Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Mariusz Wlazły: Trzeba też spojrzeć w przyszłość

Mariusz Wlazły: Trzeba też spojrzeć w przyszłość

fot. Łukasz Krzywański

To był najlepszy turniej w reprezentacyjnej karierze Mariusza Wlazłego. Złoto mistrzostw świata i dwie nagrody indywidualne, w tym MVP, pokazują, jaką ważną był on częścią zespołu. - Czas na młodzież - mówi Strefie Siatkówki i żegna się z reprezentacją.

Mariusz, wróciłeś do reprezentacji po dłuższej przerwie. Przy odbieraniu nagród indywidualnych potwierdzono też informację, że był to twój ostatni mecz w barwach narodowych. Przygodę z kadrą kończysz chyba w najlepszy z możliwych sposobów…

Mariusz Wlazły: – Lepszego końca nie mogłem sobie wyobrazić, ale faktycznie to był mój ostatni mecz w reprezentacji. Takie rozmowy odbyły się z trenerem Stephanem Antigą już w styczniu. Chciałem pomóc najlepiej, jak tylko potrafię tej drużynie i myślę, że obecnie już chłopaki są na tej dobrej drodze. Widać u nich uśmiech, wolę walki i pewność siebie, tak więc jestem zadowolony. Jest takie przysłowie: jak się da wędkarzowi wędkę, to będzie sam łowił ryby, a jeśli mu się da ryby, to nie będzie łowił. Cieszę się, że chłopaki zobaczyli, że zabawą, takim trochę dziecinnym cieszeniem się można przebrnąć przez trudne chwile.

Nagroda MVP mistrzostw oraz ta dla najlepszego atakującego dodają chyba takiego smaczku temu całemu sukcesowi, prawda?

Tak naprawdę jeszcze to wszystko do mnie nie dociera. Myślę, że jak jutro (w poniedziałek – przyp. red., wywiad przeprowadzony po finale) obudzę się i zobaczę, że to wszystko przy mnie jest, to wtedy dopiero uwierzę. Jak na razie nie jestem w stanie opisać co czuję i co się tak naprawdę dzieje.



Nie jest ci szkoda opuszczać drużyny mistrzów świata, ekipy z tak wielkim potencjałem?

Zawsze jest szkoda, ale trzeba też spojrzeć w przyszłość. Jestem już starym zawodnikiem, czas na młodzież, która pozwoli cieszyć się nam może z medalu igrzysk olimpijskich. Mamy dwa lata i trzeba w te dwa lata zbudować drużynę, awansować do igrzysk i grać w nich jak najlepiej. Oczywiście będę jej kibicować.

Jak na finał przystało, na boisku toczyła się zacięta walka. Co pomogło wam wygrać po raz drugi z Brazylijczykami?

Pomogła właśnie ta wspomniana już wola walki i, może niepoważnie to zabrzmi, ale takie trochę dziecinne podejście do tego wszystkiego.

Przed turniejem chyba mało kto z was spodziewał się takiego wyniku tej reprezentacji?

Ja chciałem być w czwórce, to był mój plan minimum. W sobotę byliśmy w czwórce, w niedzielę graliśmy w finale i go wygraliśmy. Chyba nikt tego wcześniej nie przewidział. Ja swój plan minimum wykonałem, a wszystko, co stało się dalej, to można powiedzieć, że poszło już „hurtem”. Trzeba jednak powiedzieć, że to cała drużyna grała, bo u nas nie chodzi tylko o sześciu zawodników na boisku, a o całą naszą czternastkę. Cała ta ekipa dołożyła swoich kilka groszy do wyniku, tak naprawdę w każdym meczu i naprawdę cały wynik jest wartością naszej całej drużyny.

Za wami ciężkie tygodnie walki w mundialu, to długi czas. W dodatku niejednokrotnie mieliście już wcześniej spotkania, które można nazwać „meczami o życie”…

Był to turniej nietypowy i gdy się dowiedzieliśmy, że będziemy w trzeciej rundzie grać z Rosją i Brazylią, to nasze morale trochę podupadło. Powiedzieliśmy sobie jednak, że nic nie mamy do stracenia, możemy grać i może uda się wygrać, a nasza gra zaczęła się układać. Potrafiliśmy ich nadgryźć, później mieliśmy troszkę szczęścia i wygraliśmy pierwszy mecz z Brazylią. Później zobaczyliśmy, że Rosjanie nie grają tego, co prezentowali chociażby na memoriale i trzeba było to wykorzystać.

Mistrzowie świata z PGE Skry Bełchatów dostaną choć trochę wolnego na odpoczynek?

Planowane są dla nas dwa dni wolnego, ale jeszcze negocjujemy (uśmiech).

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved