Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. A: Niemki rozgromiły Tunezję, tie-break dla Dominikany

MŚ, gr. A: Niemki rozgromiły Tunezję, tie-break dla Dominikany

fot. FIVB

W 3. kolejce spotkań Niemki tak naprawdę rozegrały „sparing" z Tunezją. Rywalki zostały zupełnie rozbite i tylko w jednym secie przekroczyły granicę 10 punktów. Chorwatki przegrały w tie-breaku z Dominikaną. Włoszki 3:0 pokonały reprezentację Argentyny.

Mecz rozpoczął się bardzo udanie dla Niemek, które od początku narzuciły przeciwniczkom swój rytm gry. Już na pierwszej przerwie technicznej prowadziły 8:0, jednak radość z wyniku zmącił im uraz Stefanie Karg, która musiała opuścić plac gry. Pierwsze oczko dla Tunezyjek zdobyła Nihel Ghoul, ale i tak ton boiskowym wydarzeniom nadawały Niemki, które z akcji na akcję powiększały prowadzenie. Świetnie w ich szeregach spisywały się Maren Brinker i Margareta Kozuch, które prowadziły podopieczne Guidettiego do sukcesu. Ostatecznie ta część meczu zakończyła się pogromem Afrykanek (25:7).

Od początku drugiego seta trener Guidetti desygnował do gry kilka młodszych siatkarek, ale nie wpłynęło to na grę jego podopiecznych. Tunezyjki w dalszym ciągu popełniały mnóstwo błędów, a po zbiciu ze środka Jennifer Pettke nasze zachodnie sąsiadki wygrywały już 8:3. W kolejnych minutach siatkarki z Afryki próbowały zdobywać punkty, ale ich gra była zbyt chaotyczna oraz brakowało im skuteczności w ataku, w efekcie czego na drugim czasie technicznym przegrywały 7:15. Przy dużej przewadze Kathleen Weiss próbowała grać dość kombinacyjnie, choć nie zawsze taka gra przynosiła skutek. W końcówce asem serwisowym popisała się jeszcze Jennifer Geerties, a medalistki mistrzostw Europy triumfowały 25:12.

W trzeciej partii obraz gry nie uległ zmianie. Od jej początku ton boiskowym wydarzeniom nadawały Niemki, które wykorzystywały większość okazji na zdobywanie punktów. W ich szeregach zafunkcjonował także blok, a już na pierwszej przerwie technicznej odskoczyły od rywalek na sześć oczek (8:2). W kolejnych minutach bezradność Tunezyjek stawała się coraz większa, a podopieczne trenera Guidettiego po zbiciu Laury Lippmann wygrywały 16:4. Pojedyncze udane akcje Tunezyjek nie były już w stanie odwrócić losów tego spotkania. Niemki pewnie kroczyły do sukcesu, a czapa na Agrebi zakończyła pojedynek (25:7).



Niemcy – Tunezja 3:0
(25:7, 25:12, 25:7)

Składy zespołów:
Niemcy: Pettke (11), Brinker (7), Geerties (6), Kozuch (6), Weiss (1), Karg (1), Thomsen (libero) oraz Lippman (7), Silge (6) i Weihenmaier (6)
Tunezja: Agrebi F. (6), Agrebi R., Jemaii, Lengliz, Halima, Barhoumi, Mami (libero) oraz Brik, Boughanami, Ghoul (4) i Ghobji


W pierwszych akcjach oba zespoły szły punkt za punkt. Dopiero ataki Senny Ušic Jogunicy dały drużynie ze Starego Kontynentu czteropunktową przewagę (8:4). Po wznowieniu gry rywalki wzięły się za odrabianie strat, jednak Chorwatki wciąż utrzymywały 2-, 3-punktowe prowadzenie. Bardzo dobry okres gry miała Gina Mambru, doprowadzając siatkarki z Karaibów do stanu 17:17. Podopieczne Angelo Vercesiego z każdą piłką traciły ochotę na grę i po chwili przegrywały 18:21. Impuls dała jeszcze Mia Jerkow, po asie serwisowym której Chorwatki doszły jeszcze na 20:21. Ostatnie akcje meczu należały do Dominikany, która wygrała premierową odsłonę meczu 25:22.

Początek drugiej partii nie zapowiadał, że będzie to tak jednostronne widowisko. Inicjatywę co prawda przejął zespół z Ameryki Środkowej, ale do pierwszej przerwy technicznej Chorwatki dzielnie dotrzymywały kroku. Nagle ekipa Angelo Vercesiego zaczęła popełniać błędy, co bezlitośnie wykorzystały Dominikanki, nadzwyczaj gładko zwyciężając 25:13. Kiedy wydawało się, że spotkanie zakończy się w trzech setach, zespół z Europy zaczął dominować na boisku. Choć rywalki nie dawały za wygraną, reprezentacja Chorwacji utrzymywała przewagę dzięki mocnym serwisom. W końcówce seta żółtą kartką za podważanie decyzji sędziego ukarana została Jerkow, ale nie zmieniło to sytuacji, bowiem po chwili w meczu było już 2:1.

Twarda walka punkt za punkt to krajobraz czwartej odsłony meczu. Oba zespoły wiedziały jaka jest stawka meczu i oba nie zwalniały tempa. W efekcie na jednopunktowe prowadzenie wychodziły raz Chorwatki, raz Dominikanki. Przy stanie 24:24 szczęście uśmiechnęło się do drużyny znad Adriatyku, która wygrywając dwie kolejne akcje, doprowadziła do tie-breaka. W piątej partii przypomniała o sobie Mambru, po kontrze której było 4:0. Po chwili ekipa Marcosa Kwieka miała już pięć punktów zaliczki (5:1), ale za sprawą Mai Poljak Europejki zaczęły odrabiać straty. Przy zmianie stron było 8:6 dla Dominikany, a po zbiciu Sanji Popović w hali było 10:10. Na boisku gra się wyrównała, toczyła się punkt za punkt aż do stanu 17:17. Wówczas większą skutecznością popisała się reprezentacja Dominikany, wygrywając 19:17.

Chorwacja – Dominikana 2:3
(22:25, 13:25, 25:22, 26:24, 17:19)

Składy zespołów:
Chorwacja: Poljak (18), Jerkov (16), Jogunica (13), Milos (8), Fabris (5), Brcic (3), Jelic (libero) oraz Popovic (13), Grbac (1), Cutuk, Klarić i Usic (libero)

Dominikana: Castilla (25), De La Cruz (15), Brens (14), Perez (12), Valdez (8), Frica (4), Castillo (libero) oraz Martinez (4), Stephens (1), Norberto i Isabel


Nie ma mocnych na reprezentację Włoch w tegorocznych mistrzostwach świata. Podopieczne Marco Bonitty na mundialu, którego są gospodarzem, radzą sobie wyśmienicie. O wysokiej formie siatkarek z Półwyspu Apenińskiego mogły przekonać się w czwartkowy wieczór Argentynki. Włoszki rozpoczęły mecz z wysokiego „C”, błyskawicznie odskakując na 9:2. Miejscowym nie udało się na długo utrzymać koncentracji i po kilku akcjach było już tylko 13:9. W tym momencie tryby w ekipie z Ameryki Południowej nagle się zacięły, a punkty zaczęły zdobywać jedynie Włoszki. Jeszcze przed drugą przerwą techniczną, przy stanie 9:15 o czas poprosił Orduna Guillermo. Po wznowieniu gry jego zespół zdołał ugrać jeszcze kilka punktów, ale absolutna przewaga należała do podopiecznych Marco Bonitty, które wygrały pierwszego seta 25:17.

Zagrywka ustawiła przebieg drugiej odsłony meczu, w której na pierwszej przerwie technicznej gospodynie prowadziły trzema punktami. Sytuacyjne ataki Argentyny z łatwością były podbijane przez przeciwnika i przy stanie 7:12 o czas dla zespołu prosił trener Guillermo. Niewiele to zmieniło, bowiem siatkarki ze Starego Kontynentu wciąż kontrolowały wydarzenia na parkiecie. Od stanu 15:19 reprezentacja Włoch koncertowo zagrała blokiem, zwyciężając 25:17. Po zmianie stron obie drużyny szły piłka za piłkę. Dopiero problemy z przyjęciem zagrywki pozwoliły Włoszkom zbudować kilkupunktową przewagę, której, jak się później okazało – zespół trenera Bonitty nie oddał do końca. Na drugiej przerwie technicznej Italia prowadziła różnicą sześciu oczek, a seta wygrała do 16.

Argentyna – Włochy 0:3
(17:25, 17:25, 16:25)

Składy zespołów:
Argentyna: Nizetich (12), Sosa (7), Reyes (5), Boscacci (4), Rodriguez (1), Castiglione (1), Gaido (libero) oraz Fernandez (5), Fresco i Curatola

Włochy: Centoni (16), Costagrande (13), Del Core (12), Chirichella (8), Arrghetti (3), Lo Bianco (1), Cardullo (libero) oraz Folie (3), Bosetti (2), Diouf (1) i Ferretti

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved