Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Espadon wywiózł trzy punkty z Siedlec

I liga M: Espadon wywiózł trzy punkty z Siedlec

fot. archiwum

Początek sezonu nie udał się KPS-owi Siedlce Banki Spółdzielcze z Grupy BPS. Wicemistrz I ligi na inaugurację uległ we własnej hali Espadonowi Szczecin 1:3. O sukcesie beniaminka zadecydowało głównie doświadczenie podopiecznych trenera Michalczyka.

Na początku spotkania dało o sobie znać doświadczenie zawodników Espadonu, którzy po zbiciu przechodzącej piłki przez Marcina Nowaka odskoczyli od gospodarzy na trzy oczka (4:1). Wprawdzie chwilę później wicemistrzowie I ligi popisali się szczelnym blokiem, ale popełniali zbyt dużo prostych błędów, by myśleć o toczeniu wyrównanej walki z beniaminkiem. Ale po przerwie technicznej asem serwisowym popisał się Jakub Guz, a podopieczni trenera Gerymskiego zaczęli odrabiać straty. Po zbiciu ze środka Pawła Pietraszko na świetlnej tablicy pojawił się remis (12:12). Ale taka sytuacja nie trwała zbyt długo, bowiem ponownie na siatce uaktywnił się Nowak, a dzięki jego dobrym zagraniom szczecinianie ponownie wyszli na prowadzenie 16:13. Chwilę później zatrzymany został Karol Butryn, a as serwisowy Macieja Kordysza praktycznie pogrążył siedlczan w premierowej odsłonie. Ostatecznie padła ona łupem Espadonu, a jego zwycięstwo przypieczętowała punktowa zagrywka Łukasza Pietrzaka (25:18).

W pierwszej fazie drugiej partii oba zespoły szły łeb w łeb. Obaj rozgrywający nie koncentrowali się jedynie na „posyłaniu” piłek na skrzydła, ale starali się także grać środkiem. Widać było, że gospodarze nie prezentowali się już tak nerwowo, co od razu przekładało się na ich lepszą postawę. Jednak wygrana przepychanka na siatce przez Mateusza Leszczawskiego dała dwupunktową przewagę beniaminkowi na pierwszym czasie technicznym (8:6). Ale tym razem KPS szybko odrobił straty, a spora w tym zasługa Butryna. W kolejnych minutach obie drużyny grały zrywami, ale wynik wciąż oscylował wokół remisu. Dopiero as serwisowy Tomasza Stańczuka i udana kontra Jana Fornala spowodowały, że szala zwycięstwa zaczęła przechylać się na stronę wicemistrza I ligi (18:16). Szczecinianie próbowali odrabiać straty, ale siedlczanie wyraźnie nabrali wiatru w żagle i nie pozwalali się przełamać przy zagrywce przeciwnika. W dodatku graczom Espadonu w decydujących momentach przytrafiło się kilka prostych błędów, co zaowocowało wygraną gospodarzy 25:23, dla których ostatnie oczko zdobył Kacper Popik.

W trzecim secie wyrównana walka trwała tylko do stanu 3:3. Wówczas w ataku pomylił się Fornal, a chwilę później zablokowany został Butryn, przez co zaczęła uwidaczniać się przewaga po stronie podopiecznych trenera Michalczyka. Po przerwie technicznej udaną kontrę dołożył Kordysz, a prowadzenie szczecinian z akcji na akcję rosło. Niekorzystny wynik spowodował, że Sławomir Gerymski zdecydował się na zmianę na rozegraniu i wprowadzenie do gry Sebastiana Matuli, ale nie zmieniło to obrazu gry w szeregach KPS-u. Wprawdzie za moment asem serwisowym popisał się Mariusz Pruski, ale wciąż inicjatywa leżała po stronie przyjezdnych (16:12). W środkowej fazie dominacja gości nie podlegała dyskusji. Nie dość, że skutecznie prezentowali się ich skrzydłowi w ataku, to jeszcze na środku zatrzymany został atak Stańczuka. W pewnym momencie zachodniopomorska ekipa wygrywała już 21:13 i wydawało się, że ta odsłona zakończy się jej sukcesem. Ale wówczas jej gra zupełnie się posypała. Zaczęła ona popełniać błędy, a as serwisowy Stańczuka dał jeszcze nadzieję KPS-owi na odwrócenie losów tej części meczu. W decydujących momentach udanym zbiciem popisał się Fornal, a gospodarze przegrywali już tylko 23:24, ale ostatecznie Espadon triumfował 25:23.



Porażka nie podłamała siedlczan, którzy w czwartej części spotkania postawili na ryzyko w polu serwisowym. Wprawdzie już na jej początku punktową zagrywką popisał się Butryn, ale to szczecinianie wyszli na minimalne prowadzenie. W tej fazie meczu gra siedlczan opierała się na Fornalu, który dobrze spisywał się zarówno w ataku, jak i w polu serwisowym. Jednak goście również odpowiadali udanymi zagraniami, a wynik wciąż oscylował wokół remisu. Dopiero mocne zbicie Kordysza dało zachodniopomorskiemu zespołowi dwa oczka przewagi. Chwilę później w ataku pomylił się Pruski, a sytuacja wicemistrza I ligi zaczęła robić się coraz trudniejsza (14:18). Do walki podopiecznych trenera Gerymskiego poderwać próbował Arkadiusz Żakieta, a gdy ich strata zmniejszyła się do dwóch oczek, zanosiło się na emocjonującą końcówkę. Jednak w niej siedlczanie psuli zagrywki, nie dając sobie szans na doprowadzenie do remisu. W dodatku na środku przypomniał o sobie Nowak, a zachodniopomorski beniaminek rozstrzygnął tego seta na swoją korzyść 25:21, a całe spotkanie 3:1.

KPS Siedlce Banki Spółdzielcze z Grupy BPS – Espadon Szczecin 1:3
(18:25, 25:23, 23:25, 21:25)

Zobacz również
Wyniki 1. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved