Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ: Niemcy podnieśli się po porażce z Polakami i sięgnęli po brąz

MŚ: Niemcy podnieśli się po porażce z Polakami i sięgnęli po brąz

fot. Izabela Kornas

Po 44 latach reprezentacja Niemiec na mistrzostwach świata sięgnęła po drugi w historii medal. W 1970 r. NRD w finale pokonało gospodarzy Bułgarów. Teraz podopieczni Vitala Heynena w trzech setach wygrali z zespołem z Francji.

Premierową partię pojedynku, którego stawką był brązowy medal mistrzostw świata, z wysokiego C rozpoczęli siatkarze Niemiec. Po udanym ataku Sebastiana Schwarza i błędach Francuzów Niemcy prowadzili 3:0. Trójkolorowi bardzo szybko odnaleźli się na boisku i po skutecznym ataku Earvina Ngapetha wynik był już dla nich dużo korzystniejszy (4:5). Po pierwszej przerwie technicznej siatkarze Vitala Heynena wykorzystali nieskuteczności francuskich atakujących i odskoczyli na trzy oczka (10:7). Liderem w tej części gry był Denis Kaliberda, który raz po raz punktował z czwartej strefy. Nasi zachodni sąsiedzi zanotowali jednak mały przestój, a Francuzi za sprawą szczelnego bloku i ataków Antonina Rouziera doprowadzili do remisu po 11. Od tego momentu na boisku gra wyraźnie się rozkręciła. Niemcy dobrze spisywali się w bloku, natomiast ich rywale brylowali w obronie i ataku z kontry. Na drugi czas techniczny z minimalnym zapasem punktowym schodził Grozer i spółka (16:15), a chwilę później, po potężnych zagrywkach byłego gracza Resovii różnica zwiększyła się do trzech oczek (18:15). Różnica między zespołami utrzymywała się do samego końca i w zmianie wyniku Francuzom nie pomogła nawet podwójna zmiana, w której wyniku na boisku zameldował się Sidibe i Jaumel. Seta wynikiem 25:21 zakończył zagrywką Grozer.

Na drugiego seta francuscy siatkarze wyszli dużo bardziej skupieni. Już w pierwszych akcjach potwierdzili, że miano najlepiej broniącego zespołu na tych mistrzostwach powinno trafić w ich ręce. Swój kunszt w defensywie pokazał Jenia Grebennikov, a na siatce pazury pokazał Ngapeth (3:1). Przewaga francuskiej kadry nie trwała jednak długo – tuż przed pierwszą przerwą techniczną w ataku rozkręcił się Kaliberda i Grozer (7:7). Zawodnicy z Niemiec bez większych problemów kończyli ataki ze skrzydeł, natomiast Francuzom najlepiej szła gra przez środek siatki, lecz te zagrania nie dawały im tak regularnie punktów (13:15). Różnicę po raz kolejny zrobił jednak Ngapeth. Przyjmujący Les Bleus był najgroźniejszym zawodnikiem na siatce, a także dokładał cenne oczka zza linii dziewiątego metra (16:15). Po przerwie francuski zespół jeszcze bardziej się rozpędził i po bloku na Kaliberdzie prowadził nawet 19:16. Niedługo trwała jednak radość Trójkolorowych. Kapitalna walka w obronie oraz mocne wejście Christiana Fromma dały Niemcom upragniony remis po 21, a później prowadzenie 23:22. Po kapitalnej walce nasi zachodni sąsiedzi doprowadzili do remisu po 24, a później dzięki technicznym atakom Kaliberdy rozstrzygnęli seta na swoją korzyść (26:24).

Podobnie jak w secie numer dwa lepszy początek zaliczyli Francuzi. Po serwisie Earvina Ngapetha Les Bleus prowadzili 3:1. Niemcy nie czekali jednak długo, by doprowadzić do remisu – do pracy wziął się Schwarz, który pewnie punktował z lewego skrzydła (4:4). Od tej chwili żaden z zespołów nie był w stanie wypracować sobie większej niż jednopunktowa przewaga. Benjamin Toniutti najczęściej korzystał z usług Ngapetha, natomiast Lukas Kampa dzielił piłki równo i starannie pomiędzy wszystkich swoich atakujących (11:11). Dopiero tuż przed drugim czasem technicznym na parkiecie dominować zaczęli Niemcy. Kolejny raz wiodącą postacią był Kaliberda, który zarówno mocno zagrywał, jak i udanie atakował (15:12). Wraz z biegiem meczu z twarzy francuskich zawodników coraz bardziej schodziła pewność siebie i wiara w to, że mecz z Niemcami jednak da się wygrać. Wprowadzony w miejsce Rouziera Mory Sidibe męczył się w ataku i nie dodał jakości swojej drużynie, a na lewym skrzydle na siatce coraz więcej kłopotów miał również Kevin Tillie. Po bloku Schwarza i Broshoga na Sidibe na tablicy wyników pojawił się rezultat 21:17 i niemal pewne było, iż to właśnie nasi zachodni sąsiedzi zdobędą brązowe medale. Zawodnicy znad Loary nie dali jednak za wygraną i przy zagrywce Le Roux prawie dogonili przeciwników (20:21). Francuzi mieli szansę na remis, jednak przy bloku siatki dotknął Sidibe, co wykazała wideoweryfikacja (23:21). W nerwowej końcówce nerwy na wodzy utrzymali Niemcy i dzięki atakowi Kaliberdy brąz zawisł na szyjach naszych zachodnich sąsiadów (25:23).



Francja – Niemcy 0:3
(21:25, 24:26, 23:25)

Składy zespołów:
Francja: Rouzier, Tillie, Toniutti, Le Roux, Le Goff, Ngapeth, Grebennikov (libero) oraz Sidibe, Jaumel i Marechal
Niemcy: Schwarz, Kaliberda, Böhme, Grozer, Kampa, Broshog, Steuerwald (libero) oraz Schöps i Fromm

Zobacz również:
Wyniki III rundy siatkarskich mistrzostw świata

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved