Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Przed sezonem PlusLigi – BBTS Bielsko-Biała

Przed sezonem PlusLigi – BBTS Bielsko-Biała

fot. archiwum

Meczem z Jastrzębskim Węglem BBTS Bielsko-Biała zainauguruje sezon 2014/2015. Odmieniony skład zespołu Piotra Gruszki daje nadzieję bielskim kibicom na to, że ich ulubieńcy osiągną lepsze wyniki niż w poprzednich rozgrywkach.

Nie ulega wątpliwości, że zeszłosezonowy rezultat ekipy ze stolicy Podbeskidzia nie zadowolił nikogo – po boju z Treflem Gdańsk ówczesny beniaminek PlusLigi zajął ostatnią, 12. lokatę w rozgrywkach. Było wiadomo, że przyszedł czas na zmiany, które objęły nie tylko samych zawodników, ale także sztab szkoleniowy. Po wielu tygodniach niepewności pierwszym trenerem BBTS-u został wybrany wielokrotny reprezentant Polski, Piotr Gruszka. Poza licznymi głosami aprobaty jego kandydatura od początku wzbudzała jednak wątpliwości. Przede wszystkim jest to pierwszy klub, z którym MVP mistrzostw Europy sprzed pięciu lat ma okazję współpracować na tym stanowisku. Poza tym przez ostatni rok w świadomości fanów siatkówki funkcjonował jako człowiek nie tylko związany ze sportem. Mimo tego władze bielskiej drużyny zdecydowały się zaryzykować i podpisać z nim kontrakt, co na razie daje bardzo dobre owoce. W opiece nad siatkarzami pomaga mu, znany już ze swojej pracy w bielskim teamie, Mateusz Mielnik.

Obiecane zmiany przyciągnęły do klubu także nowych zawodników, którzy zastąpili Grzegorza Kokocińskiego, Martina Vlka, Maksima Akimenko, Tomasza Kalembkę, Macieja Fijałka, Adama Swaczynę i Miloša Stojkovicia, z którymi nie przedłużono umów. W zamian za nich pojawili się między innymi Łukasz Polański, który do Bielska-Białej trafił po udanym czasie spędzonym w Effectorze Kielce, a także Wojciech Ferens, przebywający w BBTS-ie na zasadzie rocznego wypożyczenia z ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. W ślad za nim do ekipy z Podbeskidzia dołączył kolejny dotychczas kędzierzyński siatkarz, Grzegorz Pilarz, który powrócił do swojego rodzinnego miasta po 13 latach pracy w innych zespołach. Swoim doświadczeniem od razu przekonał do siebie kolegów i bardzo szybko został wybrany kapitanem drużyny. Ponadto w sezonie 2014/2015 pomarańczowo-zielone barwy reprezentować będzie również Bartłomiej Neroj, będący wcześniej rozgrywającym Czarnych Radom. Jest to o tyle cenne wzmocnienie, że jego klub w poprzedniej edycji rozgrywek także startujący z pozycji beniaminka zajął wysokie, siódme miejsce w klasyfikacji końcowej PlusLigi. Także udany rok ma za sobą Wojciech Sobala – środkowy, który wcześniej występował w AZS-ie Olsztyn. Nie ulega wątpliwości, że po odejściu Kalembki nie tylko wzrostowo będzie odpowiednim zmiennikiem Bartosza Buniaka. Po stronie bielszczan jednym z najbardziej wprawnych w bojach ogniw będzie Siergiej Kapelus, który w czasie swojej sportowej drogi grał w zespołach z Warszawy, Wielunia i Kędzierzyna-Koźla. W ostatnim czasie Ukrainiec był zawodnikiem Lokomotivu Charków. Finalnie, ostatnim dopełnieniem BBTS-u okazał się być Michał Dębiec, który na pozycji libero zastąpił Adama Swaczynę, który przez kontuzję zakończył karierę siatkarza. 32-latek w ostatnim sezonie reprezentował barwy Krispolu Września.

Nastroje w Bielsku-Białej są jak najbardziej pozytywne, szczególnie że większość sportowych sprawdzianów, które przed rozpoczęciem rozgrywek rozegrała drużyna, zostały zdane celująco. Zawodnicy ze stolicy Podbeskidzia z trzech turniejów, w których wzięli udział, przywieźli główne trofea – pozytywnie wypadli także w sparingu w Krapkowicach z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, którą pokonali do zera. Jedyną wpadką po drodze były zmagania z Jastrzębskim Węglem, w których przegrali z wyżej notowanym rywalem w czterech setach. Piotr Gruszka pytany o to, czy jest zaskoczony dobrą postawą swoich podopiecznych w przedsezonowych bojach, odpowiedział, że wie, ile siatkarze pracują, więc nie dziwi go ich dyspozycja. – Pracujemy cały czas, żeby wygrywać. Zawsze powtarzam, że mentalność zwycięzcy buduje się tylko poprzez zwycięstwa i staram się o tym pamiętać. Z drugiej strony nie wiem, czy trochę nie powinienem zacząć się martwić. Doświadczenie mówi mi, że kiedy wygrywa się turnieje przed głównymi rozgrywkami, to w czasie sezonu może być różnie. Jedno jest pewne – bardzo cieszę się, że robimy kolejne kroki do przodu, mimo tego, że stawiane są one powoli – przyznał trener. Podobnego zdania jest przyjmujący bielszczan Michał Błoński, który ostrzega przed nadmiernym entuzjazmem przed startem rozgrywek. – Ciężko w tej chwili powiedzieć, czy kędzierzynianie lub jakikolwiek inny oponent jest w naszym zasięgu. To są tylko sparingi, a faktyczne umiejętności zweryfikuje liga. Nie zmienia to jednak faktu, że przynajmniej według mnie jesteśmy na dobrej drodze do tego, żeby osiągane przez nas wyniki w nadchodzącym sezonie były lepsze niż w poprzednim – powiedział przyjmujący.



Czy tak będzie? Początek weryfikacji formy BBTS-u zacznie się już niedługo, bo właśnie 4 października, kiedy zespół zagra swój pierwszy ligowy pojedynek w Jastrzębiu-Zdroju. Pytanie pozostaje zasadnicze – czy dzięki treningom dwa razy dziennie, litrom potu wylanym na parkiecie i pomocy szkoleniowców uda się stworzyć silny kolektyw z tak odmiennych graczy, którzy w większości nigdy ze sobą nie grali. – Jeżeli będziemy mieli możliwość uczestniczenia w dobrych ćwiczeniach i postaramy się spędzać ze sobą na tyle czasu, żeby podłapać dobry kontakt, to nie będzie to dla nas większym problemem, żeby stać się kolektywem. Przyjechałem do Bielska-Białej kilka dni temu, ale rozmawiałem już z zawodnikami i muszę przyznać, że to bardzo przyjaźni ludzie. Zdaje się, że łatwo przyjdzie nam nawiązać bardzo dobre relacje i zacząć grać jak drużyna – stwierdził Jose Luis Gonzalez, który w poprzedniej edycji PlusLigi był motorem napędowym całej ekipy i numerem trzy wśród najlepszych atakujących rozgrywek. W tym miejscu warto też zaznaczyć, że siła bielszczan nie będzie zależna jedynie od wprowadzonych zmian, ale także nastawienia zawodników, którzy w klubie zostali. W tym sezonie srebrny medalista mistrzostw Europy juniorów Bartosz Bućko grać będzie na pozycji atakującego, na przyjęcie przeniósł się natomiast dotychczasowy rozgrywający, Kamil Kwasowski, któremu partnerować będzie wspomniany wcześniej Błoński. Ze znanych twarzy w pomarańczowo-zielonych barwach walczyć będą także Buniak oraz Przemysław Czauderna, którzy końcówkę poprzedniego sezonu mogli zaliczyć do udanych. W składzie znalazł się także Wojciech Siek, który w nadchodzących rozgrywkach może otrzymać więcej szans na pokazanie się kibicom. To właśnie ta siódemka zawodników pamiętać będzie smak porażek poprzedniej edycji siatkarskiej ekstraklasy, co dodatkowo powinno zwiększyć ich mobilizację, żeby tych wyników nie powtórzyć. To od nich zależeć będzie także, czy charakter dotychczas znanego BBTS-u zostanie zachowany, czy też przekazany nowym ogniwom ekipy.

Wszystkim kibicom bielszczan pozostaje mieć nadzieję, że ich zespół odbije się od siatkarskiego dna i, nie tylko dzięki poszerzonej lidze, zawodnikom ze stolicy Podbeskidzia uda się zająć w rozgrywkach wyższą pozycję niż ostatnia.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved