Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > W Rzeszowie ruszył Turniej o Puchar Developresu

W Rzeszowie ruszył Turniej o Puchar Developresu

fot. archiwum

Bez zespołu z Legionowa, który zmaga się z kontuzjami, rozpoczął się II Turniej o Puchar Firmy Developres. W pierwszym dniu zmagań po dwa mecze rozegrały ekipy KSZO, Polskiego Cukru Muszynianki oraz gospodarz - Developres Rzeszów.

Podopieczne Bogdana Serwińskiego pierwszego seta rozegrały niemal koncertowo. Tylko trzy błędy własne przy dużej sile zagrywki pozwoliły ekipie z Doliny Popradu po wyrównanym początku narzucić swój styl gry. Od stanu 3:3, kiedy w polu serwisowym pojawiła się Carter, muszynianki zaczęły budować przewagę, której nie oddały już do końca partii. Kiedy kolejnym asem serwisowym popisała się Ciaszkiewicz-Lach, na tablicy wyników było 13:7 i bezradny Adam Grabowski poprosił o czas. Co prawda po akcjach Sieczki i Polańskiej łodzianki zbliżyły się na 10:14, ale kiedy przypomniała o sobie amerykańska atakująca, Polski Cukier Muszynianka wyszedł na 16:10. Budowlani nie mieli pomysłu na zatrzymanie rozkręcających się z akcji na akcję siatkarek z Muszyny, które po kontrze Różyckiej wygrały 25:15.

Po zmianie stron łodzianki pokazały przede wszystkim skuteczniejszą siatkówkę. Z dobrej strony pokazała się Sieczka, dwukrotnie wyprowadzając zespół Adama Grabowskiego na dwupunktowe prowadzenie. Muszynianki za każdym razem doprowadzały do wyrównania, a od stanu 9:9 obie ekipy szły punkt za punkt. Dopiero przy wyniku 20:19 w szeregach Polskiego Cukru Muszynianki zaczęły mnożyć się błędy, co skutecznie wykorzystały rywalki, zwyciężając w drugim secie po kontrataku Grajber 25:21.

W rzeszowskim turnieju mecze rozgrywane były do trzech setów. Co prawda regulamin imprezy przewidywał jeszcze pewne modyfikacje, jednak spotkanie Polskiego Cukru Muszynianki z Budowlanymi miało trzy partie. W decydującej odsłonie meczu ponownie obie ekipy szły punkt za punkt. Przy stanie 5:5 łodzianki zaczęły budować przewagę, odskakując na 9:6. Zespół trenera Serwińskiego nie potrafił wrócić do poziomu, jaki prezentował w premierowej odsłonie spotkania. Muszynianki zdołały wyrównać na 9:9, ale seria błędów sprawiła, że po chwili przegrywały 14:9. Łodzianki szybko przejęły inicjatywę, zdobywając przewagę przede wszystkim w bloku. Dobrze prezentowała się Polańska, dzięki której podopieczne Adama Grabowskiego odskoczyły na 17:10, a po kontrze Pacak postawiły kropkę nad „i”, wygrywając 25:18.



Polski Cukier Muszynianka Fakro Muszyna – KS Budowlani Łódź 1:2
(25:15, 21:25, 18:25)

Składy zespołów:
Muszynianka: Ciaszkiewicz-Lach, Plchotova, Carter, Różycka, Sosnowska, Jasińska, Maj-Erwardt (libero) oraz Hatala i Kurnikowska
Budowlani: Śliwa, Sieczka, Polańska, Skrzypkowska, Ściurka, Sikorska, Medyńska (libero) oraz Kajzer, Grajber i Pacak


 

Pierwszy set spotkania zdecydowanie należał do utalentowanej środkowej ostrowczanek, Kamili Ganszczyk, która najpierw serią zagrywek wyprowadziła zespół na 5:2, a po blokach na Czyżnielewskiej i Polak podwyższyła ze stanu 10:9 na 13:9. Zespół Agaty Kopczyk próbował jeszcze zbliżyć się do przeciwnika, jednak brakowało mu skuteczności i dokładności. Jedynie Czyżnielewska pojedynczymi atakami próbowała przeciwstawić się rywalkom, w szeregach których bezlitosne były Bawoł i Kuligowska. Beniaminek Orlen Ligi zbudował znaczną przewagę, kończąc partię po ataku Brojek (25:17).

W drugiej partii, przynajmniej w jej początkowej fazie, prowadzenie przechodziło z jednej strony na drugą. Podopieczne Dariusza Parkitnego szybko przejęły inicjatywę i po bloku Wójcik na Czyżnielewskiej prowadziły 9:6. Kiedy rozgrywająca KSZO popisała się asem serwisowym, na Podpromiu było już 12:7, a po ataku Dudy ze środka beniaminek Orlen Ligi prowadził 18:10. W końcówce seta ostrowczanki nieco się rozluźniły. Zespół z Bydgoszczy odrobił kilka punktów, jednak na wyrównanie wyniku było za późno, bowiem po akcji Ganszczyk KSZO Ostrowiec Św. prowadziło w meczu 2:0.

Trzecia osłona meczu początkowo należała do ostrowczanek, które utrzymywały jednopunktowe prowadzenie. Po punktowej zagrywce Wójcik KSZO odskoczyło ma 9:7, ale po serii błędów podopiecznych trenera Parkitnego inicjatywę przejęły pałacanki. Czyżnielewska wyprowadziła ekipę znad Brdy na 13:10, a po bloku na Bawoł zwiększyła prowadzenie bydgoszczanek do pięciu oczek (19:14). Beniaminek z Ostrowca Św. rzucił się w pogoń za rywalem, doprowadzając po atakach Wasiliewy i Tobiasz do stanu 19:19. Do wyniku 20:20 pięć kolejnych akcji wygrał zespół Agaty Kopczyk, zwyciężając 25:20.

Szkoleniowcy obu ekip umówili się na rozegranie czwartego, dodatkowego seta, w którym ponownie triumfowały siatkarki z Bydgoszczy, wygrywając na przewagi 26:24.

KS KSZO Ostrowiec Św. – KS Pałac Bydgoszcz 2:2
(25:17, 25:20, 20:25, 24:26)

Składy zespołów:
KSZO: Wójcik, Kuligowska, Ganszczyk, Brojek, Bawoł, Duda, Nowakowska (libero) oraz Ścibisz (libero), Stefańska, Grzelak i Wasiliewa
Pałac: Śmieszek, Bałdyga, Polak, Misiuna, Czyżnielewska, Twardowska, Korabiec (libero) oraz Biedziak, Dybek, Skorupa, Nowakowska (libero) i Pieczka


 

Mecz z Muszynianką bardzo dobrze otworzyły gospodynie, które po blokach na Różyckiej wyszły na 5:1. Po nie najlepszym początku podopieczne Bogdana Serwińskiego powoli zaczęły odrabiać straty. Dzięki atakom Kurnikowskiej i Plchotovej ekipa z Doliny Popradu wyrównała przy stanie 11:11. Wówczas niemoc rzeszowianek przełamała Warzocha, a po kolejnej kontrze Szeremety beniaminek odskoczył na 16:12. Po drugiej stronie ponownie przypomniała o sobie Kurnikowska. Blok skrzydłowej wprowadził muszynianki na 19:18, a dzięki atakom Różyckiej Polski Cukier Muszynianka mógł cieszyć się z prowadzenia w meczu 1:0.

Druga partia meczu była zbliżona dramaturgią do pierwszego seta. Podopieczne Marcina Wojtowicza wypracowały sobie kilkupunktową przewagę. Muszynianki wyrównały straty po asie serwisowym Plchotovej, a po kontrze Różyckiej prowadziły 18:15. Developres miał spore problemy ze skończeniem ataku, co wykorzystywały rywalki. Końcówka seta zdecydowanie należała do muszynianek, które serią punktowych bloków ustaliły wynik partii na 25:17.

Po zmianie stron to Polski Cukier Muszynianka objął prowadzenie. Po akcjach Jasińskiej i Gierak muszynianki wyszły na 5:2. Wówczas za odrabianie strat wzięły się rzeszowianki. Szeremeta i Warzocha doprowadziły do wyrównania (10:10), a po błędach Gierak Developres odskoczył na 15:12, kontrolując wydarzenia na parkiecie do końca partii (25:20).

Polski Cukier Muszynianka – KS Developres SkyRes Rzeszów 2:1
(25:20, 25:17, 20:25)

Składy zespołów:
Muszynianka: Kurnikowska, Plchotova, Carter, Różycka, Sosnowska, Jasińska, Maj-Erwardt (libero) oraz Gierak, Ciaszkiewicz-Lach, Hatala i Szczygieł
Developres: K. Filipowicz, Olszówka, Warzocha, Szeremeta, Ilwińska, Hawryła, Borek (libero) oraz Jagodzińska, Budzoń, Mucha i Kazała


 

W okresie przygotowawczym zespoły z Rzeszowa i z Ostrowca Św. spotykały się ze sobą już trzykrotnie. Czwarty pojedynek obu ekip lepiej rozpoczęły przyjezdne, które po błędach Developresu szybko zbudowały czteropunktową przewagę. Rzeszowianki stały w miejscu i po chwili było już 10:2 dla siatkarek Dariusza Parkitnego. Kiedy ze skrzydła kolejną kontrę wykorzystała Bawoł, na Podpromiu miejscowe przegrywały 4:12. Wysokie prowadzenie nieco uśpiło czujność ostrowczanek. Ekipa Marcina Wojtowicza wykorzystała przestój przeciwnika, wychodząc na pierwsze prowadzenie przy stanie 17:16. Po kolejnych atakach Nowakowskiej i Olszówki beniaminek z Podkarpacia odskoczył na 23:17, wygrywając ostatecznie 25:18.

Po akcjach Hawryły i i Muchy Developres prowadził 3:0, ale ostrowczanki bardzo szybko odrobiły straty, wychodząc na 14:7 po kontrach Ganszczyk i Dudy. Rzeszowianki zbliżyły się jeszcze na 13:16, jednak inicjatywa wciąż leżała po stronie KSZO, które po serii błędów gospodyń odskoczyło na 22:14, wygrywając seta 25:19.

Falowanie i spadanie – tak w telegraficznym skrócie można opisać to, co działo się w trzeciej odsłonie meczu. Developres po autowym ataku Bawoł prowadził 4:1. Skrzydłowa KSZO w pełni się zrehabilitowała i po jej kontrach było 6:7. Od stanu 8:8 podopieczne Marcina Wojtowicza zaczęły sukcesywnie budować przewagę, prowadząc 20:13. W końcówce gospodynie nagle stanęły w miejscu i przy stanie 22:18 szkoleniowiec rzeszowianek poprosił o czas. Niemoc Developresu przełamała Szeremeta, która ustawiła wynik trzeciego seta przy stanie 25:21.

KS Developres SkyRes Rzeszów – KS KSZO Ostrowiec Św. 2:1
(25:18, 19:25, 25:21)

Składy zespołów:
Developres: Jagodzińska, Mucha, Hawryła, Budzoń, Olszówka, Nowakowska, Borek (libero) oraz P. Filipowicz (libero), Głaz, Iliwińska, Warcocha, Szeremeta i K. Filipowicz
KSZO: Duda, Wójcik, Kuligowska, Ganszczyk, Brojek, Bawoł, Ścibisz (libero) oraz Grzelak, Tobiasz, Wasiliewa i Nowakowska (libero)

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved