Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Ireneusz Mazur: Potrafimy wychodzić z opresji

Ireneusz Mazur: Potrafimy wychodzić z opresji

fot. archiwum

- Chyba nikt sobie nie wyobraża, że po pokonaniu Brazylii i Rosji jesteśmy w stanie przegrać z Niemcami. Będziemy faworytem tego spotkania - mówi o półfinałowym starciu Polaków z Niemcami Ireneusz Mazur, były trener reprezentacji Polski.

Po losowaniu grup trzeciej fazy mistrzostw świata niewielu było optymistów, którzy stawiali na to, że Polacy wyeliminują jednego z faworytów do medali. A pan wierzył, że ograją zarówno Rosjan, jak i Brazylijczyków?

Ireneusz Mazur: Obu przeciwników pokonaliśmy z ogromnym trudem, ale nie można zapominać, że jeden z nich jest mistrzem olimpijskim, a drugi – mistrzem świata. Po losowaniu pojawiały się głosy specjalistów, którzy uważali, że losowanie nie ma znaczenia, bo ogramy obu tych przeciwników. Ja nie byłem tego taki pewny. Sądziłem, że będą to dla nas trudne do przeskoczenia przeszkody i takie też były. Ogranie obu tych rywali bardzo dobrze świadczy o polskich siatkarzach, których do dobrej gry natchnęli fantastyczni kibice.



W ostatnich spotkaniach biało-czerwoni pokazali nie tylko odpowiednią formę sportową, ale także siłę mentalną, która chyba była jednym z kluczy do sukcesu?

– Faktycznie, nasi siatkarze wychodzili z szalenie trudnych opresji. Dwa, trzy razy znajdowali się już w beznadziejnej sytuacji, ale szczęście było po naszej stronie, z reguły sprzyja ono zespołom dobrze przygotowanym i odpowiednio nastawionym do gry. My prezentowaliśmy bardzo ciekawą, a co najważniejsze skuteczną siatkówkę. Potrafiliśmy wychodzić z opresji, pokazując swoją siłę w tie-breakach. Coraz częściej zaczyna się już mówić o drużynie piątego seta. Warto, abyśmy do końca turnieju grali w takim stylu jak we wcześniejszych spotkaniach.

No właśnie, te wygrane tie-breaki powodują, że niektórzy zaczynają porównywać podopiecznych trenera Antigi do złotej drużyny Huberta Wagnera. Czy pana zdaniem te porównania nie są wypowiadane na wyrost i zbyt wcześnie?

– Moim zdaniem nie ma co porównywać obu tych zespołów. Oczywiście oba rozegrały kilka zwycięskich pięciosetowych pojedynków, ale obecni siatkarze tworzą nową historię. Najważniejsze jest to, co dopiero przed nimi. Warto koncentrować się na przyszłości, a w szczególności na dwóch najbliższych meczach. Oby nasza drużyna zagrała je w podobnym stylu, jak w poprzednich spotkaniach.

Na drodze do finału stanęli Niemcy, którzy nie mają nic do stracenia. Mają też Grozera, który samodzielnie może wygrać mecz, więc chyba czeka nas kolejne ciekawe widowisko podczas tych mistrzostw?

– Będzie to spotkanie, w którym będziemy faworytem. Chyba nikt sobie nie wyobraża, że po pokonaniu Brazylii i Rosji jesteśmy w stanie przegrać z Niemcami. Nasza wiara oraz motywacja drużyny daje nam możliwość oczekiwania na ten pojedynek bez obaw, choć oczywiście bez lekceważenia przeciwnika. Do tej pory biało-czerwoni nie lekceważyli żadnego rywala. Pewnie do Niemców również podejdą z respektem, ale jeszcze raz podkreślę, że to my będziemy faworytem tego spotkania.

Może dojść do powtórki finału sprzed ośmiu lat?

– Wiele na to wskazuje. Jeśli wygramy z Niemcami, to prawdopodobnie w finale zmierzymy się ponownie z Brazylijczykami. Będzie to bardzo ciekawy i emocjonujący pojedynek, w którym nie bylibyśmy bez szans na sukces. Skoro pokonaliśmy raz tego przeciwnika, to możemy to zrobić po raz drugi. Nie twierdzę, że taka będzie kolej rzeczy, ale wierzę w to, że nasz zespół na pewno nie przegra w szatni, a będzie gotowy do podjęcia wyrównanej rywalizacji, jak to już wielokrotnie czynił w tych mistrzostwach.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved