Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Aleksiej Spiridonow: Nie rozumiem, dlaczego Polacy się obrażają

Aleksiej Spiridonow: Nie rozumiem, dlaczego Polacy się obrażają

fot. FIVB

Siatkarz reprezentacji Rosji Aleksiej Spiridonow podzielił się swoimi uwagami i spostrzeżeniami na temat zakończonych mistrzostw świata w Polsce. Ocenił także działania FIVB i podkreślił, że polityka miesza się ze sportem.

Występ naszej reprezentacji oceniam na trójkę, nie wykonaliśmy zadań, które przed nami postawiono, zagraliśmy słabo. Nie było dla nas kluczowego meczu na tym turnieju, poza spotkaniem z Bułgarią, mecz ten był bardzo emocjonujący – podkreślił kontrowersyjny siatkarz. W Rosji rozległy się głosy o dymisji i odwołaniu Andrieja Woronkowa, część kibiców domaga się jego dymisji, a inni chcą, aby pozostał na tym stanowisku. – Nie są to nasze pierwsze mistrzostwa, na których zajmujemy piątą lokatę. Uważam, że trener Woronkow sprawdził się na swoim stanowisku, wcześniej wygrał wiele turniejów i nie można mieć do niego żadnych pretensji – powiedział Spiridonow. – Każdy z nas podczas tych mistrzostw starał się zagrać jak najlepiej, choć nie zawsze nam się to udawało. Ja na przykład grałem z jedną sprawną nogą, mam kontuzję łąkotki. W tym tygodniu udaję się do Włoch na operację. Generalnie wielu z nas miało problemy zdrowotne, ale nie będę o tym mówił – stwierdził siatkarz.

W meczu finałowym nie kibicowałem ani Polakom, ani Brazylijczykom, tylko Francuzom. Ta reprezentacja najbardziej zasłużyła na grę w finałowym spotkaniu – ocenił. Swoim niepoprawnym i można powiedzieć wręcz złym zachowaniem zawodnik mocno prowokował kibiców i fanów siatkówki (po wygranej akcji strzelał z wyimaginowanego karabinu) oraz opluł jednego kibica. – Nie poczuwam się do winy i nie powinienem zostać zdyskwalifikowany, nie oplułem polskiego kibica, to jakiś nonsens – ocenił decyzję o dyskwalifikacji Spiridonow. – Gdy przyjeżdżałem do Polski z drużyną Uralu, miałem dobre zdanie o Polakach. Teraz wiem, że to „zgniły naród”, nasi rosyjscy kibice są lepsi od polskich – powiedział o kibicach przyjmujący. – Nazwałem Polaków „pszekami”, z kolei Polacy mówią na nas „ruskie psy”. Nikogo nie obraziłem, zacytowałem tylko klasyka Majakowskiego, który napisał: „żmijowy naród, żmijowy język” – podsumował swoje zachowanie reprezentant Rosji. – Uważam, że polityka nie powinna wkraczać do świata sportu i to, co się dzieje na Krymie, nie powinno mieć żadnego związku ze sportem czy naszą grą – zakończył siatkarz.

Do zachowania Spiridonowa podczas mistrzostw świata odniósł się prezydent FIVB Ary Graca. – Karanie siatkarzy nie leży w mojej jurysdykcji, od tego jest komisja dyscyplinarna. Profesjonalny siatkarz nie ma prawa zachowywać się w ten sposób. Prowokacja? Profesjonalny zawodnik musi być odporny na takie zachowania, a on okazał brak szacunku kibicom i całej siatkówce. Nie mamy wyjścia, musimy go ukarać i to zrobimy – zapowiedział Graca.



 

źródło: eurosport.onet.pl, inf. własna, sports.ru

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved