprezentacja Argentyny nie pozwoliła sobie odebrać zwycięstwa w tym secie (25:18).

Tunezyjki nie potrafiły jednak wykorzystać osłabienia zespołu argentyńskiego i pomimo wyrównanej walki w trzecim secie, ostatnie słowo należało do podopiecznych Guillermo Orduny. W końcówce przypomniała o sobie Leticcia Boscacci i to po jej ataku Argentynki cieszyły się ze zwycięstwa (25:21).

Tunezja – Argentyna 0:3
(19:25, 18:25, 21:25)

Składy zespołów:
Tunezja: Agrebi (8), Ghoul (7), Jemaii (7), Barhoumi (7), Lengliz (1), Boughanmi (1), Mami (libero) oraz Mnassar (libero), Brik (8) i Ben Halima (1)
Argentyna: Nizetich (14), Lazcano (13), Reyes (9), Fresco (7), Piccolo (6), Castiglione, Rizzo (libero) oraz Fernandez (3), Boscacci (2) i Curatola (1)


Mecz pomiędzy reprezentacjami Chorwacji i Niemiec zapowiadał się na jedno z najciekawszych spotkań pierwszej rundy mistrzostw świata. Obu drużynom bardzo zależało na tym, aby z jak największym dorobkiem punktowym awansować do drugiej fazy turnieju. W pierwszym secie zawodniczki z kraju położonego nad Morzem Adriatyckim nie mogły poradzić sobie z zagrywką Małgorzaty Kożuch i set premierowy bardzo szybko wymknął im się spod kontroli (5:13). Świetnie spisywała się także libero Niemek Lenka Dürr i po chwili było już 1:0 dla naszych zachodnich sąsiadek.

Jednak wraz z rozwojem spotkania Chorwatki stopniowo zyskiwały pewność siebie. Podopieczne Giovanniego Guidettiego zlekceważyły rywalki i pozwoliły nie tylko odrobić straty w drugiej odsłonie, ale i uprościły swoją grę, posyłając każdą trudno piłkę do Mareen Brinker. Pomimo tego, byliśmy świadkami zaciętej końcówki, w niej jednak doświadczenie Mai Poljak okazało się bezcenne (25:23).



Seta numer trzy siatkarki z Chorwacji z pewnością chciałyby jak najszybciej wymazać z pamięci. Niemki tak dobrze spisywały się w polu zagrywki, że ledwo zdołały zrobić jedno pełne obejście i… już było po secie (25:9). Po tak katastrofalnej dyspozycji w poprzedniej partii, w odsłonie numer cztery Chorwatki wyszły chyba z założenia, że gorzej już być nie może. Zagrały znacznie lepiej w przyjęciu i to one prowadziły na drugiej przerwie technicznej 16:13. Senna Ušic i Sanja Popović zagrały z dużą determinacją i wolą walki i to wystarczyło, aby doprowadzić do tie-breaka, który jeszcze przed chwilą wydawał się rzeczą nieosiągalną dla Chorwatek (25:21).

W nim szczęście sprzyjało Chorwatkom, ale to one swoją waleczną postawą doprowadziły do tego, że w szeregi Niemek wkradła się nerwowość. Zawodniczkom w biało-czerwonych strojach w decydujących momentach nie zadrżała ręka, a duet Popović/Poljak okazał się w końcówce nie do powstrzymania dla Niemek, które w tym spotkaniu zdobyły jedynie jeden punkt.

Chorwacja – Niemcy 3:2
(17:25, 25:23, 9:25, 25:21, 15:11)

Składy zespołów:
Chorwacja: Popović (18),  Ušic (16), Poljak (16), Jerkov (13), Miloš (11), Grbac, Jelic (libero) oraz Fabris (3), Brcic (2) i Klarić
Niemcy: Brinker (20), Fürst (19), Kożuch (13), Beier (7), Pettke (5), Apitz (2), Dürr (libero) oraz Geerties (9), Weiß (2), Lippmann (1) i Silge


 

Ostatnie dziś spotkanie miało zadecydować o tym, która z drużyn zajmie pierwsze miejsce w grupie A, a Dominikanki mierzyły się z gospodyniami turnieju, Włoszkami. Te przez długi czas były zaskoczone tempem rozgrywania akcji przez Dominikanki i dość niespodziewanie siatkarki z państwa położonego na Morzu Karaibskim wyszły na zdecydowane prowadzenie (13:6). Bethania De La Cruz ze swobodą zdobywała kolejne punkty i Włoszki musiały uznać wyższość rywalek w premierowej odsłonie (25:15).

W drugim secie również trwała dominacja Dominikanek, ale role odwróciły się, gdy Antonella Del Core, przyjmująca reprezentacji Włoch, w jednej z akcji nabawiła się kontuzji. Ten impuls podziałał motywująco na jej koleżanki, które odrobiły przewagę i dzięki dobrej postawie Nadi Centoni okazję do wyrównania stanu spotkania miała Valentina Diouf (25:16).

W trzecim secie żadna ze stron nie mogła wypracować sobie bezpiecznej przewagi. Widząc, że problemem jego zespołu jest słabsze przyjęcie zagrywki, trener Włoszek zdecydował się na przywrócenie na boisko Del Core, która deklarowała gotowość do gry. W obronie uwijała się Brenda Castillo i to postawa w obronie przechyliła szalę zwycięstwa na korzyść Dominikanek (25:21).

W czwartym secie dobrze spisywała się Diouf, zwłaszcza w polu zagrywki, stawiając zawodniczki z Dominikany w bardzo trudnej sytuacji. Dużo punktów na swoim koncie zapisała też Del Core. Taktyka kierowania zagrywki w okolice strefy, gdzie stała De La Cruz, przyniosła efekty i podopieczne Marcosa Kwieka nie mogły wyprowadzić skutecznej akcji. Gospodynie zrewanżowały się za wysoką porażkę w pierwszym secie i doprowadziły do tie-breaka (25:16).

Piąty set rozpoczął się od festiwalu efektownych obron Moniki De Gennaro i Castillo. Włoszki jednak pierwsze zaczęły popełniać błędy. Przy stanie 3:6 o czas poprosił Bonitta. As serwisowy Mambru przybliżył Dominikanki do zwycięstwa w całym spotkaniu (10:6). Pomimo przegranej w tym meczu to Włoszki, dzięki zdobyciu jednego punktu, zajęły pierwsze miejsce w grupie A.

Włochy – Dominikana 2:3
(15:25, 25:16, 21:25, 25:16, 8:15)

Składy zespołów:
Włochy: Diouf (14), Del Core (11), Arrighetti (9), Chirichella (5), Piccinini (2), Lo Bianco (1), De Gennaro (libero) oraz Folie (2), Ferretti (1) i Centoni (15)
Dominikana: De La Cruz (27), Rivera (16), Mambru (12), Vargas (9), Arias Perez (9), Marte (2), Castillo (libero) oraz Rojas, Pena, Binet Stephens i Martinez

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki oraz tabela grupy A mistrzostw świata kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved