Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. A: Kwestia awansu w grupie A rozstrzygnięta

MŚ, gr. A: Kwestia awansu w grupie A rozstrzygnięta

fot. FIVB

Chorwatki pokonując reprezentację Tunezji, uzupełniły stawkę zespołów, które zagrają w drugiej rundzie włoskiego mundialu. Ciekawie zapowiadało się także starcie gospodyń turnieju Włoszek z Niemkami. Azzurri wywalczyły w nim komplet punktów.

Mało kto spodziewał się, że pierwszy set będzie tak jednostronnym widowiskiem. Chorwatki dzięki zagrywce Mii Jarkov odskoczyły na 3:0, by po chwili prowadzić 5:0. Pięciopunktowa zaliczka ekipy z Europy utrzymywała się do pierwszej przerwy technicznej. Po wznowieniu gry drużyna Angelo Vercesiego zaczęła zwiększać prowadzenie. Mohamed Messelmeni próbował rotować składem, ale jego roszady nie przyniosły żadnych efektów. Będące na fali Chorwatki wyszły na 12:4, by po niespełna kwadransie gry wygrać premierową odsłonę meczu 25:6.

Po zmianie stron role się odwróciły. W partii numer dwa to Tunezja zaczęła dyktować warunki. Spora w tym zasługa podopiecznych Angelo Vercesiego, które własnymi błędami znacznie ułatwiały rywalkom zadanie. Afrykanki przy stanie 4:1 prowadziły trzema punktami, by na pierwszej przerwie technicznej zwiększyć prowadzenie do sześciu oczek. Dzięki punktowej zagrywce Maroua Boughanmi Tunezyjki zwiększyły jeszcze przewagę, jednak po kolejnej przerwie technicznej z akcji na akcję ich dominacja zaczęła topnieć. Ze stanu 16:10 nagle zrobiło się 17:14 i 18:17. Po przerwie na żądanie trenera Messelmeniego zespół z Północnej Afryki przełamał niemoc w ataku, wygrywając pierwszego na mistrzostwach świata seta 25:21.

Porażka w drugiej partii podziałała na Chorwatki jak kubeł zimnej wody. Po reprymendzie przy ławce trenerskiej Samanta Fabris wyprowadziła zespół na 8:2. Podopieczne Angelo Vercesiego z akcji na akcję powiększały przewagę, nadzwyczaj łatwo wygrywając trzeciego i czwartego seta. – Nasza gra bardzo falowała, ale pragnę podkreślić, że pierwszy wygrany set na tym mundialu powinien nam dać energię w walce w kolejnych meczach – podkreśliła kapitan Tunezyjek, Mariem Brik. Rywalki zagrały w tej partii bardzo dobrze w obronie. Ten wygrany set był dla nich bardzo ważny – dodał Angelo Vercesi.



Tunezja – Chorwacja 1:3
(6:25, 25:21, 16:25, 13:25)

Składy zespołów:
Tunezja: Ghoul (3), Ben Halima (2), Brik (2), Agrebi F. (1), Lengliz (1), Barhoumi (1), Mami (libero) oraz Boughanmi (3), Ghobji, Mnassar (libero), Jemaii (11) i Agrebi R. (9)
Chorwacja: Fabris (22), Klarić (14), Kaleb (8), Cutuk (7), Jerkov (7), Brcić (3), Usić (libero) oraz Alajbeg (12)


Dominikanki bardzo dobrze otworzyły spotkanie z reprezentantkami Argentyny. Jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną zespół Marcosa Kwieka miał trzy punkty punkty przewagi, z akcji na akcję powiększając prowadzenie. Po atakach Annerys Vargas i Candida Arias zespół z Dominikany odskoczył na 16:7. Rywalki popełniały sporo błędów zarówno w ataku, jak i w przyjęciu, oddając niemal bez walki pierwszą partię 13:25

Druga odsłona meczu to zacięta walka punkt za punkt. Na pierwszej przerwie technicznej oczko przewagi miały Dominikanki. Po chwili było 11:9, ale po bloku Lucii Fresco i kontrze Prisilly Rivery był remis 11:11. Oba zespoły szły punkt za punkt do stanu 16:16. Po wznowieniu gry Guillermo Orduna dwoił się i troił, ale jego drużyna nie była w stanie przeciwstawić się siatkarkom z Karaibów, przegrywając 20:25.

Po zmianie stron Argentynki ruszyły do ataku. W efekcie akcje Emilce Sosy i Pauli Nizetich pozwoliły podopiecznym Guillermo Orduna odskoczyć na 8:2. As serwisowy Bethanii De La Cruz pozwolił Dominikanie zbliżyć się na 7:9. Emocji na boisku nie brakowało, czego wyrazem była żółta kartka dla rozgrywającej, Yael Castiglione przy stanie 16:14. Po chwili Argentyna prowadziła już 18:14, zwyciężając 25:19.

Podopieczne Marcosa Kwieka szybko powróciły do gry, jaką prezentowały przez pierwsze dwie partie. Po ataku De La Cruz zespół Kwieka prowadził 8:5, odskakując na 10:5. Leticia Boscacci zmniejszyła straty do czterech punktów, ale na drugiej przerwie technicznej Dominikana prowadziła 16:9, wygrywając 25:18.

Dominikana – Argentyna 3:1
(25:13, 25:20, 19:25, 25:18)

Składy zespołów:
Dominikana: Casilla (17), Valdez (16), Perez (14), Pena (14), Brens (6), Frica (1), Castillo (libero) oraz Isabel (2), Stephens (1), Martinez (1) i Rojas
Argentyna: Nizetich (10), Lazcano (9), Boscacci (6), Fernandez (5), Castiglione (1), Rizzo (libero) oraz Fresco (12), Sosa (10) i Curatola


Reprezentacja Niemiec w meczu z Włoszkami postawiła przede wszystkim na serwis. Mierzone zagrywki na Francescę Piccinini przyniosły zamierzone efekty i po bloku na Carolinie Costagrande podopieczne Giovanniego Guidettiego prowadziły 8:3, a po kontrach Margarety Kozuch i Maren Brinker odskoczyły na 10:3. Gospodynie po słabym początku powoli zaczęły się przebudzać. Po kontrze Valentiny Arrighetti i bloku Costagrande przewaga Niemek stopniała do trzech oczek (12:9). Zespół znad Renu odskoczył jeszcze na 16:12, ale rywalki ponownie zdołały odrobić straty. Końcówka partii należała do drużyny trenera Guidettiego, która po ataku Kozuch wygrała pierwszego seta 25:21.

Po zmianie stron reprezentacja Włoch na boisku przejęła inicjatywę, ale przeciwnik dzielnie dotrzymywał kroku do stanu 4:3. Wówczas przypomniała o sobie Arrighetti, a po kontrataku Monici de Gennaro siatkarki z Półwyspu Apenińskiego prowadziły 8:4. Reprezentacja Niemiec nie miała pomysłu na uskrzydlone z akcji na akcję Włoszki. Po atakach Eleonory Lo Bianco było 16:9, a przy stanie 14:21 trener Guidetti wykorzystał kolejny, przysługujący mu czas. Rozmowa z podopiecznymi nie przyniosła zamierzonych efektów i konsekwentnie grające rywalki wyrównały stan meczu, wygrywając drugiego seta 25:17.

Będące na fali reprezentantki Włoch poszły za ciosem w kolejnej partii, gromiąc przeciwnika 25:10. Równie efektownie rozpoczął się czwarty set, w którego miejscowe otworzyły wynikiem 4:0. W ekipie Niemiec przełamała się dopiero Kathleen Weiss, dając drużynie pierwszy punkt (1:6). Była to jedna z nielicznych, udanych akcji, bowiem po kilkunastu minutach Kozuch i spółka przegrywały dziesięcioma punktami (6:10). Co prawda Giovanni Guidetti zdołał jeszcze zmobilizować zespół do walki, ale na dogonienie uciekającej drużyny Włoch było zbyt późno. Podopieczne Marco Bonitty pozwoliły się zbliżyć Niemkom na 16:20, ale po chwili mogły się cieszyć z kolejnego zwycięstwa na mistrzostwach świata.

Włochy – Niemcy  3:1
(21:25, 25:17, 25:10, 25:18)

Składy zespołów:
Włochy: Arrighetti (16), Costagrande (15), Chirichella (8), Centoni (3), Lo Bianco (3), Piccinini, De Gennaro (libero) oraz Diouf (17), Del Core (8) i Signorile
Niemcy: Kozuch (22), Fuerst (10), Pettke (5), Beier (4), Brinker (3), Apitz, Duerr (libero) oraz Geerties (3), Weihenmaier (2), Lippmann (1), Silge (1) i Weiss

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki oraz tabela grupy A mistrzostw świata

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved