Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Marcin Możdżonek: Jesteśmy mistrzami świata i tylko to się liczy

Marcin Możdżonek: Jesteśmy mistrzami świata i tylko to się liczy

fot. Joanna Skólimowska

- Na pewno trudno pokonać Brazylię w finale, ponieważ jest to jedna z najlepszych, jak nie najlepsza drużyna rozgrywająca finały - o drodze do tytułu mistrzowskiego sukcesie biało-czerwonych mówił środkowy reprezentacji Polski, Marcin Możdżonek.

Jesteśmy mistrzami świata, wygraliśmy najważniejsze mecze w turnieju i tylko to się liczy – po wygranej z Brazylią w finale mistrzostw świata mówił Marcin Możdżonek. Podopieczni Stephane’a Antigi na przestrzeni całego turnieju zanotowali tylko jedną porażkę. Na drodze do wielkiego finału biało-czerwoni musieli zmierzyć się z czołowymi ekipami na świecie. Już w III fazie zmagań, po losowaniu, Polacy trafili do tzw. „grupy śmierci", gdzie o awans do czołowej czwórki turnieju musieli walczyć z obrońcami tytułu mistrzowskiego – Brazylią i aktualnym mistrzem olimpijskim – Rosją. Jak podkreślał Marcin Możdżonek, ciesząc się z awansu, droga, jaką przyszło przejść biało-czerwonym w świetle tytułu mistrzowskiego schodzi na dalszy plan. – To jest bez znaczenia, złoty medal wisi na mojej piersi i wszystko inne w tej chwili jest bez znaczenia – przyznał zawodnik.

Środkowy reprezentacji Polski nie krył jednak, że wyrwanie tytułu Canarinhos nie było łatwym zadaniem. O konfrontacji biało-czerwonych z podopiecznymi trenera Rezende można mówić jak o spotkaniu godnym starcia finałowego. – Na pewno trudno pokonać Brazylię w finale, ponieważ jest to jedna z najlepszych, jak nie najlepsza drużyna rozgrywająca finały. Oni rozegrali takich meczów wiele, mają doświadczenie – zaznaczył środkowy reprezentacji Polski. Zdaniem aktualnego mistrza świata to właśnie doświadczenie Canarinhos wypracowane w spotkaniach tej rangi mogło czy też miało być docelowo atutem Brazylijczyków. – Mieli tę przewagę nad nami, ale to my ją zniwelowaliśmy i złoto jest nasze – podsumował polski środkowy. Podobnie jak w przypadku wcześniejszej rywalizacji obu drużyn nie brakowało nerwowości pod siatką… – Chyba to nie dziwi, skoro graliśmy finał mistrzostw świata, nikt nie chciał zejść z parkietu pokonanym, więc wiadomo i to normalne, że było nerwowo – dodał Marcin Możdżonek.

Mimo siatkarskiego maratonu, jaki przeszli biało-czerwoni, polscy zawodnicy ani przez chwile nie zwalniali tempa, wyraźnie dominując nad rywalami. – Powtarzamy to do znudzenia, że jeżeli gra się o medale, w finale mistrzostw świata, to nikt nie będzie zwracał uwagi na zmęczenie ani na ból – o walce do ostatniej piłki, ambicjach i sercu zostawionym na boisku mówił środkowy reprezentacji Polski.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved