Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ, gr. G: Iran wymęczył Francuzów

MŚ, gr. G: Iran wymęczył Francuzów

fot. FIVB

Reprezentacja Francji z pierwszego miejsca awansowała do półfinału MŚ. Trójkolorowym wystarczył tylko jeden set, jednak spotkanie zakończył dopiero tie-break. Tym samym jedna z rewelacji turnieju, reprezentacja Iranu, zagra z Rosją o 5. miejsce.

Spotkanie mające uzupełnić stawkę półfinalistów awansujących z grupy G pewniej rozpoczęli Irańczycy. Francuzom do końcowego sukcesu potrzebny był wygrany tylko jeden set. Zmagania otworzył efektowny atak podopiecznych trenera Kovaca ze środka. Chwilę później równie skutecznie rywalom odpowiedział Le Roux (2:2). Już w początkowej fazie seta trwała rywalizacja punkt za punkt, o ile początkowo o krok dalej byli Trójkolorowi, o tyle sytuację zmienił blok Irańczyków, powstrzymujący Ngapetha. Francuzi nie marnowali jednak szans otrzymywanych w kontratakach, ręki w ataku nie zwalniał Rouzier. I tak po kolejnym zagraniu atakującego reprezentacji Francji podopieczni Laurenta Tillie prowadzili 11:8. W reakcji na poczynania swoich podopiecznych Slobodan Kovac poprosił o przerwę. Czas na żądanie szkoleniowca reprezentacji Iranu nieco wybił z rytmu Francuzów, skutecznym atakiem popisał się jeszcze Mousavi ale błędów nie ustrzegł się Ngapeth i znów był remis (14:14). W kluczowym fragmencie meczu wyższy poziom koncentracji utrzymali jednak Francuzi: w ataku znakomicie radził sobie duet Rouzier/Ngapeth, Irańczycy nie ustrzegli się błędów własnych i Trójkolorowi odzyskali trzy oczka zaliczki punktowej. Tego prowadzenia podopieczni trenera Tillie nie pozwolili sobie odebrać, partię atakiem ze środka zakończył Nicolas Le Goff. Wygrywając 25:20, Francja zagwarantowała sobie grę w półfinale mistrzostw świata.

Kiedy Francuzi zapewnili sobie już awans, Laurent Tillie desygnował do gry nominalnych zmienników, dając odpocząć swoim podstawowym zawodnikom. Podobnie jak odsłonę premierową, także ten fragment meczu rozpoczęła gra na styku (2:2). Także tym razem szybciej zareagowali Trójkolorowi, wykorzystując niedociągnięcia w grze rywali (5:3). Sytuacja zmieniła się jak w kalejdoskopie, a nowo wprowadzeni zawodnicy potrzebowali czasu na złapanie rytmu gry, co miało przełożenie na rezultat seta. Tym samym na pierwszej przerwie technicznej w minimalnie lepszej sytuacji byli Irańczycy (7:8). Po irańskiej stronie siatki nie zawodził Mahmoudi, coraz lepiej na skrzydle prezentował się Samuel Tuia. Po kolejnym ataku przyjmującego reprezentacji Francji Trójkolorowi doprowadzili do gry na styku (14:14). Wydawało się, że to Francuzi kontrolują sytuację na boisku, jednak brak kończącego ataku i kontrataki Irańczyków dały minimalne prowadzenie Persom – 17:16. W ataku nie zawodził jednak Mory Sidibe, wspierany przez Nicolasa Marechala i w ekspresowym tempie, odzyskując kontrolę nad przebiegiem zmagań, z pierwszej piłki setowej cieszyli się Francuzi (24:21). Ambitni Irańczycy zdołali odeprzeć ataki rywali. Najpierw efektownym kontratakiem popisał się Ebadipour, następnie asa serwisowego do dorobku swojego zespołu dodał Mahmoudi (24:23). Złudzenia rywalom, podobnie jak w partii premierowej, odebrał jednak Le Goff atakiem ze środka (25:23).

Zmienność sytuacji towarzyszyła obu ekipom także w trzeciej odsłonie spotkania. Siatkarze obu drużyn nie ustrzegli się pomyłek i tak po ataku Sidibe w aut było 8:8. Atakujący Trójkolorowych szybko zrehabilitował się za pomyłkę, jednak wciąż obie drużyny utrzymywały kontakt punktowy (9:9). Szczęśliwym dla Irańczyków okazało się ustawienie z Mahdavim w polu serwisowym, gdzie przy kolejnych kontrach to podopieczni trenera Kovaca znaleźli się w lepszej sytuacji (11:9). Trzypunktowe prowadzenie utrzymywało się, a kiedy blok reprezentacji Iranu powstrzymał na lewym skrzydle Sidibe, trener Tillie poprosił o czas (10:13). Przerwa wyraźnie pomogła Francuzom, którzy zniwelowali stratę. Tym samym na drugiej przerwie technicznej przewaga Persów wynosiła już tylko jedno oczko (16:15). Przy grze na styku obie drużyny popełniały coraz więcej błędów, przede wszystkim w polu serwisowym. Wciąż w roli zespołu goniącego wynik byli podopieczni trenera Tillie, sytuacji półfinalistom mistrzostw świata nie ułatwiali Persowie, zachowując więcej pewności w kontrach. I tak po ataku Tashakori ze środka było 23:21, a po kolejnej pomyłce Francuzów reprezentanci Iranu mieli pierwszego setballa (24:21). Nadzieję na rozstrzygnięcie meczu w trzech setach przedłużył jeszcze Sidibe, zagrywką w aut odsłonę zakończył jednak Samuel Tuia (22:25).



Kontynuując swoją dobrą grę z wcześniejszego seta, także tym razem o krok dalej byli podopieczni trenera Kovaca. Gra na styku utrzymywała się tylko do stanu po 6. Później do ataku przystąpili reprezentanci Iranu. Na siatce dzielił i rządził Mahmoudi, a po francuskiej stronie siatki wyraźnie brakowało kończącego ataku. Błędów nie ustrzegł się Nicolas Marechal, atakując bezpośrednio w aut, a po kolejnym ataku Mahmoudiego Irańczycy prowadzili już 11:6. Na tym etapie spotkania to Irańczykom wychodziło praktycznie wszystko, efektowne obrony, skuteczne plasy i czujna gra w bloku pomogły podopiecznym trenera Kovaca podwyższyć prowadzenie. Po dłuższej wymianie zakończonej blokiem na Tui, na drugiej przerwie technicznej Persowie mogli cieszyć się z siedmiopunktowej przewagi (16:9). Przyjmujący reprezentacji Francji zrehabilitował się co prawda asem serwisowym, jednak wciąż obie drużyny dzieliły 3-4 punkty (14:18). Na tym etapie spotkania Irańczycy przypominali ponownie zespół z wcześniejszej fazy rozgrywek. Francuzi wciąż mieli problem z przebiciem się przez blok przeciwników lub ominięciem ich w obronie. Pojedyncze zagrania Sidibe pozwalały jednie prowadzić grę punkt za punkt (16:21), w oczekiwaniu na tie-breaka. Ostatecznie utrzymując przewagę, także tę partię wygrali Irańczycy – 25:19.

Odsłonę decydującą z wysokiego C rozpoczęli podopieczni Laurenta Tillie, po efektownym ataku Le Goffa prowadząc 4:2. W tej części meczu Francuzi mogli liczyć na Sidibe, a ten nie zwalniał ręki w ataku. Wsparciem dla swojego atakującego był Marechal, rywalom o swojej obecności przypomniał też blok Trójkolorowych. Przy zmianie stron boiska wciąż w lepszej sytuacji byli Francuzi, prowadząc 8:5. To, co było atutem Irańczyków we wcześniejszym secie, czyli skuteczne bloki, tym razem funkcjonowało po stronie reprezentacji Francji. Przy stanie 11:6 Slobodan Kovac poprosił jeszcze o czas. Przerwa nie wybiła z rytmu Francuzów, po powrocie na boisko asem serwisowym popisał się Marechal (12:6). Tej przewagi podopieczni trenera Tillie nie pozwolili sobie już odebrać, triumfując 15:9 i w całym meczu 3:2.

Francja – Iran 3:2
(25:20, 25:23, 22:25, 19:25, 15:9)

Składy drużyn:
Francja: Rouzier (5), Toniutti, Tillie (4), Ngapheth (8), Le Roux (1), Le Goff (11), Grebennikov (libero) oraz Tuia (10), Merechal (11), Lafitte (11), Jaumel (5) i Sidibe (17)
Iran: Marouflakrani (2), Ghaemi, Eraghi (1), Ghafour (4), Mirzajanpour (3), Tashakori (4), Zarif (libero) oraz Mahdavi (6), Gholami (6), Damnabi (11), Ebadipour (14) i Mahmoudi (22)

Zobacz również:
Wyniki III fazy mistrzostw świata

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-09-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved