Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Grzegorz Wagner: W półfinale jesteśmy zdecydowanym faworytem

Grzegorz Wagner: W półfinale jesteśmy zdecydowanym faworytem

fot. archiwum

- Najważniejsze jest to, że mamy drużynę, która się cieszy. Tę chemię między zawodnikami widać na boisku. Nigdy nie widziałem tańczącego Mariusza Wlazłego, który po punktach cieszy się jak junior - przyznaje Grzegorz Wagner, były reprezentant Polski.

W rozmowie z TVP Sport przed rozpoczęciem MŚ raczej tonował pan nastroje, mówiąc, że miejsce od 5 do 7 będzie sukcesem. Plan minimum został wykonany z nawiązką. Jest pan zaskoczony postawą Polaków podczas tego turnieju?

Grzegorz Wagner:Kierowałem się bardziej formą zaprezentowaną w Lidze Światowej. Wtedy wydawało mi się, że nie mamy drużyny na medal, ale myliłem się. Ważne, że powtórzył się wspomniany przeze mnie scenariusz z 1974 roku. Wówczas też niewiele mówiło się o naszych medalowych szansach, a wyszło inaczej.

Mówiło się, że trafiliśmy do „grupy śmierci” z dwiema wielkimi firmami, a pokonaliśmy i Brazylię, i Rosję. Jak pan ocenia postawę Polaków w ostatniej fazie grupowej?



Zwycięstwa są ważne, ale istotniejsze jest to, że w każdym z tych meczów graliśmy naprawdę dobrze pod każdym względem. Oczywiście, zdarzają się przestoje, ale na ogół oglądamy naprawdę świetną siatkówkę. Jest wiele zaskoczeń, jak choćby postawa Fabiana Drzyzgi w meczu z Brazylią. Najważniejsze jest to, że mamy drużynę, która się cieszy. Tę chemię między zawodnikami widać na boisku. Nigdy nie widziałem tańczącego Mariusza Wlazłego, który po punktach cieszy się jak junior. To bardzo krzepiący widok. Wlazły to lider. Widać, że gra z Drzyzgą sprawia mu po prostu przyjemność.

Drzyzga w meczu z Rosją zaskoczył przede wszystkim zagrywką, która przyczyniła się do wygrania tych kluczowych dwóch setów. Jak pan – były rozgrywający – ocenia jego postawę w turnieju?

Z Brazylią zagrał najlepszy mecz w karierze. Jego zagrywka pomogła nam ustawić ten mecz. Na początku zawsze jest lekka niepewność, ale dzięki jego punktom szybko złapaliśmy wiatr w żagle. Fabian znakomicie wystawiał, dbał o różnorodność ataków. Nie zauważyłem błędu.

Teraz pora na Niemców. Straszy atakujący Georg Grozer. Gdy poszedł na zagrywkę w meczu z Iranem, to zespół odrobił w tym ustawieniu dziewięć punktów. Mamy się kogo obawiać?

Jesteśmy zdecydowanym faworytem, ale na pewno musimy się obawiać zagrywki. Niemcy nie mają wyjścia, muszą ryzykować, bo za dobrze w tym turnieju przyjmujemy. Rosjanie też straszyli nas zagrywką, ale Dmitrij Muserskij nie miał dnia. Grozer to niestety taki zawodnik, który bardzo dobrze radzi w trudnych momentach. Im większa presja, tym lepiej mu się gra – udowadniał to wielokrotnie. Musimy bardzo uważać.

więcej w serwisie sport.tvp.pl

źródło: tvp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved