Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Przed sezonem PlusLigi – Cuprum Mundo Lubin

Przed sezonem PlusLigi – Cuprum Mundo Lubin

fot. archiwum

Trzecia drużyna ubiegłorocznej I ligi udanie aplikowała do siatkarskiej ekstraklasy. Po uzyskaniu awansu do PlusLigi w Lubinie zaczęto budować zespół, który zapewni odpowiedni poziom i już teraz można powiedzieć, że Cuprum to ekipa z potencjałem.

Potencjał tej drużyny może nie sięgać miejsc medalowych PlusLigi (choć i takie sytuacje się zdarzały – sezon 2001/2002 i brąz Skry Bełchatów, beniaminka PLS), ale z pewnością pozwoli powalczyć z kilkoma drużynami siatkarskiej ekstraklasy. Trzeba przyznać, że w zasięgu lubińskich siatkarzy jest nawet szóste miejsce. Dla zespołu Cuprum walka z najlepszymi drużynami w Polsce to spełnienie marzeń i to wcale nie wieloletnich. Klub powstał w 2001 roku i bardzo szybko się rozwijał. Gdy po sezonie 2010/2011 team z Lubina trafił na zaplecze polskiej ekstraklasy siatkarskiej, już co roku plasował się w czołówce tych rozgrywek. Po sezonie 2013/2014 lubińskiemu klubowi PLPS dał szansę, którą wykorzystano w stu procentach. Warto dodać, że oprócz awansu do PlusLigi, Cuprum po minionym sezonie może pochwalić się także nową halą, która pomieści prawie 4000 kibiców. Jak widać zaplecze do gry w siatkówkę jest przygotowane, stabilność finansowa klubu zapewniona. Pierwszy sezon w PlusLidze może być więc krokiem milowym dla historii lubińskiego Cuprum. Pomóc ma w tym mocno zmieniony skład drużyny prowadzony przez doświadczonego szkoleniowca.

Władze Cuprum Mundo Lubin podeszły do budowy zespołu bardzo starannie i choć ze strony sponsora miały zapewniony spokój, nie szastały niepotrzebnie pieniędzmi. Stały trzon zespołu w postaci m.in. Łukasza Kadziewicza i Pawła Siezieniewskiego uzupełniony został solidnymi graczami. Na rozegraniu pojawił się Grzegorz Łomacz – były reprezentant Polski, który miniony sezon spędził w Treflu Gdańsk. Z tego samego klubu do Cuprum trafił jakże dobrze znany w PlusLidze libero Paweł Rusek, a po wielu latach gry na zagranicznych parkietach do Polski powrócił także Marcel Gromadowski. Lubińskie transfery uzupełniło trzech obcokrajowców – Dmytro Pashytskyy, Jeroen Trommel oraz Ivan Borovnjak. Wszyscy z nowo pozyskanych zawodników w ostatnim czasie nie grali w czołowych światowych klubach, jednak mieli do czynienia z siatkówką na naprawdę dobrym poziomie, a w dodatku, i to jest najważniejsze w kontekście występów Cuprum w PlusLidze, stanowili o sile swoich drużyn. Na czele tej polsko-zagranicznej mieszanki stanął także nowy szkoleniowiec – Rumun Gheorghe Cretu, dla którego to nie pierwsza styczność z polską ligą. Trener nie ukrywał od początku, że budowana w Lubinie drużyna bardzo mu się podoba i chce wycisnąć z niej najwięcej, jak się da. Wśród lubinian najbardziej doświadczeni są Trommel i Kadziewicz, o rok młodszy od nich jest Siezieniewski. Pozostała część zespołu to uśredniając 26-latkowie. Warto też przypomnieć, że o mały włos do Lubina nie trafiłby reprezentant Słowacji – Emanuel Kohut. Środkowy ostatecznie wybrał kierunek włoski i choć podpisał już umowę z polskim klubem, w przyjaznej atmosferze i po rozmowach z władzami Cuprum zrezygnował z gry w PlusLidze.

Przedsezonowe spotkania nigdy nie pokazują wszystkich możliwości zespołu, jednak mogą ujawnić charakter i potencjał. Te rozegrane w ostatnim czasie przez Cuprum pokazały, że lubińska ekipa potrafi walczyć. Podopieczni trenera Cretu mają za sobą zwycięstwo 3:0 z Effectorem Kielce, wygraną 3:1 z fińskim Raisio Loimu oraz porażkę 1:3 z Hypo Tirol Innsbruck, a także zwycięstwo 3:0 z MKS-em Będzin i porażkę w tie-breaku z Czarnymi Radom. Jak na przedsezonowe wyniki beniaminka – nie jest źle.



Jak przyznaje sam szkoleniowiec lubinian, cztery zespoły PlusLigi są poza zasięgiem, natomiast wśród pozostałych każdy jest w stanie wygrać z każdym. Wydaje się, że rzeczywiście w zasięgu ekipy Cuprum może być 6, 7 bądź też 8 zespołów. Co należy zrobić, by tak było? Wszystkich zawodników z potencjałem zamienić w jeden twór – zespół z potencjałem, bez tego podopieczni trenera Cretu mogą mieć problemy z każdym. Rumuński szkoleniowiec nie ma łatwego zadania, a pod swoją ręką ma niemałą mieszankę wybuchową – kilku zawodników charakternych i bardzo charyzmatycznych, uzupełnionych kilkoma spokojniejszymi i z chłodniejszymi głowami. Jeśli uda mu się zapanować nad tym wszystkimi i przygotować drużynę na trudy sezonu, Cuprum może podjąć walkę z każdym i w każdym spotkaniu szukać punktów.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved